Praca, biuro, pracownicy
Nowe przepisy wprowadzą obowiązki dla pracodawców przy ekstremalnych temperaturach Fot. Unsplash.com / @israelandrxde

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej bierze się za prawa pracowników w czasie trwania ekstremalnych upałów. Nowe przepisy przewidują wprowadzenie limitów temperatur obowiązujących w pracy oraz granice, przy których pracodawcy będą musieli zastosować specjalne rozwiązania. Niestety, na te rewolucje będzie trzeba jeszcze trochę poczekać.

REKLAMA

10 lipca zostało opublikowane nowe rozporządzenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z 9 lipca, które zmienia rozporządzenie dotyczące ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy. Przepisy, które wejdą niebawem w życie, zmieniają dotychczasowe zasady pracy w warunkach, kiedy za oknem panują upały nie do wytrzymania.

W dzisiejszych czasach taki ruch wydawał się czymś nieuniknionym, zważywszy na to, że w Polsce odnotowywany jest nowy rekord najwyższej temperatury, a prognozy zapowiadają ekstremalne odstępstwa od norm.

Maksymalne temperatury w miejscu pracy

Nowe przepisy wprowadzają przede wszystkim górną granicę temperatury, w jakiej w ogóle można wykonywać swoje obowiązki zawodowe. Zgodnie z rozporządzeniem, w pomieszczeniach zamkniętych temperatura nie będzie mogła przekroczyć 35 stopni Celsjusza. Jedynym wyjątkiem od tej reguły są sytuacje, w których specyfika technologiczna danego zakładu na to nie pozwala.

Z kolei w przypadku pracy fizycznej wykonywanej na zewnątrz, maksymalna dopuszczalna temperatura wynosi 32 stopnie Celsjusza. Jeśli z powodu warunków atmosferycznych termometry wskażą wyższe wartości, praca po prostu nie będzie mogła być wykonywana.

Warto jednak zaznaczyć, że przepisy te przewidują pewne wyjątki, które dotyczą specyficznych zawodów dbających o nasze bezpieczeństwo, takich jak chociażby policja, wojsko czy służby ratunkowe.

Nowe obowiązki po przekroczeniu progów temperatury

Rozporządzenie określa również konkretne progi temperatur, po przekroczeniu których szefowie będą mieli wobec zatrudnionych dodatkowe obowiązki. Kiedy w biurze lub innym pomieszczeniu zrobi się cieplej niż 28 stopni Celsjusza (a w przypadku wykonywania tam ciężkiej pracy fizycznej – powyżej 25 stopni), pracodawca będzie musiał zareagować.

W takiej sytuacji konieczne będzie zapewnienie rozwiązań technicznych, które obniżą temperaturę – mowa tu na przykład o klimatyzacji czy sprawnych wentylatorach. Jeśli z przyczyn technologicznych jest to niemożliwe, firma musi wprowadzić zmiany organizacyjne, które zminimalizują wpływ upału na zdrowie.

Identyczny obowiązek organizacyjny dotyczy pracy na zewnątrz, gdy temperatura przekroczy tam 25 stopni Celsjusza. Co ważne, pracodawca nie może narzucać tych zasad z góry. Musi je skonsultować z pracownikami w ramach komisji BHP lub ustalić je we współpracy z lekarzem medycyny pracy, a dopiero potem oficjalnie poinformować o nich załogę.

Pół roku na przygotowania do zmian

Kiedy nowe prawo zacznie obowiązywać? Zgodnie z dokumentem, przepisy wejdą w życie... dopiero 11 stycznia 2027 roku. Oczywiście w środku zimy upały raczej nam nie grożą, jednak tak długi bufor czasowy daje pracodawcom pełne sześć miesięcy na gruntowne przygotowanie się do następnego sezonu letniego, choć ten obecny daje nam już wystarczająco w kość.

Teraz jest więc czas, w którym firmy mogą na spokojnie zamontować klimatyzację, nowoczesne systemy wentylacji czy odpowiednie rolety. Co więcej, kolejne nadchodzące w tym roku fale upałów mogą być świetną okazją dla zakładów pracy, aby przetestować wydajność dotychczasowych rozwiązań. To również dobry moment na rozpoczęcie z pracownikami wstępnych rozmów i konsultacji na temat tego, jakie zmiany organizacyjne i rozwiązania sprawdzą się w ich przypadku najlepiej.