
Sezon wakacyjny w pełni, więc zarabiają hotelarze, restauratorzy, ale i oszuści. Dla tych ostatnich lato to okres prawdziwych żniw, podczas których wyciągają pieniądze od turystów działających pod wpływem emocji i szukających oszczędności. Sytuacja z Włoch pokazała, jak duża bywa skala ich działań.
Włochy niezmiennie pozostają jedną z najpopularniejszych destynacji w Europie. Polacy bardzo upodobali sobie region Rimini, gdzie nie tylko są najliczniejszą grupą zagranicznych turystów, ale na dodatek lokalsi witają ich z otwartymi ramionami. Zupełnie nie przeszkadzają im nasze wakacyjne wpadki i nieporozumienia kulturowe. Problemem jest tam jednak lokal-widmo, do którego każdego dnia próbowali dostać się kolejni oszukani turyści.
Wielkie oszustwo we Włoszech. Co najmniej 120 osób dało się nabrać
Rimini ze względu na ogromną plażę jest dość popularnym miejscem wakacyjnym nad Adriatykiem. Dodatkowo tamtejsze lotnisko posiada dobrze rozbudowaną siatkę połączeń z Polską, więc automatycznie nasi podróżni latają tam dość często. Podobnie jest także z Niemcami. To właśnie niemiecki "Bild" nagłośnił sprawę masowych oszustw na Booking.com związaną z nielegalnym noclegiem.
Na pozór ogłoszenie noclegu w Riccione nad Adriatykiem we Włoszech nie budziło żadnych wątpliwości. Residenza Turci obok Rimini miała prawdziwe zdjęcia (nie takie wygenerowane przez AI), a do tego, kiedy sprawdzało się adres, budynek naprawdę istniał. Wszystko wydawało się więc legalną i normalną ofertą, dlatego turyści chętnie ją rezerwowali.
Problem pojawiał się później. Jak podaje niemiecki dziennik, powołując się na włoskie media, po dokonaniu rezerwacji turyści otrzymywali od właściciela wiadomość za pośrednictwem aplikacji WhatsApp. Tam wprost padała prośba o przelanie pieniędzy poza systemem Booking.com, dzięki czemu ludzie mieli trochę oszczędzić. Jak się okazało, chęć zmniejszenia wakacyjnych wydatków działała na wielu.
Już teraz wiadomo, że oszukanych jest co najmniej 120 osób, które zarezerwowały pobyt w Residenza Turci koło Rimini. Jak mówią mieszkańcy budynku, w zasadzie nie było dnia, żeby na miejscu nie pojawiały się kolejne oszukane osoby. Sprawy były zgłaszane karabinierom, ale sprawca pozostaje nieuchwytny. Niestety we Włoszech takie oszustwa zdarzają się dość często, a noclegi widmo to jedne z najpopularniejszych oszustw turystycznych na świecie. W Rzymie w miejscu jednego z noclegów-widm okoliczni mieszkańcy powiesili już nawet karteczkę, że obiekt "Roma Imperiale" nie istnieje. Wideo opublikowane przez oszukanych turystów błyskawicznie obiegło sieć.
Nie daj się złapać na Booking.com. We Włoszech turyści popełnili podstawowy błąd
Na oszustów można trafić na wielu serwisach pośredniczących w wynajmie noclegów. Niedawno nagłaśnialiśmy sprawę horrendalnie drogich apartamentów w Gdańsku, które okazały się dość słabą próbą wyciągnięcia pieniędzy od podróżnych przy wykorzystaniu zdjęć delikatnie zmodyfikowanych przez AI.
Zobacz także
Żeby nie dać się złapać na takie oszustwa, trzeba być naprawdę czujnym. Podstawowym zabezpieczeniem jest czytanie opinii. Zmieńcie sobie sposób sortowania na najnowsze, aby znaleźć świeże recenzje, a nie takie sprzed wielu miesięcy. Jeżeli opinii nie ma lub są dodane tylko w krótkim okresie, uważajcie, bo może to być pierwszy sygnał ostrzegawczy, że macie do czynienia z oszustwem.
W przypadku osób oszukanych na Booking.com największym problemem okazał się system płatności. Zawsze opłacajcie nocleg w aplikacji lub na stronie pośrednika. Dzięki temu wasze pieniądze są chronione. Dodatkowo najlepiej dokonywać płatności kartą kredytową, a nie zwykłym przelewem, ponieważ w jej przypadku często macie możliwość skorzystania z procedury chargeback, dzięki czemu szybciej odzyskacie swoje pieniądze. To jedna z podstawowych zasad mówiących o tym, jak nie tracić kasy na urlopie. Uważajcie też na wszystkie promocje i duże rabaty, zwłaszcza w popularnych miejscach i w wakacje. Takie okazje to często próby oszustwa.






