
Kontrole abonamentu RTV wchodzą w nową fazę. Coraz częściej mówi się o przypadkach fotografowania odbiorników radiowych znajdujących się w samochodach, co budzi niepokój wśród kierowców i przedsiębiorców. Niekoniecznie słusznie.
Zaledwie jedna trzecia osób, które powinny płacić abonament RTV regularnie uiszcza opłatę zbieraną na rzecz misji publicznej realizowanej przez TVP i Polskie Radio. Oznacza to, że większość "abonentów" ma powody do obaw w związku z kontrolami prowadzonymi przez Pocztę Polską. Szczególnie, że w tym roku zyskały one nowy wymiar.
Ostatnio coraz głośniej jest o kontrolach, które nie są realizowane w domowym lub firmowym zaciszu, a w ramach akcji fotografowania odbiorników, które znajdują się w pojazdach. O takich przypadkach informował m.in. "Fakt".
Kontroler w tej sytuacji zamiast prosić o zgodę na przeprowadzenie kontroli w mieszkaniu, legalnie wykonuje zdjęcie w miejscu publicznym i próbuje potem wyciągnąć konsekwencje wobec nieuczciwego posiadacza niezarejestrowanego odbiornika.
W całej sprawie pojawiają się jednak dwie ważne kwestie – po pierwsze, kontrole Poczty Polskiej mogą wcale nie być tak masowe, jak się wydaje, a po drugie – zdjęcie odbiornika niekoniecznie stanowi dowód jego sprawności.
Co i gdzie sprawdzi Poczta Polska?
Poczta Polska nie informuje na temat szczegółów kontroli. Z wpisu z 9 marca 2023 roku, który został opublikowany na oficjalnej stronie urzędu, możemy się jednak dowiedzieć kilku bardzo ciekawych rzeczy:
- Kontrole abonamentu RTV nie są prowadzone przez listonoszy, a wyłącznie przez pracowników Centrum Obsługi Finansowej Poczty Polskiej.
- Samo Centrum Obsługi Finansowej Poczty Polskiej zatrudnia "nie więcej niż kilkudziesięciu kontrolerów" na terenie całego kraju.
- Kontrole Poczty Polskiej skupiają się głównie na firmach i instytucjach. "Ilość kontroli w gospodarstwach domowych jest znikoma i stanowi jedynie odsetek wszystkich kontroli."
- W przypadku chęci odwołania się od decyzji Poczty Polskiej możliwe jest m.in. składanie zarzutów, zażaleń i skarg do WSA, a także wniosków o umorzenie płatności do KRRiT.
Z mniej oficjalnych informacji – jak wskazują godziny na (usuniętym już) ogłoszeniu o pracę dla kontrolerów Poczty Polskiej, ich praca przypada na godziny od 7:00 do 15:00 od poniedziałku do piątku.
Samo zdjęcie radia nie wystarczy?
Podobnie jak w przypadku kontroli w domu, konieczność poniesienia opłaty abonamentowej dotyczy posiadaczy urządzeń sprawnych technicznie. Muszą być one zdolne do natychmiastowego odbioru programów.
Samo zdjęcie raczej nie jest więc w stanie zapewnić odpowiedniego ciężaru dowodowego. Kontroler nie ma możliwości dostania się do pojazdu (bez wyraźnej zgody kontrolowanego) i zweryfikowania, czy dany odbiornik działa.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Inną kwestią jest to, że najwięcej powodów do obaw mają firmy, które są w posiadaniu samochodów, a nie użytkownicy prywatni. Nie tylko z tego powodu, że Poczta Polska sama przyznaje, że są częściej kontrolowani. Prywatni użytkownicy uiszczają tylko jedną opłatę, niezależnie od liczby posiadanych odbiorników. W przypadku podmiotów gospodarczych jest inaczej. Obowiązek uiszczenia opłat dotyczy każdego odbiornika radiofonicznego lub telewizyjnego. Najbardziej narażone na kontrole wydają się więc pojazdy, które w wyraźny sposób oznaczone są firmowymi emblematami. Kontrolerzy Poczty Polskiej nie mają możliwości zweryfikowania, do kogo należy auto, bo nie mają dostępu do systemu CEPiK. Auta z logiem przedsiębiorstwa, jego adresem i danymi kontaktowymi wydają się z tej perspektywy łatwym celem dla kontrolera.
Niezależnie od skali i precyzji kontroli, warto pamiętać, że zgodnie z przepisami, abonament RTV należy opłacić do 25. dnia każdego miesiąca. Warto więc zadbać o to, by do 24. dnia miesiąca, w tym wypadku 24 lipca, wszelkie należności zostały uiszczone. W przeciwnym razie grozi nam kara wynosząca 30-krotność opłaty miesięcznej, a także zaległe opłaty abonamentowe za okres, w którym odbiornik był wykorzystywany, do 5 lat wstecz.






