Donald Trump, Puchar Świata, Hiszpania
Donald Trump chciał chyba na moment też pobyć w centrum uwagi po wręczeniu Pucharu Świata Hiszpanii Fot. TVP Sport

Finał Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej 2026 zakończył się zwycięstwem Hiszpanii. To jednak nie był koniec emocjo, bo następnie nadeszła kolej na oficjalne wręczenie Pucharu Świata tegorocznym triumfatorom. Tego dokonał nie kto inny, jak Donald Trump. I oczywiście musiał zrobić to swoim stylu...

REKLAMA

Tegoroczny mundial bez wątpienia zapisze się jako największy w historii, jeśli chodzi o jego skalę. 23. mistrzostwa świata w piłce nożnej zostały bowiem rozegrane po raz pierwszy w trzech krajach – Stanach Zjednoczonych, Kanadzie oraz Meksyku – a o tytuł powalczyła rekordowa liczba reprezentacji, bo aż 48 drużyn. Oprócz tego mieliśmy również trzy ceremonie otwarcia, a także wielkie "halftime show" na miarę Super Bowl.

Ostatecznie najlepsze na boisku okazały się drużyny Hiszpanii oraz Argentyny. To właśnie one zawalczyły dzisiaj, w niedzielę 19 lipca, o złoto podczas wielkiego finału na New York New Jersey Stadium (MetLife Stadium) w East Rutherford, w USA. Finalnie, po 125 minutach gry i jednym golu Ferrana Torresa, Puchar Świata mogła wznieść reprezentacja Hiszpanii. Całą relację ze spotkania na bieżąco prezentowaliśmy w naTemat.

Trump wręczył Puchar Świata Hiszpanii po czym... wszedł im w kadr

Donald Trump został pokazany na stadionowych telebimach już wcześniej podczas finału, jednak kibice nie zgotowali mu zbyt ciepłego powitania. Po zakończeniu meczu nadszedł jednak w końcu jego czas chwały. Podczas ceremonii wręczenia Pucharu Świata, to właśnie on w towarzystwie szefa FIFA Gianniego Infantino przekazał to złote trofeum drużynie Hiszpanii – będące ich drugim w historii.

Nie obyło się jednak bez małego incydentu. Donald Trump ustawił się tuż obok reprezentacji Hiszpanii, która przygotowywała się do podniesienia Pucharu Świata, chcąc chyba posmakować trochę ich zwycięstwa. Drużyna całkowicie zignorowała jednak obecność amerykańskiego prezydenta, ciesząc się chwilą. Ostatecznie zareagować musiał szef FIFA Gianni Infantino, który podszedł do polityka i odciągnął go na bok.

Jak Donald Trump magię mundialu niszczył...

Donald Trump naraził się wielu fanom piłki nożnej przez swoje ingerencje w przebieg tegorocznego mundialu. Największe dyskusje wywołały wydarzenia po spotkaniu 1/16 finału pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Bośnią i Hercegowiną, podczas którego amerykański napastnik otrzymał czerwoną kartkę. Zgodnie z zasadami, taka kara uniemożliwia występ zawodnika w następnym meczu – w tym przypadku była to 1/8 finału przeciwko Belgii.

Dla prezydenta USA, jak widać, nie ma jednak rzeczy niemożliwych. Donald Trump otwarcie przyznał, że wykonał telefon z Gabinetu Owalnego bezpośrednio do szefa FIFA Gianniego Infantino, domagając się "przeanalizowania tej sytuacji".

Władze światowej federacji ostatecznie przychyliły się do stanowiska gospodarza turnieju i podjęły bezprecedensową decyzję. Samej czerwonej kartki wprawdzie nie cofnięto, ale wykonanie kary zawieszenia na jeden mecz odroczono na roczny okres próbny. Warto przypomnieć, że to nie pierwsze kontrowersyjne działanie prezydenta USA, które przeniosło tegoroczny mundial ze sfery czysto sportowej na arenę politycznej rozgrywki.

Jak wyglądała droga Hiszpanii i Argentyny do finału MŚ 2026?

Bilans Hiszpanii na MŚ 2026 przed dzisiejszym meczem finałowym wynosił 7 rozegranych spotkań, z których 6 zakończyło się wygraną, a 1 remisem. Zespół Luisa de la Fuenty zdobył łącznie 13 bramek, tracąc podczas całego turnieju zaledwie 1. Z kolei bilans Argentyny na MŚ 2026 przed ostatecznym starciem w finale prezentował się następująco: 7 meczów i 7 zwycięstw. Podopieczni Lionela Scaloniego zdobyli łącznie 19 bramek, tracąc przy tym 7.

Przypominamy, że dzisiejsze spotkanie nie było wyłącznie finałem mistrzostw świata, ale również pojedynkiem drużyn o ugruntowanej pozycji w piłkarskim świecie. Argentyna podjęła grę o swój czwarty tytuł w historii – wcześniej wznosiła puchar w 1978, 1986 oraz 2022 roku. Hiszpania z kolei wywalczyła ostatecznie drugi Puchar Świata. Swój jedyny tytuł (do dzisiaj) zdobyli w 2010 roku na turnieju w Republice Południowej Afryki.

Mecz w USA był także bezpośrednim starciem mistrzów świata – ponieważ Argentyna broniła tytułu przywiezionego z Kataru – z mistrzami Europy, jako że Hiszpania triumfowała na Euro 2024 w Niemczech. Dla drużyny z Ameryki Południowej to była również szansa na obronę najwyższego trofeum. W całej historii mundiali ta sztuka udała się do tej pory jedynie dwóm reprezentacjom: Włochom (w 1934 i 1938 roku) oraz Brazylii (w 1958 i 1962 roku).