Po lewej: dłon z kluczami. W ramce po prawej: ocet.
Klucze warto czyścić. Ale z głową! Fot. Pexels.com / Jakub Zerdzicki

Klucze mogą być jednym z tych drobiazgów, o których czyszczeniu zupełnie zapominamy. Tymczasem noszone codziennie zbierają kurz, tłuszcz i piasek, a potem wszystko to ląduje w zamku. Efekt? Mechanizm może zacząć się zacinać, a viralowe metody nie zawsze będą w stanie pomóc.

REKLAMA

Brud przenoszony na kluczach może z czasem zablokować nasz zamek. Przenosząc na kluczu drobinki z kieszeni (a może być ich tam naprawdę sporo!), nieświadomie skracamy żywotność mechanizmu i możemy doprowadzić do prawdziwej "domowej katastrofy", tj. sytuacji, w której nasze drzwi zaczną się zacinać z powodu systematycznie upychanych wewnątrz wkładki zabrudzeń.

Warto więc zastanowić się nad tym, jak pozbyć się kurzu, włókien, pyłu, tłuszczu, a nawet drobinek piasku w sposób szybki i wygodny, a co równie ważne – regularny. Ostatnio w sieci hitem jest rozpuszczanie zanieczyszczeń w occie. Takie działanie prowadzi także do tego, że usuwana jest rdza. Jak wygląda taka operacja?

Ocet nakłada się za pomocą ścierki lub rozpyla się na klucze. Później metal czyści się suchą ścierką lub miękką szczotką. Po wykonaniu czyszczenia klucze trzeba wysuszyć.

Choć rozwiązanie brzmi jak typowy "domowy patent", life-hack i remedium z kategorii DIY, istnieje jednak kilka kwestii, które warto wziąć pod uwagę. Bo ocet sam w sobie jest środkiem dość mocnym i niekoniecznie sprawdzi się najlepiej przy regularnym korzystaniu. W wielu miejscach bije na głowę drogie detergenty, ale bywa także szkodliwy.

Jak wyczyścić klucze? Nie tylko ocet ma tu sens

Wiele osób słusznie obawia się wykorzystania octu do czyszczenia metalu. Ciecz uznawana jest za agresywną i inwazyjną. Na szczęście są alternatywne metody. W wielu przypadkach będą nieco mniej skuteczne w jednorazowym zastosowaniu, ale przy regularności efekty mogą być spektakularne. Mowa tu o potraktowaniu kluczy środkiem do naczyń. Kuchenny płyn oczyszcza z tłuszczu, brudu i bakterii. Klucze możemy namoczyć lub wyczyścić miękką gąbką i szczoteczką. Po "operacji" należy je dokładnie wysuszyć (można to zrobić suszarką). Pamiętajmy też, że elektronikę trzeba chronić przed bezpośrednim kontaktem z wodą i środkami czyszczącymi. Z jednym wyjątkiem.

Standardowe i elektroniczne klucze można zdezynfekować alkoholem izopropylowym. Ciecz błyskawicznie ulatnia się z powierzchni metalu, więc takie rozwiązanie nie sprzyja powstawaniu rdzy. W tym wypadku wystarczy nasączyć ściereczkę środkiem i delikatnie przemyć powierzchnię kluczy z zewnątrz.

Cięższe zabrudzenia można usunąć pastami czyszczącymi do metalu i plastiku. Można je kupić w sklepach specjalistycznych (budowlanych). Co ciekawe, nie są o wiele droższe od standardowego płynu do naczyń. Korzystanie z nich powinno być raczej sporadyczne niż regularne. Po to rozwiązanie sięgamy, gdy skala zabrudzeń nie pozwala na zastosowanie mniej inwazyjnych środków. Środki tego typu mogą powodować ścieranie powłoki klucza.

Cola, kwas cytrynowy i soda oczyszczona – co z domowymi metodami na czyszczenie kluczy?

Ocet to nie jest jedyny life-hack, który można tu zastosować. W przypadku zardzewiałych kluczy jako odrdzewiacz sprawdzi się kwas cytrynowy. Można też zrobić mały eksperyment z colą (viralowo, ale znacznie mniej skutecznie). Tu jednak uwaga – w przypadku profesjonalnych środków do odrdzewiania zazwyczaj znajduje się na nich wyraźna instrukcja ich stosowania (a nawet jeśli nie na butelce lub puszcze, można często znaleźć ją na stronie internetowej producenta). W przypadku octu i coli takiej instrukcji nie ma, trzeba więc uważać na to, by powłoka klucza nie została uszkodzona w wyniku długotrwałej ekspozycji na kwas.

Dalsza część artykułu poniżej.

Potencjalnym rozwiązaniem jest też przygotowanie pasty z sody oczyszczonej i delikatne mechaniczne ścieranie nalotu. Ale ta metoda sprawdzi się raczej w przypadku starszych kluczy o prostym profilu. Lepiej odpuścić ją sobie w przypadku nowoczesnych kluczy o precyzyjnych wgłębieniach. W przypadku starszych kluczy nie należy jej nadużywać – długotrwale negatywnie wpływa na powłokę.

Profesjonalne środki mają też jeszcze jedną ważną przewagę. Często stosowane są razem z odpowiednią konserwacją. I tu kolejna ważna informacja – eksperymentowanie z kwasem, np. z zastosowaniem octu, coli lub kwasu cytrynowego, należy zakończyć odpowiednią neutralizacją środka z powierzchni metalu. Inaczej ryzykujemy, że ciecz powoli będzie dalej wpływać na metal. Możemy tu wykorzystać profesjonalny środek lub roztwór wody i sody oczyszczonej.