
Kardynał Grzegorz Ryś w swoim najnowszym przesłaniu do wiernych nawiązał do aktów przemocy m.in. wobec Ukraińców w Polsce. Metropolita krakowski użył mocnych słów, które wielu osobom powinny dać do myślenia.
"Nie ma dnia, aby media nie informowały nas o nowych aktach przemocy: wobec dzieci i młodzieży, wobec kobiet, wobec migrantów, szczególnie Ukraińców" – zwraca uwagę kard. Grzegorz Ryś w liście pasterskim.
Kard. Ryś wspomina o Ukraińcach. "Przemoc jest grzechem. Obojętność wobec niej również"
W dalszej części podkreśla, że mówimy o tym już chyba wszyscy. "Przemoc jest grzechem. Obojętność wobec niej również" – podkreśla duchowny. Jednocześnie zadaje ważne pytania. W jaki więc sposób można się temu przeciwstawić? Gdzie znajduje się źródło tych postaw? Skąd się to bierze?
Kard. Grzegorz Ryś
Fragment listu pasterskiego
Kard. Ryś dodaje, że błąd jest najpierw na poziomie widzenia – zawsze "z góry", nigdy z pozycji "maluczkich". "A to widzenie nie tylko głęboko fałszywe, ale także rujnujące wszelkie ludzkie spotkania i relacje" – zaznacza.
Atak na Ukraińców w Poznaniu. Fala incydentów w całej Polsce
Słowa metropolity krakowskiego mają podwójne znaczenie w czasie, kiedy coraz częściej słyszymy o atakach na Ukraińców w Polsce. Do jednego z takich incydentów doszło w nocy z 12 na 13 sierpnia przed jednym z lokali gastronomicznych na Starym Mieście w Poznaniu. O bulwersującym nagraniu z tą sytuacją, które pojawiło się w sieci, pisaliśmy w naTemat. Później policja zatrzymała dwie kobiety, które mają być odpowiedzialne za ten napad. Wcześniej informowaliśmy też o tym, że dwie 13-latki z Ukrainy miały zostać pobite w Legnicy.
Zobacz także
Dokładniej sytuację Ukraińców w Polsce opisała niedawno Aleksandra Tchórzewska. Oksanę po wybuchu wojny Polacy przyjęli ciepło. Ale w ostatnich tygodniach słyszała: "Spier****j do siebie, ku*** banderowska". Do Zaporoża nie ma jak wrócić, więc zamieszkała we Lwowie.
"Kiedy Tetiana Bakocka idzie do sklepu ze starszym synem, wybiera kasę samoobsługową. W aptece listę leków podsuwa farmaceutce, zamiast ją odczytywać. Synowi mówi wprost: jeśli jedziesz autobusem, lepiej nie rozmawiaj po ukraińsku. Ludzie mogą zareagować różnie" – pisała nasza dziennikarka.
O podobnych doświadczeniach opowiadała też Natalia Panczenko: szłam z dzieckiem w wózku, zaatakowała mnie kobieta, zaczęła szarpać i wyzywać.
Nie da się ukryć, że antyukraińska propaganda jest coraz silniejsza w polskim internecie. A jedno z największych antyukraińskich kont należy do Grzegorza Brauna – tak wynikało z raportu Demagoga i Instytutu Monitorowania Mediów już w 2025 r. Wykazała to analiza setek tysięcy postów w mediach społecznościowych, o czym więcej pisał serwis INNPoland.






