Polak utonął na Litwie
Tragedia na Litwie Fot.Šarūnas Vaitku/Facebook

Nad litewskim Bałtykiem doszło do śmiertelnego wypadku. Polska rodzina przyjechała z trojgiem dzieci nad morze, by wypocząć. Jednak zwykły dzień nad wodą okazał się tragiczny w skutkach.

REKLAMA

W sobotę wieczorem, 15 sierpnia 2026, około godziny 20:13, w litewskiej Połądze nad Bałtykiem doszło do tragicznego wypadku z udziałem polskiej rodziny. Rodzice z trójką dzieci weszli do wody w pobliżu molo, po czym silny prąd morski porwał dzieci.

Tragedia na plaży na Litwie

Po tym, jak prąd morski porwał dzieci, ojciec zdołał uratować najmłodszą dziewczynkę. Ratownicy wyciągnęli z wody około 13-letniego chłopca, który zdołał uczepić się pala molo. 17-letni syn został porwany przez nurt i zniknął pod wodą.

Do działań przystąpili ratownicy, płetwonurcy i strażacy. W akcję zaangażowali się również plażowicze, którzy utworzyli "żywy łańcuch". Ciało 17-latka odnaleziono i wyciągnięto na brzeg po około godzinie. Reanimacja nie była już możliwa.

Mer Połągi, Šarūnas Vaitkus, zdementował krążące plotki o skoku z molo czy poślizgnięciu się na kamieniach. Wyjaśnił, że przyczyną tragedii był prąd morski. Mer złożył kondolencje rodzinie i podziękował służbom i świadkom za próbę ratunku.

"Jesteśmy wstrząśnięci. Szczególnie bolesne jest uświadomienie sobie, jak szybko piękny rodzinny wieczór nad morzem może przerodzić się w tragedię. Po stracie dziecka nie ma słów, które złagodziłyby ogromny ból. Dzisiaj wszystko inne traci znaczenie w obliczu bólu jednej rodziny" – napisał mer we wpisie na mediach społecznościowych.

Śmierć polskiej pary nad wodą

To nie pierwszy raz w ciągu ostatnich kilku dni, gdy dochodzi do tragedii nad wodą. Na łamach naTemat pisaliśmy o wypadku, do którego doszło w Polsce w miejscu objętym zakazem kąpieli. Do wody w Siemirowicach wpadli 37-letnia kobieta oraz 56-letni mężczyzna. Oboje ponieśli śmierć na miejscu. Jak poinformował szef Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa, tragizm sytuacji pogłębia fakt, że zmarła kobieta była w ciąży.

Zgłoszenie do służb wpłynęło w sobotę około godziny 18:00. Mimo szybkiej reakcji i podjętej reanimacji, pary nie udało się uratować. Okoliczności zdarzenia pod nadzorem prokuratury wyjaśnia Komenda Powiatowa Policji w Lęborku.

Oficjalne zalecenia służb takich jak Rządowe Centrum Bezpieczeństwa i Główna Komenda Straży Pożarnej wskazują kilka najważniejszych zasad odpoczynku nad wodą. Po pierwsze: wybieraj tylko miejsca strzeżone i kąp się tam, gdzie obecny jest ratownik WOPR. Nigdy nie pij alkoholu, bo zaburza on ocenę ryzyka i koordynację.

Do tego schładzaj się stopniowo i nie wbiegaj rozgrzany do wody, by uniknąć wstrząsu termicznego. Nigdy nie skacz też na główkę. Skoki w nieznanych miejscach grożą kalectwem lub śmiercią. Oprócz tego zawsze sprawdzaj flagi na kąpielisku i stosuj kamizelki ratunkowe – zakładaj kapok na kajaku, rowerze wodnym czy łódce.