
Blisko 2 mln Ukraińców przebywa w Polsce. Głos w tej sprawie zabrał właśnie wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Duszczyk. Resort ponownie weryfikuje te dane i już widać, że w niektórych bazach są niespójności. Uwagę zwraca też poziom aktywności zawodowej.
Ostatnio Aleksandra Tchórzewska w naTemat zwróciła uwagę na sytuację Ukraińców w Polsce. Niektórzy boją się tutaj nawet swojego języka. Nasza dziennikarka rozmawiała o tym z Natalią Panczenko, działaczką społeczną i prezeską Fundacji Stand with Ukraine.
Ukraińcy w Polsce. MSWiA o nowych danych
We wtorek o tym, ilu jest tak naprawdę obywateli Ukrainy w naszym kraju, mówił na antenie TOK FM Maciej Duszczyk. Z ust wiceministra padły konkretne liczby: 1,8–1,9 miliona.
– Widzimy pewne rozbieżności, na przykład, jeśli chodzi o rejestry, a liczbę dzieci w szkołach czy między osobami, które pracują, ale mają różne statusy pobytowe. Pewnie do marca przyszłego roku będziemy dokładnie wiedzieć, ile tych osób jest – powiedział Duszczyk.
Resort sprawdził też, ile z tych osób pracuje w Polsce. Okazuje się, że zatrudnionych jest 65 proc. uchodźców wojennych. Uwzględniając grupę, która emigrowała do Polski przed 2022, wskaźnik zatrudnienia rośnie do 80 proc. – podał polityk i wspomniał, że jeśli dodamy do tego studentów wskaźnik rośnie do 95 proc. – To najwyższa aktywność zawodowa we wszystkich państwach Unii Europejskiej – zauważył.
Pomysł PiS na deportację Ukraińców
Na początku sierpnia podczas konwencji programowej PiS padła deklaracja ze strony przedstawicieli tej formacji, że jeśli wygrają wybory w 2027 roku, jedną z pierwszych decyzji rządu będzie "deportacja Ukraińców, mężczyzn w wieku poborowym, którzy nie pracują legalnie w Polsce".
Tymczasem wiceszef MSWiA odniósł się do tego pomysłu. Przyznał, że obecnie poziom deportacji jest wyższy, niż za poprzednich rządów PiS, a wskaźnik aktywności zawodowej Ukraińców w wieku poborowym jest bardzo wysoki, dlatego grupa osób, która miałaby być deportowana "byłaby bardzo niewielka". Zaznaczył, że w tej grupie są również osoby ranne, które w żaden sposób nie zasiliłyby armii ze względu na swój stan zdrowia. – Z obydwu stron ten pomysł jest nieracjonalny i niewykonalny – ocenił.
Zobacz także
Fala ataków na Ukraińców
Dodajmy, że w Polsce obserwowany jest ostatnio wzrost nastrojów antyukraińskich. W ostatnich tygodniach wielokrotnie informowaliśmy o różnych incydentach.
Ataki na Ukraińców przyjmowały różne formy – od brutalnego pobicia pary we Wrocławiu, przez uderzenie kierowcy popularnej platformy przewozowej na oczach dziecka w Częstochowie, po atak na dzieci bawiące się na placu zabaw w Legnicy. Fala agresji rozpoczęła się od zdarzenia w Bielsku-Białej, gdzie kierowca autobusu zwyzywał dwie nastolatki z Ukrainy.
Zaledwie kilka dni temu doszedł kolejny incydent. Poruszenie w mediach społecznościowych wywołało nagranie spod marketu dużej sieci dyskontowej w Krakowie. Policja zabrała głos i przekazała, że trwają poszukiwania sprawcy, a postępowanie jest prowadzone pod kątem przestępstwa motywowanego narodowościowo.




