Donald Tusk na konferencji prasowej po aferze w Szpitalu Południowym.
Premier Tusk komentuje aferę. Koniec z salonikami VIP Fot. Kancelaria Premiera / YouTube

Donald Tusk zwołał w piątek konferencję dotyczącą afery w warszawskim Szpitalu Południowym. Spodziewaliśmy się konkretnych decyzji personalnych wobec winnych nadużyć. Zamiast tego usłyszeliśmy głównie to, o czym wiemy od dłuższego czasu. Szef rządu postawił też ultimatum i czas upływa we wtorek.

REKLAMA

Afera w Szpitalu Południowym rozkręciła się w tym tygodniu do niewyobrażalnych rozmiarów. Po doniesieniach o gigantycznych zarobkach młodego lekarza z SOR na jaw wyszedł wstrząsający proceder w prosektorium.

Z relacji portalu Onet wynika, że koordynator prosektorium miał nielegalnie pobierać opłaty od rodzin zmarłych, a w budynku kwitł regularny biznes pogrzebowy. Umowę z koordynatorem rozwiązano ze skutkiem natychmiastowym.

Afera w Szpitalu Południowym. Donald Tusk nie powiedział nic nowego

W obliczu tych doniesień szef rządu zapowiedział kolejny raz zakończenie patologii w szpitalach i podjęcie działań, które ogłosił już przecież w połowie czerwca. Zostało mu już to wytknięte przez hejterów na X.

– Nie mam żadnych wątpliwości, że kwestia Szpitala Południowego to w tej chwili już jest kwestia prokuratury oraz konsekwencji wynikających z przebiegu audytu – poinformował szef rządu na konferencji prasowej. Tylko że prokuratura już prowadzi oddzielne śledztwa od dawna.

Donald Tusk zapowiedział również koniec z omijaniem procedur i "zeszytami" z nazwiskami faworyzowanych pacjentów. Mają też zniknąć szpitalne saloniki VIP, o czym media i politycy trąbili już wcześniej. Zaznaczył ponadto, że za dramatyczną sytuację w placówce odpowiadają nie tylko konkretni medycy złą wolą, ale cały system.

– Problem o wiele powszechniejszy to jest tzw. zeszyt w szpitalu. A więc zeszyt, w którym są nazwiska tych, którzy zasługują na lepsze traktowanie. To jest obejście kolejki, czasami izolatka, ale głównie obejście kolejki. I to jest coś, co budzi absolutny sprzeciw i to jest nieakceptowalne – mówił premier.

Centralna e-rejestracja ukróci omijanie kolejek. Premier żąda przyspieszenia prac

Lekarstwem na patologie w publicznej ochronie zdrowia ma być też m.in. centralna e-rejestracja... która już działa od początku roku, choć jeszcze nie w pełni. Szef rządu zapowiedział, że pozwoli to wyeliminować szarą strefę w zapisach.

"Dzisiaj wydałem też polecenie, aby te prace do maksimum skrócić. Ona musi zacząć działać najpóźniej do końca roku" – zaznaczył Donald Tusk.

O co dokładnie chodzi z nowym systemem? Pacjenci mogą za jego pomocą zapisać się na wybrane świadczenia na NFZ przez internet. Aktualnie dotyczy to tylko wizyt kardiologicznych oraz badań profilaktycznych w postaci cytologii i mammografii. Wkrótce zostaną do niej włączone kolejne dziedziny medycyny, a wirtualna poczekalnia ma ostatecznie zakończyć problem telefonicznych kolejek do przychodni.

Ultimatum premiera i dymisje w ratuszu. Trzaskowski zwalnia wiceprezydentki

Szef rządu oczekuje natychmiastowych rozwiązań systemowych od ministry zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy oraz szefa NFZ Filipa Nowaka. Cierpliwość premiera najwyraźniej dobiegła końca.

– Jeśli do wtorku nie otrzymam satysfakcjonujących rekomendacji, to w środę podejmę odpowiednie decyzje, także personalne – ostrzegł Donald Tusk na konferencji prasowej. Wiele osób jednak sądziło, że ewentualne decyzje zapadną właśnie dziś.

Zanim jednak upłynie termin narzucony przez premiera, pierwsze głowy zdążyły już polecieć na szczeblu warszawskiego samorządu. Prezydent Warszawy poinformował w piątek, że z urzędem żegnają się Renata Kaznowska oraz Aldona Machnowska-Góra.

– To, co wydarzyło się w Szpitalu Południowym, o czym też informują media, nigdy nie miało prawa się wydarzyć i mówię też to jasno: nie ma prawa się powtórzyć i się nie powtórzy – stwierdził Rafał Trzaskowski.

Z miejskich spółek, zarządów i rad nadzorczych mają też zniknąć wszystkie osoby należące do partii politycznych. Działacze samorządowi dostali twardy warunek. Mają czas do końca lipca na podjęcie ostatecznej decyzji o rezygnacji z polityki.