Czarno białe tło, dzieci wpatrujące się w telefony. Czerwony znak X.
Polscy rodzice poparli radykalne odcięcie nastolatków od sieci. Montaż: naTemat.pl

Aż 65 proc. Polaków mówi "dość" mediom społecznościowym dla dzieci. Najnowszy sondaż pokazuje wyraźne poparcie dla zakazu korzystania z social mediów przez osoby poniżej 16. roku życia. Eksperci alarmują jednak nie tylko o znanych zagrożeniach. Zwracają uwagę także na mniej oczywisty problem: internet zmienił się tak bardzo, że dzieci coraz częściej funkcjonują w przestrzeni projektowanej przede wszystkim dla dorosłych.

REKLAMA

Uczestnicy najnowszego badania "Puls Opinii", przeprowadzonego przez Opinia24 na zlecenie RMF FM, zostali zapytani o to, czy w Polsce powinien obowiązywać zakaz mediów społecznościowych dla nieletnich do 16 r.ż.

Tak prezentują się odpowiedzi osób badanych:

  1. "Zdecydowanie tak" – 33 proc.
  2. "Raczej tak" – 32 proc.
  3. "Raczej nie" – 15 proc.
  4. "Zdecydowanie nie" – 7 proc.
  5. Brak zdania – 13 proc.

Oznacza to, że aż 65 proc. respondentów wspiera wprowadzenie zakazu, a przeciwko temu pomysłowi jest zaledwie 22 proc. badanych. Warto odnotować, że kwestia social mediów nie jest społeczeństwu obojętna, a zdanie na ten temat ma aż 87 proc. uczestników nowego sondażu.

Jak wskazuje RMF24, największe poparcie dla zakazu wyrażają kobiety (69 proc.), osoby w wieku powyżej 60 lat (70 proc.) i osoby z wyższym wykształceniem (76 proc.). W badaniu został uwzględniony także czynnik polityczny. Okazuje się, że największymi zwolennikami wprowadzenia zakazu są wyborcy Koalicji Obywatelskiej (84 proc.). Warto dodać, że to właśnie KO stoi za projektem zakazu telefonów w szkołach.

Najbardziej przeciwni potencjalnym zmianom są osoby w wieku od 18 do 24 lat (49 proc.) i osoby z wykształceniem podstawowym (31 proc.).

Sondaż przeprowadzony został w dniach 6-8 lipca 2026 roku. RMF nie podało informacji na temat liczebności grupy badanej. Opinia24 deklaruje jednak w swoich materiałach promocyjnych, że dla serii "Puls Opinii" jest to 1000 osób.

Co na ten temat mówi psycholożka pracująca z dziećmi na co dzień?

O krótki komentarz w tej sprawie potencjalnego wprowadzenia restrykcji w zakresie dostępu do social mediów poprosiłem psycholog dziecięcą Darię Błaszkiewicz.

– Media społecznościowe są bardzo niebezpieczne ze względu na treści, które do nich (red. – do dzieci) docierają, które zdecydowanie nie są dla nich skierowane. Są to też treści, które mogą obniżać poczucie własnej wartości i te związane z cyberbullyingiem – zauważa specjalistka.

– W przeszłości dzieci i młodzież miały dużo więcej przestrzeni stworzonych stricte dla nich, takich jak Panfu i Club Penguin. To były przestrzenie, gdzie dorośli nie funkcjonowali, portale i fora stworzone właśnie dla dzieci. Nie były bez niebezpieczeństw, ale treści nieprzystające do wieku użytkowników były dobrze moderowane, to coś, czego nie można powiedzieć o współczesnych mediach społecznościowych – słyszę.

– Jest to o tyle ważne, że dzieci obecnie funkcjonują w przestrzeni, gdzie przeplatają się treści i usługi stworzone dla dorosłych z tymi dla dzieci. Powoduje to, że dzieci mają dostęp do treści, do których w danym wieku mieć nie powinny – kontynuowała psycholożka.

To, co dzieci oglądają w sieci jest alarmujące

Zapytałem też kwestię obecności mediów społecznościowych w kontekście gabinetowym i problemów, z którymi zmagają się młode osoby.

Dalsza część artykułu poniżej.

– W gabinecie spotykam się z tym, że dzieci przekazują mi informacje na temat tego, co oglądają. Content tych Youtuberów zdecydowanie nie jest przeznaczony dla ich pułapu wiekowego – przekazała specjalistka.

– W wielu przypadkach konieczna jest silna kontrola rodzicielska, ale nie zawsze można temu zaufać. Część dzieci ma ograniczenia co do dostępu do social mediów i powoduje to złość na rodziców, szczególnie w porównaniu do rówieśników, którzy takiej kontroli nie mają nałożonej – skwitowała kwestię mgr Daria Błaszkiewicz.