Wołodymyr Zełenski
Wołodymyr Zełenski nie przyjeżdża do Polski. Zastąpi go szefowa rządu Fot. Shutterstock.com

Wiadomo już, kto dokładnie będzie przewodniczył delegacji ukraińskiej na zbliżającej się Konferencji Odbudowy Ukrainy. Oznacza to, że liczne doniesienia o nieobecności Wołodymyra Zełenskiego w Gdańsku oficjalnie się potwierdziły.

REKLAMA

W Gdańsku ma niedługo odbyć się Konferencja Odbudowy Ukrainy. Jednak w świetle ostatnich decyzji i napięć na linii Polska-Ukraina, wokół wydarzenia panuje niemały chaos. W mediach nieustannie przybywało nieoficjalnych informacji wskazujących na to, że Wołodymyr Zełenski nie pojawi się w Polsce. Teraz te doniesienia ostatecznie się potwierdziły i wiemy też, kto w zastępstwie będzie reprezentował prezydenta Ukrainy na konferencji.

Julia Swyrydenko na czele delegacji. "Mamy jasne zadanie"

We wtorek 23 czerwca premier Ukrainy Julia Swyrydenko poinformowała w swoich mediach społecznościowych, że to ona wybierze się do Gdańska jako przewodnicząca ukraińskiej delegacji. Zapewniła również, że skład jej zespołu będzie zróżnicowany i kompleksowy.

"Będę przewodniczyć ukraińskiej delegacji i ogólnie naszym pracom na URC-2026 w Gdańsku. W skład ukraińskiego zespołu na Konferencji wejdą przedstawiciele ukraińskiego biznesu, szefowie spółek państwowych, przedstawicieli naszych społeczności z całego kraju i oczywiście urzędnicy rządowi oraz parlamentarzyści" – napisała Swyrydenko na Facebooku.

Szefowa ukraińskiej delegacji opisała, że jej zespół ma bardzo "jasne zadanie", którym jest wypracowanie i osiągnięcie konkretnych porozumień. Mają one docelowo wzmocnić "zdolności obronne i zrównoważony rozwój Ukrainy" oraz znacznie poszerzyć współpracę gospodarczą z krajami sojuszniczymi.

Swyrydenko zapowiedziała przy tym, że strona ukraińska liczy na podpisanie szeregu kluczowych umów z międzynarodowymi partnerami, "w szczególności dotyczących wzmocnienia potencjału energetycznego". Na koniec swojego wpisu podkreśliła, że Ukraina jest w pełni nastawiona na konstruktywne partnerstwo służące europejskiemu bezpieczeństwu, a relacje te zamierza budować w oparciu o fundamentalną "zasadę wzajemnego szacunku".

Odpowiedź rządu na nieobecność Wołodymyra Zełenskiego

Pojawiły się już pierwsze reakcje na tę decyzję ze strony polskich władz. Dzisiaj podczas konferencji prasowej został o to zapytany rzecznik rządu Adam Szłapka. – To decyzja strony ukraińskiej, że będzie reprezentowana na poziomie rządu, na poziomie pani premier – stwierdził polityk.

Wspomniał on przy tym, że konferencja w Gdańsku będzie bardzo ważnym i dużym wydarzeniem oraz zaznaczył fakt, że mamy "ponad 200 umów podpisanych, także między polskimi podmiotami a stroną ukraińską". – To decyzja strony ukraińskiej, trudno to oceniać – podsumował na zakończenie.

Konferencja w Gdańsku już coraz bliżej. Kogo jeszcze zabraknie?

Międzynarodowa Konferencja Odbudowy Ukrainy odbędzie się w dniach 25 i 26 czerwca w Gdańsku. W poprzednich latach miała miejsce w Rzymie, Berlinie, Londynie i Lugano, a w tym roku padło na Polskę. To prestiżowe spotkanie ma na celu zgromadzenie przywódców państw wspierających Ukrainę, a także ministrów, inwestorów i przedstawicieli firm zainteresowanych inwestowaniem w powojenną odbudowę tego kraju. Tematami przewodnimi będą kluczowe kwestie infrastruktury, energetyki oraz bezpieczeństwa.

Swój udział w wydarzeniu potwierdziło już wielu europejskich liderów, w tym m.in. kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Co natomiast ciekawe, minister Marcin Przydacz przyznał ostatnio, że na zbliżającą się konferencję nie wybiera się prezydent Karol Nawrocki, ponieważ nie otrzymał na nią zaproszenia. Współpracownicy głowy państwa nie kryją oburzenia zaistniałą sytuacją. Rzecznik prezydenta, dr Rafał Leśkiewicz określił to zachowanie "wysoce niestosownym".

Zaproszenia rozsyłali wspólnie Donald Tusk i Wołodymyr Zełenski. Według doniesień Wirtualnej Polski powodem wykluczenia mogło być wcześniejsze bagatelizowanie rangi tego wydarzenia przez otoczenie prezydenta.

Dyplomatyczne tło konfliktu Polski z Ukrainą

Przypominamy, że stosunki polsko-ukraińskie są w ostatnim czasie wyjątkowo napięte, a obecny kryzys ma swoje bardzo konkretne źródło. Wszystko zaczęło się od kontrowersyjnej decyzji Wołodymyra Zełenskiego, który oficjalnie nadał ukraińskiemu Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych "Północ" imię "Bohaterów UPA". W naszym kraju Ukraińska Powstańcza Armia jest powszechnie i słusznie uznawana za sprawczynię okrutnej eksterminacji polskiej ludności cywilnej na Wołyniu.

Ten ruch Kijowa poskutkował natychmiastową reakcją prezydenta Karola Nawrockiego, który zdecydował o odebraniu ukraińskiemu przywódcy najwyższego państwowego odznaczenia – Orderu Orła Białego. W odpowiedzi coraz więcej ukraińskich polityków zaczęło demonstracyjnie odsyłać do Polski swoje ordery, które otrzymali w przeszłości.