
Węgry mierzą się z jednym z największych skandali polityczno-finansowych ostatnich lat. Prokuratura zajęła serwery partii Viktora Orbána w związku ze śledztwem dotyczącym Narodowego Funduszu Kultury (NKA). Sprawa obejmuje zarzuty nieprawidłowego wydatkowania publicznych środków i budzi skojarzenia z aferą Funduszu Sprawiedliwości w Polsce.
Jak poinformował portal 444.hu, wegierska prokuratura bez zapowiedzi zajęła serwery Fideszu. Zdarzenie miało miejsce 21 lipca 2026 roku. Jak podkreślają dziennikarze węgierskiego serwisu, w tym przypadku interwencja prowadzona była przez prokuraturę okręgową, a nie prokuraturę centralną.
Śledczy nie wyjaśnili dokładnie, co było przyczyną zajęcia sprzętu partii Viktora Orbána. Jak wynika z oświadczenia, które trafiło do redakcji 24.hu, działania prokuratury związane były ze skandalem ws. NKA (Nemzeti Kulturális Alap), czyli węgierskim Narodowym Funduszem Kultury.
Według informacji, które zostały przekazane dziennikarzom, Fidesz miał być częścią postępowania w tej sprawie. Śledztwo toczy się od niedawna, ale są już pierwsze doniesienia o aresztowaniach.
Narodowy Fundusz Kultury – gigantyczna afera na Węgrzech
Afera NKA ma dotyczyć nieuczciwego zarządzania środkami finansowymi, które przypadły Narodowemu Funduszowi Kultury. Łączny budżet funduszu miał opiewać na ponad 200 milionów złotych (17 miliardów forintów). Wygląda jednak na to, że kwota może nie być doszacowana. Dodatkowe setki milionów forintów miały być rozdysponowane przez prezesa NKA – Balázsa Hankó. Pierwotna kwota – 17 miliardów forintów – nie została ujawniona opinii publicznej aż do wybuchu skandalu wokół funduszu.
Aferę ws. NKA ujawnił aktor i aktywista Áron Molnár, który przekazał prasie, że celebryci i artyści, którzy brali czynny udział w kampanii wyborczej Fideszu mieli otrzymywać z tego tytułu "wsparcie" z funduszu.
Wygląda jednak na to, że sprawa dotyczy także organizacji powiązanych z Fideszem, a także samych polityków partii, którzy przed wyborami w 2026 roku organizowali przedwyborcze "vurstlijas" – wiece, pikniki.
Według informacji podanych przez 444.hu, pod koniec 2024 roku wcześniej wspomniany prezes NKA, Balázs Hankó, wraz z wiceprezesem Balázsem Búsem rozpoczęli rozdysponowywanie rezerw funduszu (około 10 miliardów forintów, czyli około 119 milionów złotych) na wcześniej wspominane cele w ramach "wsparcia celów kulturalnych".
Obecnie w związku ze skandalem zostało zatrzymane sześć osób, w tym prezes i wiceprezes NKA.
To wszystko gdzieś już grali. W Polsce!
Fidesz mógł wzorować się na najlepszych. Afera ws. NKA przypomina aferę ws. Funduszu Sprawiedliwości, której twarzami są, a jakże, budapesztańscy zbiegowie – Marcin Romanowski i Zbigniew Ziobro.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Panom zarzucane jest wykorzystywanie finansowania swojego funduszu w celach politycznych. Podobnie jak w przypadku NKA mamy tu szczytny motyw – wsparcie kultury vs wsparcie ofiar przestępstw. Środki ostatecznie lądowały różnymi kanałami w rękach organizacji sprzyjających politycznie osobom, które ich udzielały.
Obecnie w związku z zarzutami i skandalem związanym z Funduszem Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro udał się do Stanów Zjednoczonych, a Marcin Romanowski ukrywający się przed polskim wymiarem sprawiedliwości ostatnio widziany był na Bałkanach.






