
Donald Tusk odpowiedział Wołodymyrowi Zełenskiemu w sprawie ogłoszonych przez niego dzisiaj postanowień. Dotyczą one przede wszystkim relacji między Polską a Ukrainą, które w ostatnich tygodniach pozostawały stale napięte i może w końcu będą miały szansę nieco złagodnieć.
Kontrowersyjna decyzja Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia "Bohaterów UPA" zapoczątkowała trwający od kilku tygodni spór pomiędzy Polską a Ukrainą. Wydawało się, że końca w nim nie widać, za sprawą kolejnych afer wybuchających w relacjach z naszymi wschodnimi sąsiadami. Teraz jednak Wołodymyr Zełenski oficjalnie informuje o krokach, które podjął w tej sprawie, a na jego słowa prędko odpowiada premier Polski.
Reakcja premiera na wpis prezydenta Ukrainy
Szef polskiego rządu odniósł się do najnowszych relacji i komunikatów prezydenta Ukrainy zamieszczonych w mediach społecznościowych. Donald Tusk skomentował deklaracje Wołodymyra Zełenskiego, publikując własny wpis.
"Z satysfakcją i nadzieją przyjmuję słowa i decyzje Wołodymyra Zełenskiego, dotyczące relacji między naszymi państwami, które muszą być oparte na wzajemnym szacunku i prawdzie" – napisał Donald Tusk.
Premier dodał również, że Polska jest w pełni gotowa na dalszą współpracę, jednak strona polska ma pełną świadomość istnienia tematów, które zarówno łączą oba państwa, jak i tych, które stanowią obecnie pole do nieporozumień.
"Jesteśmy gotowi do poważnego i przyjaznego dialogu w sprawach, które nas łączą i tych, które nas dziś dzielą" – podsumował szef polskiego rządu.
Zobacz także
Jakie decyzje ogłosił Wołodymyr Zełenski?
Słowa szefa polskiego rządu to bezpośrednia odpowiedź na dzisiejszy komunikat prezydenta Ukrainy. Wołodymyr Zełenski poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych, że w jego kancelarii odbyło się spotkanie poświęcone w całości ukraińskiej polityce w stosunku do Polski.
Wskazał przy tym na jego priorytety: "wszyscy w Europie potrzebują dobrych sąsiedzkich, równoprawnych i wzajemnie korzystnych relacji, które budowane są na szacunku. Polska udzieliła Ukrainie znaczącego wsparcia po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji i jesteśmy Polsce wdzięczni. Obrona niepodległości Ukrainy to bezpośrednie wzmacnianie niepodległości Polski, a wyzwaniom bezpieczeństwa, przed którymi stoi dziś Europa, można sprostać jedynie poprzez współpracę – w szczególności współpracę wolnych narodów naszego regionu".
Następnie Wołodymyr Zełenski przeszedł do wymienienia szeregu konkretnych działań, które mają na celu poprawę obecnych relacji między oboma państwami.
"Po pierwsze, zapadną decyzje na szczeblu dyplomatycznym. Po drugie, otwarte zostaną wszystkie archiwa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy dotyczące tragicznych wydarzeń na Wołyniu w XX wieku" – wymieniał.
"Po trzecie, podjęte zostaną decyzje o wydaniu znacznej liczby zezwoleń na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne, a wspólnie ze stroną polską musimy zapewnić większe możliwości ich przeprowadzenia. Po czwarte, omówiliśmy możliwe formaty poszerzenia dialogu między społeczeństwami Ukrainy i Polski" – kontynuował Zełenski.
Ostatnim, piątym punktem na liście jest wzmocnienie Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej. Wołodymyr Zełenski przekazał, że ustalił już z szefem tamtejszej placówki, Ołeksandrem Alfiorowem, przygotowanie odpowiednich propozycji, które mają rozszerzyć jej możliwości. Zwrócił się również do urzędników państwowych o zwiększenie wsparcia finansowego dla tej instytucji, aby mogła ona odpowiednio reprezentować interesy państwa.
Czy Zełenski uratuje relacje z Polską?
Swoimi najnowszymi decyzjami Wołodymyr Zełenski wyraźnie stara się uratować coś, co bardzo widocznie już mu umyka, czyli zaufanie Polaków do Ukrainy. Jak informowaliśmy w naTemat, najnowsze sondaże jasno wskazują na zmianę nastrojów w naszym społeczeństwie. Po raz pierwszy od lat grupa przeciwników przyjmowania uchodźców z Ukrainy jest bowiem większa niż grupa zwolenników. Zauważalny jest również spadek w kwestii poparcia dla dalszego wsparcia militarnego.
Nastroje te były dobrze widoczne szczególnie podczas niedawnej afery wokół przekazania Ukrainie polskich systemów Patriot. Innych punktów zapalnych na linii Warszawa-Kijów również w ostatnim czasie nie brakowało. Wśród nich znalazły się chociażby kwestie odsyłanych orderów czy dalsze zaognianie sporu wokół rzezi wołyńskiej. O obecnej, napiętej sytuacji dyplomatycznej informują już także ukraińskie media. Niestety, przedłużające się spory polityczne nierzadko przekładają się również na nastroje społeczne, doprowadzając do zachowań o podłożu ksenofobicznym – czego przykładem było niedawne zdarzenie z udziałem 12-letnich dziewczynek w Bielsku-Białej.






