Viktor Orbán
Viktor Orbán ma planować rozwój nowej kariery. Dwa bardzo ciekawe kierunki. Fot. Shutterstock

Viktor Orbán szykuje się na polityczną emeryturę? Niekoniecznie. Według przecieków były premier Węgier rozważa dwie konkretne opcje. Chodzi tu o ważne stanowiska w międzynarodowych organizacjach.

REKLAMA

Viktor Orbán ani myśli o zakończeniu kariery politycznej. Jak przekazał Szabolcs Panyi, węgierski dziennikarz śledczy, odpowiedzialny m.in. za ujawnienie skandalu obyczajowego w partii Fidesz i opisanie kulisów kontaktu szefa MSZ Węgier z Moskwą, były premier stoi przed perspektywą zagranicznej kariery.

Według przecieków ze źródeł rządowych i dyplomatycznych warianty są dwa: bezpieczny immunitet w USA lub ciepła posada w renomowanej organizacji międzynarodowej. Zacznijmy od tej drugiej propozycji.

Viktor Orbán ramię w ramię z Giannim Infantino i FIFA?

Jedną z potencjalnych zagranicznych posad dla Orbána ma być wysokie stanowisko w FIFA. Nietypowy kierunek? Nie do końca. Orbán jest wielkim fanem piłki nożnej i sam miał okazję wykazać się na boisku w FC Felcsút, a także założył klub Puskás Akadémia FC. Doświadczenie więc ma. A to, że jest byłym szefem rządu, wcale nie jest w tym przypadku problemem. Piłkarska organizacja nie stroni od polityki, a zwłaszcza takiej, która byłemu premierowi Węgier sprzyja.

Bo przecież lider tej organizacji, Gianni Infantino, jest jednym z najbardziej oddanych sojuszników Donalda Trumpa. Szef FIFA w wywiadach był wręcz wniebowzięty, mogąc zaangażować prezydenta USA w oficjalne wydarzenia w związku z mundialem odbywającym się kilka tygodni temu w Ameryce. Przypomnijmy – to właśnie Donald Trump zakończył mistrzostwa świata FIFA wręczeniem trofeum Hiszpanom.

Prezydent USA, a zarazem laureat pokojowej nagrody FIFA (tzw. pokojowego Nobla pocieszenia) nigdy nie ukrywał sympatii wobec swojego węgierskiego kolegi. Kiedy ten kandydował w ostatnich wyborach, na Truth Social pojawiały się słowa otuchy i wsparcia. "Viktor Orbán, to prawdziwie silny i wpływowy przywódca, który może pochwalić się udokumentowanymi sukcesami w osiąganiu fenomenalnych rezultatów" – reklamował swojego kolegę prezydent USA. "Ma moje pełne i całkowite poparcie dla reelekcji na stanowisko premiera Węgier – Viktor Orbán nigdy nie zawiedzie wielkiego narodu węgierskiego. Popieram go całym sercem" – przypominał Donald Trump we wpisach z kwietnia 2026 roku.

Można więc uznać, że pierwszy potencjalny kierunek dla Orbána bardzo do niego pasuje. W przypadku drugiego może być nieco gorzej, ale spokojnie, w alternatywnym scenariuszu były premier wymieniłby Budapeszt na znacznie nowocześniejsze i bardziej modne miasto.

Dalsza część artykułu poniżej.

Viktor Orbán z ciepłą i bezpieczną posadą w ONZ?

Być może Viktor Orbán postawi jednak na nieco bardziej egzotyczny kierunek, choć znacznie bliższy słynnej posesji Trumpa – Mar-a-Lago niż siedziba główna FIFA w Zurychu. Były premier ma mieć apetyt na fotel, który znajduje się na Manhattanie w Nowym Jorku. W ONZ mógłby zresztą piastować niezwykle ważną funkcję – zostać zastępcą sekretarza generalnego.

Ta bardzo prestiżowa rola zapewniłaby mu ochronę dyplomatyczną i wpływy. A immunitet może być dość istotny z perspektywy ostatnich wydarzeń, w tym np. wejścia śledczych do siedziby Fideszu. Péter Magyar wyraźnie realizuje politykę rozliczania poprzedniej władzy, a kto wie, być może na pewnym etapie zacznie przyglądać się bliżej także Viktorowi Orbánowi. Pierwsze konkretne oskarżenia wobec swojego poprzednika zaczął kierować jeszcze przed objęciem władzy, a jego administrację systematycznie oskarża o korupcję i defraudację gigantycznych środków.