Pijany Polak zatrzymany na lotnisku
Zatrzymanie na lotnisku Fot.Karpacki Oddział Straży Granicznej

Rejs z Bułgarii do Polski zakończył się interwencją służb. Jeden z podróżnych swoim zachowaniem wywołał niemałe zamieszanie na pokładzie. Kiedy samolot dotarł do celu, sytuacja na płycie lotniska w Balicach stała się jeszcze bardziej napięta.

REKLAMA

Awantury na pokładach samolotów zdarzają się częściej niż mogłoby się nam wydawać. Bardzo często niemałą rolę odgrywa tu alkohol, który powoduje agresywne zachowania, a w skrajnych wypadkach może prowadzić do awaryjnego lądowania i wezwania służb.

Awantura podczas lotu do Krakowa. Pasażer był pijany

Jak podaje Karpacki Oddział Straży Granicznej, podczas lotu z Bułgarii do Krakowa pijany obywatel Polski rozpoczął awanturę jeszcze w trakcie lotu. Od początku rejsu miał on ignorować polecenia załogi, nie zwracać uwagi na upomnienia i zachowywać się wulgarnie. Prawdziwy problem pojawił się jednak wtedy, gdy mężczyzna wstał z fotela i próbował wejść do kabiny pilotów.

Gdy samolot wylądował na pasie krakowskiego lotniska, nie było już miejsca na negocjacje. Na miejsce wezwano funkcjonariuszy Zespołu Interwencji Specjalnych Straży Granicznej.

Agresywny podróżny nie zamierzał jednak podporządkować się służbom. Z powodu agresji strażnicy musieli użyć środków przymusu bezpośredniego i mężczyzna opuścił samolot w kajdankach. Ostatecznie sprawą zajęła się policja: badanie alkomatem wykazało wysokie stężenie alkoholu, a dalszą część nocy mężczyzna spędził w izbie wytrzeźwień.

Narastający problem w powietrzu. Branża chce limitów alkoholu

To kolejny incydent z udziałem nietrzeźwych pasażerów, co skłania linie lotnicze do podjęcia kroków. Szef Ryanaira, Michael O'Leary, już dawno zaapelował o ukrócenie dostępu do alkoholu na lotniskach, szczególnie w godzinach porannych. Apele te spotykają się jednak z niechęcią właścicieli lokali gastronomicznych na lotniskach, którzy sugerują, że obecnie obowiązujące obostrzenia są wystarczające, a sprzedawcy po prostu nie powinni serwować alkoholu osobom wyraźnie pod wpływem.

Przewoźnik mimo wszystko proponuje wprowadzenie limitu dwóch drinków na osobę, sprzedawanych po zeskanowaniu karty pokładowej. Choć restauratorzy uważają ten pomysł za trudny do zrealizowania, linie lotnicze przypominają, że awantury w powietrzu to nie tylko zagrożenie, ale też ogromne koszty i konsekwencje finansowe dla samych sprawców. W naTemat pisaliśmy o wielu karygodnych sytuacjach. Niektóre z nich są wyjątkowo skrajne, jak np. napastowanie stewardess Frontier Airlines. W 2024 roku pasażer American Airlines ściągnął spodnie i zaczął oddawać mocz na środku korytarza w samolocie.

Warto przypomnieć, że już wcześniej część przewoźników za oceanem zdecydowała się na radykalny krok. Koniec z alkoholem w samolocie, bo pijani pasażerowie robią burdy, ogłosiły wspomniane American Airlines, a także Southwest i United.