
Podczas szczytu NATO w Ankarze Wołodymyr Zełenski wezwał państwa europejskie do szybkiego zwiększenia produkcji rakiet Patriot. Prezydent Ukrainy podkreślił, że kwestie obrony powietrznej są dziś najważniejszym priorytetem Kijowa.
We wtorek w trakcie szczytu NATO w Ankarze prezydent Ukrainy stwierdził, że produkcja Patriotów jest niewystarczająca i wezwał europejskich sojuszników do zaangażowania w produkcję "dziś, a nie za wiele lat".
Jak podaje "Politico", Wołodymyr Zełenski ocenia zdobycie większej ilości pocisków obrony powietrznej jako najwyższy priorytet. "Jesteśmy w stanie zrobić wszystko sami. Ale jeśli chodzi o obronę powietrzną, potrzebujemy determinacji naszych partnerów" – stwierdził polityk.
Według Zełenskiego w tym zakresie Ukraina jest w stanie skutecznie odpierać rosyjskie ataki, ale mowa tu przede wszystkim o tych, w których wykorzystywane są drony i pociski manewrujące. Do skutecznego powstrzymania ataków z wykorzystaniem pocisków balistycznych musi korzystać z zapasów amerykańskich rakiet Patriot.
Jest to o tyle kluczowe, że, wedle słów prezydenta Ukrainy potencjał balistyczny Kremla to "ostatnia duża przewaga Rosji" w konflikcie z Ukrainą. W trakcie szczytu 7 i 8 lipca prezydent zamierza przeprowadzić kluczowe rozmowy z sojusznikami. W jednej z nich weźmie udział Donald Trump.
Zełenski z wizytą w Turcji na kluczowym dla Ukrainy szczycie NATO
"Przed nami ważna praca w Ankarze. Oczekujemy silnego i owocnego szczytu NATO. Potrzebujemy teraz decyzji, które zapewnią większą ochronę naszym obywatelom, większe możliwości dla naszej obrony oraz jeszcze silniejszą współpracę w sferze bezpieczeństwa między Ukrainą, Europą i Ameryką" – napisał Wołodymyr Zełenski na X po wylądowaniu w Turcji.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Prezydent Ukrainy ma w planach udział w odbywającym się właśnie Forum Przemysłu Obronnego NATO i w aż dwudziestu spotkaniach dwustronnych. Jego wizyta w stolicy Turcji ma zapewnić Ukrainie również podpisanie nowych kontraktów dronowych.
"Niezmiennie będziemy pracować nad wzmocnieniem obrony powietrznej Ukrainy. Nowe systemy, rakiety do nich, kwestie licencji produkcyjnych – wszystko to jest naszym priorytetem. Jesteśmy wdzięczni wszystkim, którzy wspierają Ukrainę realnymi działaniami" – zaznaczył Wołodymyr Zełenski.
W tle Patriotów dla Ukrainy odbywa się polska afera rakietowa
Apel Wołodymyra Zełenskiego dotyczący konieczności poszerzenia współpracy w zakresie systemów Patriot padł kilka dni po aferze, która dotyczy donacji wcześniej wspomnianej broni właśnie na rzecz Ukrainy ze strony Polski.
Ukrainie zostały przekazane pociski do systemów Patriot, które, jak podkreśla Władysław Kosiniak-Kamysz, stanowiły "margines naszych możliwości", a przekazana ilość "nie wpływa na zdolności obrony powietrznej Polski".
Szef MON wraz z wicepremierem i szefem MSZ Radosławem Sikorskim polecieli zresztą na szczyt NATO, w którym udział bierze również Wołodymyr Zełenski. "Podpisaliśmy porozumienie z USA, Niemcami, Holandią oraz Szwecją w sprawie utworzenia w Europie centrum serwisowania pocisków PAC-3 do systemów Patriot. To znacznie zwiększy moce oraz przyspieszy produkcję i serwis pocisków" – przekazał 7 lipca Władysław Kosiniak-Kamysz.
"Tym, którzy od kilku dni straszą, że Polska traci zdolności obronne, udowadniamy, jak bardzo się mylą. Naszym celem jest nie tylko kupować nowoczesne uzbrojenie, ale również produkować i serwisować je w Europie – z udziałem Polski" – napisał szef MON.






