
Pakowanie do Ryanaira coraz częściej zaczyna przypominać zmagania z Enigmą albo rozwikłanie zadania z algebry na matematyce. Spakowanie wszystkiego tak, żeby spełnić wymagania przewoźnika, to prawdziwe wyzwanie. Mistrzowsko wybrnął z niego turysta na Malcie.
O tym, że Ryanair jest wyjątkowo drobiazgowy, jeśli chodzi o wymiary bagażu podręcznego, wiemy od dawna. W razie kontroli na pokład nie wślizgniesz się z plecakiem lub walizką, które choćby delikatnie wystają poza miernik. Przekonała się o tym Polka, która płaciła karę, bo z sizera wystawały ramiączka jej plecaka. Swój wyjątkowy sposób na lot z Irlandczykami z Malty znalazł inny turysta.
Pokonał Ryanaira w komiczny sposób. Wyglądał jak klaun
Sieć pełna jest praktycznych porad na to, jak spakować się do plecaka, żeby spełnić wymagania przewoźnika. Sama nagrałam dla was kilka poradników na ten temat, a jednym z ciekawszych był chyba ten z testem worków próżniowych i różnych organizerów. W sieci znajdziecie też patenty z ubieraniem się na cebulkę i wiele innych metod.
Teraz pojawił się kolejny viralowy sposób. Wiedzieliście, że na cebulkę można zakładać także buty? Właśnie tak Ryanaira pokonał turysta wracający z wakacji na Malcie. Oprócz krytych trampek mężczyzna miał na wakacjach także bardzo popularne crocsy. Takie gumowe buty świetnie sprawdzają się na plaży, ale w bagażu zajmują niestety bardzo dużo miejsca.
Nie chcąc tracić prawie całego plecaka tylko na gumowe buty, mężczyzna po prostu założył jedne na drugie. Crocsy okazały się na tyle szerokie, że mógł w nie wsunąć stopy w trampkach i tak przejść przez kontrolę. Na nagraniu wygląda, jakby miał na sobie buty dla cyrkowego klauna. Metoda ta rozbawiła internautów, a sam materiał ma ponad 2,5 mln wyświetleń na TikToku. Doczekał się także publikacji w maltańskich mediach.
Zobacz także
Ryanair nie takie numery już widział. Przewoźnik lubi zażartować z bagażu
Trzeba przyznać, że taki sposób radzenia sobie z limitami bagażu podręcznego do Ryanaira nie jest zbyt powszechny. Nie zmienia to jednak faktu, że turysta z Malty nie był pierwszym, który postanowił tak wejść na pokład.
Już w 2025 roku w sieci pojawił się bardzo podobny materiał. Na nim mężczyzna na normalne buty założył jeszcze popularne wówczas duże gumowe klapki. Tamten materiał Ryanair wykorzystał do typowego dla siebie żartu. "Dwie pary butów. Cóż, ostatecznie nie są to…" – głosił wówczas filmik. Po słownej sekwencji pojawiły się zdjęcia gołych stóp, które zdaniem wielu podróżujących samolotami, pociągami i autobusami są najgorszym widokiem w podróży.
Kwestia tego, czy powinno się zdejmować obuwie na czas lotu samolotem, budzi wiele wątpliwości. Z jednej strony jest to zdrowsze i wygodniejsze dla naszych stóp. Z drugiej jednak – śmierdzące skarpety czy zakładanie bosych stóp na siedzenia naprawdę potrafią uprzykrzyć i obrzydzić podróż. Dodatkowo, jeśli lot trwa 2, 3 czy nawet 4 godziny, to buty raczej nie stanowią dużego problemu.
Sytuacja wygląda inaczej w przypadku podróży długodystansowych. Jeśli lot ma trwać 6 godzin i więcej, to buty stają się prawdziwym utrapieniem. Ale w takiej sytuacji warto zaopatrzyć się w czystą parę skarpet na zmianę, a także lekkie jednorazowe kapcie, które często są rozdawane w hotelach. To zapewni komfort wam, a równocześnie nie będzie utrudniało podróży innym.






