
Grecja od kilku dni mierzy się z olbrzymimi pożarami, które przez trudne warunki pogodowe są praktycznie nie do opanowania. Ogień trawi już nie tylko wyspy, ale również część kontynentalną kraju. A jako że jest to jeden z ulubionych wakacyjnych kierunków Polaków, wielu z nich zadaje sobie teraz pytanie, czy ich urlop nie jest zagrożony.
Polacy znajdują się w tym roku w czołówce turystów z zagranicy, którym Grecja skradła serca jako miejsce na wakacyjny wypad. Widać to również w danych o tym, gdzie Polacy polecą na wakacje. W samym czerwcu na tamtejszych lotniskach odprawiono prawie 386 tys. naszych rodaków. I chociaż Grecja ma dość turystów, przez co wprowadza radykalne zmiany, nie zniechęca to Polaków do odpoczywania na tamtejszych plażach oraz podziwiania historycznych zabytków. Niestety, obecnie kraj ten musi radzić sobie z ogromnymi pożarami, co z kolei naturalnie rodzi pytania o to, czy wyjazdy w tamte rejony są w ogóle bezpieczne.
Pożary trawią Grecję na wyspach i w głębi kontynentu. Są ofiary śmiertelne
Jak informowaliśmy w naTemat, potężne pożary pustoszą ten wakacyjny raj Polaków już od kilku dni. Sytuację utrudnia silny wiatr, który sprzyja szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia. Agencja AFP podaje, że w ciągu tygodnia spłonęło ponad 12 tysięcy hektarów lasów i gruntów rolnych. Początkowo żywioł obejmował popularne wśród turystów wyspy, takie jak Kreta, Paros czy Lesbos. Szybko przeniósł się jednak na część kontynentalną. Lokalne media wskazują, że jeden z większych pożarów ma miejsce na wschód od Aten, w rejonie miasta Porto Germeno.
Zgodnie z ostatnimi komunikatami polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, publikowanymi w systemie Odyseusz, źródła ognia zlokalizowano także w południowej części regionu Wiotia w Grecji Centralnej, w Argolidzie na wschodnim Peloponezie oraz w Achai w okolicach Patras. Ponadto resort podał, że dla Attyki oraz części wyspy Eubea wprowadzono najwyższy stopień zagrożenia pożarowego. Niestety, podczas akcji gaśniczych zginęło także trzech strażaków.
Zobacz także
Komunikat premiera Grecji. "Naszym priorytetem pozostaje ochrona ludzkiego życia"
W niedzielę 2 sierpnia do sytuacji odniósł się w mediach społecznościowych premier Grecji Kyriakos Micotakis. Polityk zaznaczył, że ostatnie dni są dla kraju trudne przede wszystkim z powodu ekstremalnych warunków pogodowych i silnych wichur. "W ostatnich latach zainwestowaliśmy jak nigdy dotąd we wzmocnienie Obrony Cywilnej, pozyskując więcej środków powietrznych i naziemnych, wykorzystując nowe technologie, zatrudniając personel i lepiej organizując aparat państwowy. Są jednak chwile, kiedy natura i intensywność zjawisk pogodowych przekraczają wszelkie ludzkie plany i możliwości operacyjne" – przekazał.
Szef greckiego rządu wyjaśnił, że z powodu siły wiatru i turbulencji użycie sprzętu gaśniczego z powietrza jest utrudnione. W wielu przypadkach niemożliwe było pobieranie wody ani jej zrzucanie na płonące tereny. Premier podziękował ponadto wszystkim zaangażowanym w pomoc służbom za ich ciężką pracę oraz dodał: "Naszym absolutnym priorytetem pozostaje przede wszystkim ochrona życia ludzkiego, a następnie mienia i naszych cennych ekosystemów leśnych".
Bezpieczeństwo i zalecenia dla turystów w Grecji
Polskie MSZ w systemie Odyseusz zaznacza, że "Grecja jest krajem stosunkowo bezpiecznym". Resort uczula jednak na pospolitą przestępczość, apelując o ostrożność wobec złodziei kieszonkowych i oszustów, którzy działają głównie w dużych aglomeracjach, kurortach oraz w środkach transportu. Warto w takich miejscach mieć w zanadrzu sprytny sposób na kieszonkowców. Jak niedawno informowaliśmy w naTemat, najpopularniejsze oszustwa turystyczne zdarzają się właśnie tam, gdzie turystów jest najwięcej, a naciągacze są coraz sprytniejsi i potrafią skutecznie popsuć wakacje, dlatego zawsze warto zachować czujność.
Odyseusz zwraca również uwagę na uwarunkowania naturalne: "Ze względu na położenie i warunki klimatyczne Grecja jest podatna na katastrofy naturalne takie jak pożary czy trzęsienia ziemi". Zjawiska te, napędzane przez letnie fale upałów, powtarzają się w Grecji każdego roku. Więc mimo powagi sytuacji państwo to regularnie radzi sobie z pożarami na dużą skalę i posiada odpowiednio przygotowane procedury bezpieczeństwa.
Polskie ministerstwo przypomina także, że informacje o zagrożeniach w danym rejonie wysyłają greckie służby. Mają one formę komunikatów PUSH na telefony komórkowe, którym towarzyszy głośny dźwięk alarmu. Wiadomości te są dostępne także w języku angielskim. MSZ wskazuje, że osoby planujące podróżowanie po Grecji powinny na bieżąco śledzić mapy zagrożeń pożarowych na oficjalnej stronie civilprotection.gov.gr oraz sprawdzać doniesienia na profilu "112Greece" w serwisach X i Facebook.
W przypadku wyjazdów z biurem podróży za bezpieczeństwo odpowiada organizator oraz hotel. Osoby podróżujące na własną rękę powinny natomiast śledzić komunikaty lokalnych mediów, sprawdzać oficjalne strony i pozostawać w kontakcie z właścicielami noclegów. "W razie pojawienia się zagrożenia pożarowego należy bezwzględnie stosować się do komunikatów i poleceń służb greckich, które ogłaszają i koordynują relokację lub ewakuację" – apeluje resort.






