
Bon turystyczny był prawdziwym fenomenem, który w trudnych czasach pandemii bardzo wyraźnie napędził krajową turystykę. I choć w większości kraju dziś odwiedzających jest znacznie więcej, to w niektórych miejscach kryzys trwa. I to właśnie w nie rząd wpompuje 6 mln zł. Sprawdziliśmy zasady.
Nowe dopłaty do wakacji będą rozdawane pod szyldem Czeku Turystycznego. Program już jesienią tego roku ruszy w czterech polskich województwach – warmińsko-mazurskim, podlaskim, lubelskim i podkarpackim. Jednak w zależności od regionu zasady będą się nieco od siebie różniły. Najwięcej osób może być zainteresowanych zwłaszcza dwoma ostatnimi województwami z powyższej listy.
Polska wschodnia potrzebuje wsparcia. Czek Turystyczny ma być ratunkiem
Polska wschodnia to bardzo atrakcyjne regiony, które zwłaszcza po wejściu naszego kraju do UE przeszły ogromną modernizację i zmieniły się nie do poznania. Dziś mają autostrady, drogi ekspresowe, a przede wszystkim atrakcje i miejsca warte zobaczenia. Niestety z powodu wojny w Ukrainie wszystkie cztery wschodnie województwa odczuwają wyraźny spadek ruchu turystycznego.
Dla Podlasia ogromnym sukcesem okazał się ich własny bon turystyczny. Dopłaty znikały w ciągu kilku minut – w jednej z tur Podlaski Bon Turystyczny rozszedł się w 127 sekund – a województwo na nowo zaczęło odzyskiwać odwiedzających. Biorąc przykład z ich sukcesu, szybko okazało się, że będzie nowy bon turystyczny, już nie tylko na Podlasiu. Swój własny program dofinansowania do wakacji uruchomiło także woj. warmińsko-mazurskie.
Teraz we wsparcie wschodniej flanki zaangażowało się Ministerstwo Sportu i Turystyki, tworząc program Czeków Turystycznych. O tym, że nowy ogólnopolski bon turystyczny możliwy jest w planach na 2026 rok, resort sygnalizował już wcześniej. Dopłacając do noclegów, władze chcą pokazać, że Polska wschodnia jest ciekawa, a przede wszystkim bezpieczna dla odwiedzających.
Wiadomo już, że program dopłat, w których do zgarnięcia będzie 300 zł na nocleg, jeżeli zarezerwuje się pobyt na minimum dwie doby, będzie dostępny od września do listopada. Wcześniejsze zapowiedzi sugerowały nawet, że do zgarnęcia będzie nawet 600 zł. Na jego realizację państwo przeznaczy 6 mln zł. Z dopłat do jesiennych wakacji będzie mogło skorzystać ok. 8,3 tys. turystów. Jednak zasady przyznawania pieniędzy w poszczególnych regionach będą bardzo różne.
Zobacz także
Dopłata 300 zł do wakacji. Raz tylko dla seniorów i Dużych Rodzin, a raz dla wszystkich
Już teraz wiadomo, że każde z czterech województw dostanie taką samą kwotę dofinansowania – 1,5 mln zł. Jednak np. w woj. lubelskim do turystów trafi tylko milion złotych. Pozostałe 500 tys. zł zostanie przeznaczone na przygotowanie systemu informatycznego, regulaminu i obsługę prawną programu. To jednak spora strata dla odwiedzających.
Różnice będą występowały także w tym, kto będzie mógł skorzystać z dopłaty. Pierwotnie zakładano, że będą to pieniądze dla seniorów i posiadaczy Karty Dużej Rodziny, tej samej, która daje zniżki m.in. na muzea i zakupy. Takie zasady będą obowiązywały w woj. warmińsko-mazurskim i podlaskim. Dwa kolejne regiony, czyli Podkarpacie i Lubelszczyzna, postanowiły, że z dopłaty będzie mógł skorzystać każdy turysta, co może zdecydowanie zwiększyć zainteresowanie. W przypadku Podkarpacia rozszerzenie dopłaty było możliwe dzięki dofinansowaniu ze środków województwa, o czym poinformowała "Gazeta Wyborcza".
A jak w ogóle będzie można skorzystać z dopłaty? Rozdysponowaniem pieniędzy zajmują się Lokalne Organizacje Turystyczne, które uruchomią specjalne systemy rejestracji. A tam zasada będzie już prosta – kto pierwszy, ten lepszy. Na Podkarpaciu dopłaty zostaną rozdane w trzech turach, a pierwsza ma ruszyć już w połowie września. Dokładne terminy i zasady nie zostały jednak jeszcze podane, ale warto śledzić informacje o tym, jak działa Czek Turystyczny i komu przysługuje nowa dopłata do wakacji.






