W tle: centrum Bielska-Białej, po prawej autobus. W ramce: mężczyzna odpowiedzialny za atak.
Mężczyzna zaatakował nastolatki z Ukrainy w autobusie w Bielsku-Białej. Fot. Shutterstock, w ramce: X / Mateusz Rybak, za: Michał Strelnikov, montaż: naTemat.pl

Właśnie wystawiony został spektakl śmiałej ksenofobii w przestrzeni publicznej. Wczoraj mężczyzna w średnim wieku zaatakował 12-letnie Ukrainki w miejskim autobusie w Bielsku-Białej. Na skandalicznym nagraniu słyszymy krzyki, wulgaryzmy i groźby. Antyukraińskie nastroje sięgają kolejnego kuriozum, a dumni patriotyczni "bojownicy" biorą się za coraz silniejszych oponentów.

REKLAMA

Jak podaje portal bielsko.info, w autobusie linii numer 8 w Bielsku-Białej doszło do ataku na 12-letnie dzieci z Ukrainy ze strony około 40-letniego mężczyzny. Napastnik zaatakował dziewczynki werbalnie. Pod adresem młodych osób padł stek wulgaryzmów i obelg. Jego czyn został udokumentowany na nagraniu wideo, którego autorką jest jedna z zaatakowanych osób. Na nagraniu w pewnym momencie widać też sprawcę. Nie widać natomiast żadnej reakcji ze strony osób postronnych.

Dorosły mężczyzna zaatakował 12-letnie Ukrainki

"G*wniary wyrosły? Na naszych pieniądzach" – słyszymy na początku nagrania. Agresor deklaruje również, że "to się skończy niedługo". Cała jego wypowiedź okraszona jest niezwykle niecenzuralnym językiem.

Mężczyzna groził nagrywającej go dziewczynce słowami "Wiem, gdzie mieszkasz". Na prośbę, by doprecyzował, co ma na myśli, stwierdził: "Gdzie mieszkasz? Na Ukrainie". Na próby porozumienia się z nim mężczyzna krótko odpowiedział: "Nie pyskuj, bo nie jesteś w domu".

Dzieci z nagrania broniły się przed agresywnymi zapędami mężczyzny. Z ich strony padły pytania "O co pan na mnie krzyczy?" i "Czy może pan mnie nie dotykać?". Niestety pytania jeszcze mocniej rozjuszyły napastnika. Po nich pada niecenzuralna wiązanka na temat tego, kto powinien (i z jakiego powodu) wyjechać z Polski.

Sprawę nagłośnił Mateusz Rybak, wolontariusz działający na rzecz uchodźców na granicy polsko-białoruskiej i organizator transportów medycznych na Ukrainę. Mężczyzna deklaruje, że udostępnione przez niego wideo pochodzi od Michała Strelnikova.

"Policja zawsze w tego typu sprawach reaguje ale zawsze ustalenie sprawcy (ów) chwilę zajmuje" – tak do sprawy odniósł się na X Marcin Kierwiński, szef MSWiA.

Do sprawy odniosła się także rzeczniczka prasowa MSWiA, Karolina Gałecka. "W związku z opublikowanym w sieci nagraniem, na którym wobec ukraińskiego dziecka padają wulgaryzmy i groźby, Polska Policja prowadzi czynności zmierzające do ustalenia sprawcy. We współpracy z przewoźnikiem analizowane są okoliczności zdarzenia" – czytamy w jej oświadczeniu na X.

Fala negatywnych komentarzy po ataku w Bielsku-Białej

"Ten bydlak, który słownie zaatakował ukraińskie dziewczynki w Bielsku-Białej nie zaczął pierwszy. Dzielnie kontynuuje to, co zaczął Braun, Zajączkowska, Mentzen, a teraz na sztandary wziął Czarnek i Morawiecki. Takiej Polski chce ta koalicja nienawiści" – przekazała na X posłanka do Parlamentu Europejskiego, Katarzyna Gasiuk-Pihowicz.

Z kolei Roman Giertych wezwał do odpowiedzi Krzysztofa Bosaka i Przemysława Czarnka: "Jak znam Marcina Kierwińskiego, to ten cham i agresor zaraz pójdzie siedzieć. Gorzej, że ci którzy swoją nienawiścią podżegają takich ludzi nie widzą do jakiej agresji prowadzą. I jeszcze to robią powołując się na chrześcijaństwo. Dumni jesteście Krzysztof Bosak, Przemysław Czarnek?" – zastanawiał się poseł KO na X.

Sprawa ataku na Ukrainki w Bielsku-Białej została zgłoszona do prokuratury

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych zadeklarował zgłoszenie sprawy do prokuratury. Przedstawiciele organizacji określili sprawę kolejnym popisem "ordynarnego szowinizmu, ksenofobii i zwykłego tchórzostwa".

Dalsza część artykułu poniżej.

"To co zrobił ten zwyrodnialec to jest ordynarne przestępstwo z nienawiści, motywowane ksenofobią i nacjonalizmem, wymierzone w bezbronne dzieci" – przekazano w oświadczeniu ośrodka na X.

Przedstawiciele organizacji wysłali oficjalne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z artykułu 257 Kodeksu karnego (znieważenie publiczne z powodu przynależności narodowościowej) oraz artykułu 190 Kodeksu karnego (groźby karalne).

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych zwrócił się również do lokalnych organów ścigania i MZK Bielsko-Biała o zabezpieczenie monitoringu w celu identyfikacji sprawcy.

"Apelujemy do mieszkańców Bielska-Białej i okolic! Jeżeli rozpoznajecie mężczyznę z nagrania, posiadacie informacje o jego tożsamości lub byliście świadkami tego zdarzenia w autobusie – prosimy o pilny kontakt w wiadomości prywatnej do Ośrodka" – zaapelowali przedstawiciele organizacji, zapewniając jednocześnie, że wszyscy zgłaszający mogą liczyć na pełną anonimowość.