
Podróże do Kraju Kwitnącej Wiśni będą teraz droższe. Rząd w Tokio zdecydował o uszczupleniu portfeli gości, wprowadzając jednoczesną podwyżkę podatku wyjazdowego oraz opłat wizowych.
Japonia zyskuje na popularności wśród polskich turystów. Przy planowaniu podróży warto trzymać rękę na pulsie ws. zmian, jakie japoński rząd szykuje dla przyjezdnych. Najważniejsza z nich weszła w życie 1 lipca tego roku. Japońskie władze podjęły decyzję o potrojeniu podatku wyjazdowego, którego turyści podróżujący do Japonii mogli do tej pory nawet nie być świadomi. Podatek ten jest automatycznie doliczany do ceny biletu lotniczego w momencie jego zakupu. Teraz będzie wynosił znacznie więcej – a zatem więcej turystów moze go zauważyć.
Droższy powrót do domu. Opłata wyjazdowa jeszcze wyższa
Nowe przepisy dotyczące opłaty wyjazdowej obejmują turystów niezależnie od posiadanego przez nich obywatelstwa – opłatę ponoszą zarówno obcokrajowcy, jak i podróżujący obywatele Japonii. Dotychczasowa stawka doliczana do biletów wynosiła tysiąc jenów, natomiast obecnie każdy podróżny musi zapłacić już 3 tys. jenów, czyli ok. 70 zł, aby wyjechać z Kraju Kwitnacej Wiśni.
Zmiany nie uderzą jednak we wszystkich. Japoński rząd przewidział kilka wyjątków: z opłaty zwolnione są dzieci poniżej 2. roku życia oraz pasażerowie tranzytowi, czyli ci, którzy spędzają w Japonii mniej niż 24 godziny podczas lotu przesiadkowego. Ponadto osoby, które dokonały rezerwacji przed wejściem w życie przepisów, zachowują prawo do niższej stawki.
Zobacz także
Japonia chce wyciągnąć więcej z turystyki. Ceny wiz w górę
Jednocześnie z nowym podatkiem wyjazdowym wzrosły także koszty uzyskania wiz uprawniających do wjazdu na terytorium Japonii – to pierwsza taka decyzja od 1978 roku. Polacy na szczęście mogą przebywać na terytorium Japonii do 90 dni bez wizy. Zmiany dotyczą jednak osób, które do Kraju Kwitnącej Wiśni jadą do pracy, na studia albo pochodzą z krajów, które nie mają z Japonią podpisanej umowy o ruchu bezwizowym.
Turyści ubiegający się o wizę jednokrotnego wjazdu muszą teraz liczyć się z wydatkiem rzędu 15 tysięcy jenów (około 350 zł). Jeszcze głębiej do kieszeni będą musieli sięgnąć podróżni regularnie odwiedzający ten kraj – wiza wielokrotnego wjazdu kosztuje obecnie 30 tysięcy jenów (ok. 700 zł).
Dodatkowe wpływy do budżetu mają pomóc w zarządzaniu turystyką. Japończycy od dłuższego czasu zmagają się z problemem nieodpowiedniego zachowania przyjezdnych. Przykładem tych napięć stała się decyzja miasta Fujiyoshida, które z powodu zachowania odwiedzających – w tym załatwiania potrzeb fizjologicznych w ogrodach – zdecydowało o odwołaniu festiwalu kwitnących wiśni w parku Arakurayama Sengen.
Rząd zapowiada, że fundusze zostaną przeznaczone m.in. na projekty infrastrukturalne. W planach jest m.in. wyznaczanie stref do robienia zdjęć w najbardziej obleganych punktach widokowych. Ponadto Tokio chce zainwestować w rozwój mniej znanych prefektur, aby odciążyć trochę najpopularniejsze regiony kraju.
Co ciekawe, japoński rząd postanowił wykonać ukłon w stronę własnych obywateli. Aby zrekompensować im wyższy podatek wyjazdowy, obniżono opłaty za wydawanie japońskich paszportów. Dodatkowo nowe opłaty wyjazdowe nie bedą zbyt bolesne dla portfeli turystów, a jednak patrząc na skalę, tamtejsze władze zyskają duży zastrzyk gotówki. W takich sytuacjach podatki turystyczne naprawdę nie są złym rozwiązaniem.






