Kalendarz, dni urlopu, zwolnienie lekarskie, L4
Pracodawcy mają coraz więcej narzędzi, aby przyłapać wczasowiczów na L4 Fot. Shutterstock.com / TippaPatt

Zwolnienie L4 na piątek lub poniedziałek, aby przedłużyć sobie weekend? To nie takie sprytne, jak się wydaje. Pracodawcy znają tę praktykę bardzo dobrze, a dane jednoznacznie potwierdzają, że jest ona stosowana aż nazbyt często. Teraz jednak nowe narzędzia usprawnią kontrole i wskażą, czy pracownik naprawdę jest chory, czy tylko próbuje obejść system.

REKLAMA

Według danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, w 2025 roku wystawiono w Polsce 27,5 miliona zaświadczeń o czasowej niezdolności do pracy. Łącznie przełożyło się to na 290,5 miliona dni, podczas których pracownicy byli nieobecni w firmach. W tej dużej grupie znajdują się także zwolnienia jednodniowe, których statystyki wyraźnie wskazują na powszechny wśród Polaków trend.

Kiedy chorujemy najczęściej?

Firma doradcza Conperio w opracowanym "Barometrze absencji chorobowej w Polsce w 2025 roku" wskazuje, że niezgodne z prawem wykorzystywanie zwolnień lekarskich to wciąż bardzo częste zjawisko. Z kontroli wynika, że w ponad 33 procentach przypadków pracownicy wcale nie przeznaczali czasu na odpoczynek i powrót do zdrowia. Podczas weryfikacji okazywało się, że chorych nie było pod wcześniej wskazanym adresem lub zajmowali się oni sprawami, które utrudniały im rekonwalescencję.

Informacje zebrane z firm współpracujących z Conperio pokazują przede wszystkim też ciekawy wzorzec jednodniowych zwolnień. Zdecydowana większość z nich wypada w piątki (23,6 procent) oraz w poniedziałki (20,5 procent). Te dwa dni odpowiadają za ponad 44 procent wszystkich krótkich, jednodniowych absencji w skali roku. W środku tygodnia odsetek ten jest dużo niższy – wynosi od 15 procent w czwartki do 16,3 procent we wtorki. Z kolei sobota i niedziela to zaledwie 4,4 procent takich zwolnień. Zdaniem autorów raportu to jasny sygnał, że mówimy tu o typowym "wydłużaniu weekendu", a nie o nagłych problemach zdrowotnych.

Zjawisko to stale rośnie. Między 2023 a 2025 rokiem udział poniedziałkowych i piątkowych zwolnień jednodniowych podskoczył z 37,9 do 44,1 procent. Równocześnie ubyło zwolnień branych w weekendy (spadek z 14 do 8,8 procent). Pracownicy po prostu coraz chętniej "doklejają" krótkie L4 do dni wolnych od pracy.

Dni wokół świąt pod szczególnym nadzorem

Raport zwraca też uwagę na dni nazywane okołoświątecznymi. Jako przykład podano 2 maja, 10 czerwca oraz 10 listopada. Jednodniowe zwolnienia wystawione tylko w te trzy konkretne daty stanowiły aż 2,07 procent wszystkich takich dokumentów z całego roku.

To ogromne zagęszczenie absencji. Średnio w zwykły dzień roboczy wypisywano 58 zwolnień jednodniowych. Z kolei w analizowane dni okołoświąteczne średnia ta rosła do 147, co oznacza wynik wyższy o ponad 2,5 razy. Dla lepszego obrazu: zaledwie trzy standardowe dni nieświąteczne przynoszą zazwyczaj około 174 zwolnień, co odpowiada zaledwie 0,82 procent z puli całorocznej.

Przepisy i narzędzia po stronie pracodawców

Niedawno wprowadzono nową reformę Państwowej Inspekcji Pracy z 8 lipca, która skupia się co prawda głównie na umowach cywilnoprawnych oraz kontraktach B2B. Jeśli inspektorzy uznają, że charakter obowiązków odpowiada stosunkowi pracy, mogą nakazać zmianę umowy na zwykły etat. PIP dostała też dostęp do baz danych ZUS i Krajowej Administracji Skarbowej. Dzięki temu urząd nie typuje już firm do kontroli losowo, a na podstawie dokładnej analizy ryzyka.

Jak wskazują specjaliści, identyczny model bazujący na danych coraz chętniej przyjmują też sami pracodawcy. Firmy odchodzą od wyrywkowego sprawdzania L4 na rzecz typowania konkretnych, podejrzanych przypadków. Sprzyjają temu nowe przepisy, które weszły w życie 13 kwietnia 2026 roku. Doprecyzowały one zasady sprawdzania zwolnień przez ZUS oraz firmy zatrudniające powyżej 20 osób, a także wprowadziły konieczność przygotowywania oficjalnych protokołów z takich kontroli.

Aby ułatwić to zadanie, na rynku pojawiają się także specjalistyczne oprogramowania. Pracodawcy mogą korzystać między innymi z takich aplikacji jak Pulpit Absencji (autorstwa Conperio). Program ułatwia monitorowanie, kiedy dany pracownik najczęściej zgłasza nieobecność, czy powtarza to przed weekendami lub świętami, a następnie wskazuje osobę do kontroli w oparciu o czyste statystyki i twarde dane.