
Do Parlamentu Europejskiego wpłynął dzisiaj wniosek prokuratora generalnego Waldemara Żurka ws. wyrażenia zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie Grzegorza Brauna przed wymiar sprawiedliwości. Do tej pory europosłowi "nie udało się" to bowiem aż pięć razy.
"Prokurator Generalny Waldemar Żurek przekazał dziś Przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Robercie Metsoli wniosek o wyrażenie zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie europosła Grzegorza Brauna" – poinformowała we wtorek 14 lipca Prokuratura Krajowa w swoim komunikacie.
Uchylony immunitet i unikanie śledczych przez Brauna
Historia tej sprawy sięga 2 czerwca 2025 roku, kiedy to prokurator generalny skierował do szefowej Parlamentu Europejskiego wniosek o zgodę na pociągnięcie Grzegorza Brauna do odpowiedzialności karnej. Europarlament rozpatrzył tę prośbę i uchwałą z 13 listopada ubiegłego roku oficjalnie pozbawił polityka immunitetu w zakresie zarzucanych mu czynów.
Po uzyskaniu zielonego światła z Brukseli, polski prokurator przygotował zarzuty. Chciał je ogłosić i przesłuchać europosła w charakterze podejrzanego. Okazało się to jednak niemożliwe.
"Pomimo pięciokrotnego wezwania do stawienia się na czynności procesowe nie doszło do ich skutecznego przeprowadzenia. Zachowanie Grzegorza Brauna oraz jego obrońcy, polegające na opuszczaniu miejsca czynności bez zgody prokuratora lub niestawianiu się po zarządzonej przerwie, uniemożliwiło przedstawienie zarzutów i przesłuchanie podejrzanego" – wyjaśniają śledczy.
Zobacz także
Przymusowe doprowadzenie. Prokuratura ma dość
W ocenie prokuratury takie działania polityka nie są przypadkowe. Śledczy uważają, że to celowe przeciąganie postępowania i wykorzystywanie faktu posiadania nietykalności. Immunitet europosła działa bowiem w Polsce na takich samych zasadach, jak ten przysługujący posłom na Sejm RP. Oznacza to, że wcześniejsza zgoda na same zarzuty nie wystarczy, by polityka zatrzymać siłą – do aresztowania lub przymusowego doprowadzenia na przesłuchanie potrzebna jest zupełnie nowa, odrębna zgoda Parlamentu Europejskiego.
Złożenie kolejnego wniosku przez prokuratora generalnego to bezpośrednia odpowiedź na zachowanie Grzegorza Brauna. Według śledczych europoseł lekceważy swoje obowiązki procesowe, ignoruje polski wymiar sprawiedliwości i stawia się ponad prawem. Zdaniem prokuratury taka postawa stoi w jawnej sprzeczności z konstytucyjną zasadą równości wszystkich obywateli wobec prawa.
QUIZ: Który znany Polak to powiedział?
1 / 10 Mój plan jest prosty – stanąć na podium. Ale nie powiem, na którym stopniu.
Awantura w szpitalu i długa lista utraconych immunitetów
O co dokładnie toczy się obecne postępowanie? Prowadzi je Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu, a zgromadzone materiały pozwoliły na sformułowanie wobec polityka zarzutów za kilka różnych przestępstw. Główny wątek sprawy dotyczy wydarzeń z kwietnia 2025 roku. Grzegorz Braun wtargnął wówczas do szpitala w Oleśnicy i bezprawnie pozbawił wolności pracującą tam lekarkę, Gizelę Jagielską. Swoje zachowanie próbował wtedy tłumaczyć rzekomym dokonywaniem "zatrzymania obywatelskiego".
O utraconych immunitetach Grzegorza Brauna można by zresztą pisać powieści, ponieważ było ich już tak wiele. Dotyczyły one zwykle spraw, które rażąco godziły w prawa człowieka. Jak informowaliśmy w naTemat chociażby w kwietniu tego roku, polityk stracił ochronę za blokowanie drogi dojazdowej w Jedwabnem podczas obchodów 84. rocznicy masakry tamtejszej ludności żydowskiej.
W marcu z kolei stracił immunitet za niszczenie flag Unii Europejskiej, Ukrainy i środowisk LGBTQ+, a także za publiczne zaprzeczanie zbrodniom ludobójstwa, których dopuściła się Trzecia Rzesza Niemiecka. Na swoim koncie europoseł ma również słynny incydent z atakiem gaśnicą na świece chanukowe w budynku polskiego Sejmu i wiele, wiele więcej...






