
Rada Najwyższa Ukrainy powołała Serhija Koreckiego na premiera – przekazał Reuters. Przed głosowaniem polityk wskazał, że jego priorytetami są obrona, stabilność gospodarcza i integracja Ukrainy z Unią Europejską. Prezydent Wołodymyr Zełenski postawił przed nowym szefem rządu jeszcze jeden cel, który dotyczy milionów obywateli.
– Serhij Korecki, po wszystkich konsultacjach, jest najlepiej przygotowaną osobą do objęcia stanowiska premiera Ukrainy – mówił w środę Wołodymyr Zełenski na konferencji prasowej w Kijowie. Prezydent Ukrainy dodał, że priorytetem dla nowego szefa rządu będzie przygotowanie kraju do najbliższej zimy.
Ukraina ma nowego premiera. Kim jest Serhij Korecki?
W Radzie Najwyższej nie było jednomyślności. Jak podaje Ukrinform, za powołaniem Koreckiego na premiera zagłosowało 289 deputowanych w 450-osobowym parlamencie Ukrainy. Serhij Korecki (rocznik 1978), menedżer i przedsiębiorca, ostatnio pełnił funkcję prezesa spółki Naftohaz – to koncern z sektora paliwowo-energetycznego.
Nowy premier urodził się w Łucku na Wołyniu, ukończył inżynierię mechaniczną i zarządzanie na Łuckim Narodowym Uniwersytecie Technicznym. Od 1997 do 2018 roku był związany z koncernem Kontynium – zaczynał jako pracownik działu analitycznego i z czasem obejmował stanowiska dyrektorskie. Na początku lat 2000. bezskutecznie próbował dostać się do organów władzy – Wołyńskiej Rady Obwodowej i Rady Najwyższej. Prowadził też własną działalność gospodarczą, rozwijając nową markę kawy Idealist Coffee i sieć kawiarni. Od 2019 zarządzał współtworzoną przez siebie spółką Centurion Group, zajmującą się w Szwajcarii obrotem energią.
W listopadzie 2022 powierzono mu stanowisko dyrektora przedsiębiorstw Ukrnafta i Ukrtatnafta, które w trakcie rosyjskiej inwazji przekazano pod zarząd resortu obrony. W kwietniu 2025 został powołany na funkcję prezesa zarządu koncernu Naftohaz Ukrainy.
– Po 20 latach pracy w sektorze korporacyjnym, w 2022 roku stanąłem na czele państwowej Ukrnafty. Pojawił się postulat walki z korupcją, przynieśliśmy rekordowe dziesiątki miliardów dolarów zysku do wcześniej nierentownej państwowej firmy. Dokładnie taki sam postulat wysunął prezydent i rząd w momencie mojego wyboru na szefa Naftogazu – mówił Korecki w przemówieniu w Radzie.
– Udowodniliśmy, że administracja publiczna może i powinna być skuteczna. Zawsze uważałem, że efektywność, niezależnie od formy własności, zależy przede wszystkim od ludzi – odpowiedzialności, profesjonalizmu i uczciwych zasad. To właśnie te zasady chcę przenieść na pracę całego Gabinetu Ministrów – dodał i podkreślił, że chciałby, aby jego rząd był "rządem obrony, rządem rozwoju gospodarczego i rządem integracji europejskiej".
Zobacz także
Ukraina ma czwartego premiera za czasów Zełenskiego
Serhij Korecki został czwartym szefem rządu za prezydentury Wołdymyra Zełenskiego. Zastąpił na tym stanowisku Julię Swirydenko, która sprawowała urząd niecały rok. Jak pisaliśmy w naTemat, w miniony weekend doszło do dymisji na szczytach władzy Ukrainy po tym, jak Zełenski ogłosił "nową strategię".
"Każdy priorytetowy obszar polityki zagranicznej zostanie przypisany konkretnej osobie z bogatym doświadczeniem, która będzie w stanie wdrożyć to, co uzgodnimy na szczeblu przywódców i czego oczekuje naród ukraiński. Najważniejsze z tych obszarów obejmują Stany Zjednoczone i nasze porozumienia dotyczące licencji na produkcję systemów Patriot" – przekazał prezydent Ukrainy na X.
Przypomnijmy, Donald Trump obiecał Zełenskiemu, że USA przekażą Ukrainie "licencję na Patrioty". Prezydent USA złożył deklarację w trakcie ostatniego szczytu NATO w Ankarze. "Jestem wdzięczny Julii za jej jasną, konsekwentną i skuteczną pracę na stanowisku premiera, za lata produktywnej służby w ukraińskim zespole i zaoferowałem jej możliwość kierowania nowym i ważnym obszarem relacji z kluczowym partnerem" – dodał prezydent Ukrainy.
17 lipca 2025 Rada Najwyższa Ukrainy powołała Swyrydenko na urząd szefowej rządu i tego samego dnia parlament zatwierdził skład jej gabinetu. To ona zastąpiła też Zełenskiego na Konferencji Odbudowy Ukrainy, która pod koniec czerwca odbyła się w Gdańsku. Po eskalacji napięcia w relacjach Warszawa-Kijów ukraiński prezydent nie przyjechał do Polski. Była już premier Ukrainy w Gdańsku zwróciła się wprost do szefa polskiego rządu. – Dziękuję za pana przywództwo – mówiła.






