Donald Tusk
Donald Tusk zrzekł się immunitetu i stawi się w sądzie Fot. Shutterstock

Konfrontacja w sprawie tzw. kryptoafery PiS przenosi się na salę sądową. Premier Donald Tusk oficjalnie podjął decyzję o zrzeczeniu się immunitetu poselskiego. Sprawa ma związek z pozwem fundacji Zbigniewa Ziobry. Chodzi o finansowanie Instytutu Polski Suwerennej przez szefa Zondacrypto Przemysława Krala.

REKLAMA

Chodzi o wypowiedzi Donalda Tuska z początku kwietnia. Premier, powołując się na ustalenia Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ujawnił, jak miał wyglądać mechanizm finansowania fundacji powiązanych z politykami prawicy przez podmioty z rynku cyfrowych aktywów.

Zgodnie z przedstawionymi przez premiera informacjami służb na przełomie października i listopada 2025 – a więc na krótko przed kluczowym głosowaniem nad prezydenckim wetem do ustawy regulującej rynek kryptowalut – Przemysław Kral, prezes giełdy Zondacrypto, miał dokonać znaczących wpłat na konta dwóch organizacji.

Afera Zondacrypto. Pieniądze miały trafić do prawicowych fundacji

450 tys. zł miało trafić do Fundacji Instytut Polski Suwerennej, związanej ze Zbigniewem Ziobrą. Według słów premiera część pieniędzy posłużyła m.in. do opłacenia obrońców procesowych posła Dariusza Mateckiego oraz księdza Michała Olszewskiego.

Kolejne środki – 70 tys. euro – od powiązanej z Zondacrypto spółki Expofer Servis Hous miała otrzymać fundacja Dobry Rząd, za którą stoi Przemysław Wipler. W kontekście tego wątku media informowały później o zakulisowych spotkaniach polityka z szefem giełdy m.in. w Monako. – Zondacrypto była także głównym sponsorem imprezy prawicowych działaczy CPAC. W trakcie kampanii prezydenckiej najważniejszymi uczestnikami tej imprezy byli prezydenci Duda i Nawrocki – mówił Tusk.

Pod koniec kwietnia przedstawiciele Instytutu Polski Suwerennej oskarżyli Donalda Tuska o pomówienie oraz uderzenie w wizerunek fundacji za pomocą środków masowego przekazu (art. 212 Kodeksu karnego). Zapowiedzieli wówczas skierowanie sprawy do sądu wraz z wnioskiem o uchylenie premierowi ochrony parlamentarnej. Donald Tusk postanowił jednak uprzedzić formalną procedurę i sam zrzekł się immunitetu, o czym jako pierwsza poinformowała Wirtualna Polska.

Donald Tusk zrzekł się immunitetu. Stawi się w sądzie

Informację tę potwierdził rzecznik rządu Adam Szłapka, podkreślając, że szef rządu jest gotowy na proces. – Pan premier zrzekł się immunitetu, jest gotów na konfrontację. Fakty są oczywiste, oni byli finansowani przez podmioty związane z Zondacrypto i byli niezwykle aktywni, by zablokować regulacje ustawowe dotyczące rynku kryptowalut. Tak więc jak chcą iść do sądu, to niech idą, tyle że przegrają – skomentował Szłapka w rozmowie z WP.

O tym, jak wyglądał spór o te przepisy, pisaliśmy w naTemat w artykule: "Awantura o kryptowaluty w Sejmie. Mentzen nie brał jeńców, reszta nie lepsza".

Po formalnym stwierdzeniu poprawności dokumentu przez sejmową Komisję Regulaminową, Spraw Poselskich i Immunitetowych marszałek Sejmu przekaże stronie skarżącej komunikat o skutecznym zrzeczeniu się ochrony prawnej przez premiera. Otworzy to pełną drogę do rozpoczęcia procesu sądowego.

Fundacja Instytut Polski Suwerennej skierowała prywatny akt oskarżenia

Pod koniec kwietnia Piotr Cieplucha, członek zarządu Fundacji Instytut Polski Suwerennej, poinformował o skierowaniu do sądu prywatnego aktu oskarżenia przeciwko Donaldowi Tuskowi "za kłamliwe pomówienie".

Co ciekawe, Cieplucha zarzucił Tuskowi i podległym mu służbom bezczynność. "Zamiast wziąć odpowiedzialność za gigantyczne zaniedbania swojego rządu i całkowitą bierność podległych mu służb w sprawie Zondacrypto, premier Tusk wybrał drogę oszczerstw i politycznego ataku na naszą Fundację. To cyniczna, świadoma ucieczka przed własną nieudolnością. Sprawa Zondacrypto to druga Amber Gold pod rządami Tuska" – napisał w oświadczeniu na X.

Przypomnijmy też, że Przemysław Kral, zanim ślad się po nim urwał, w rozmowie naTemat.pl odpierał wszystkie zarzuty dotyczące Zondacrypto. – Nie bankrutujemy – przekonywał na początku kwietnia.