
O Polsce na arenie międzynarodowej jest coraz głośniej. Nasz kraj słynie z niskich cen, ale coraz częściej mówi się także o naszej gościnności, czystości w miastach i pięknym otoczeniu. I szczerze, patrząc na relacje amerykańskiego podróżnika i słuchając go, sama spojrzałam inaczej na naszą codzienność.
Christian Grossi jest amerykańskim podróżnikiem backpackerem. Od tygodnia podróżuje po kolejnych polskich miastach i w zasadzie nie może przestać się nimi zachwycać. Do tej pory odwiedził m.in. Warszawę, gdzie zaczął swoją podróż, a także Wrocław, w którym zaskoczyły go krasnale i widoki. To, jak pokazuje nasz kraj, jest wręcz genialną i bardzo prostą reklamą.
Amerykanin w Polsce. Materiały mają setki tysięcy wyświetleń
Materiały Grossiego są banalnie proste. Chłopak chodzi po kolejnych uliczkach polskich miast i opowiada o tym, co widzi i co mu się podoba. Zajrzał na Stare Miasto, pospacerował po warszawskich parkach, często podkreślając to, co mówi wielu influencerów – że jest u nas czysto i bezpiecznie. Nie tak dawno inny Amerykanin w Polsce przeżył szok kulturowy podczas zwiedzania Krakowa. Oczywiście nie obyło się także bez zaskoczenia cenami, które w porównaniu do tych w USA są bardzo niskie.
W warszawskim parku pokazał, jak powoli lato zastępuje jesień, ale zwrócił też uwagę na ludzi korzystających z plenerowego boiska, kawiarnię czy ciszę i spokój tego miejsca. Zważywszy na to, że w niektórych krajach parki bywają pełne bezdomnych, polskie zielone strefy są po prostu kolejną ciekawą atrakcją, co potwierdzają zresztą komentarze zagranicznych turystów o naszych najpopularniejszych miejscach.
– To niesamowite miejsca, gdzie można usiąść na świeżym powietrzu, zjeść śniadanie czy lunch. Wszystkie budynki wyglądają fantastycznie. Ulice są całkowicie czyste. Nie widzę żadnych śmieci. I bez względu na to, w którą stronę się obrócisz, wszystko wygląda równie pięknie jak poprzednia ulica – opisywał Warszawę.
Setki tysięcy wyświetleń na Instagramie i TikToku. Genialna reklama dla Polski
Nie da się ukryć, że słuchanie Grossiego i oglądanie kolejnych prostych nagrań, na których pokazuje polskie miasta w zwykły dzień, a nie podczas wielkich wydarzeń, sprawia, że i ja zaczynam na to patrzeć nieco inaczej. Zamiast narzekać na zatłoczoną Warszawę stojącą w korkach, mam ochotę przejść się na spacer na Stare Miasto lub do Łazienek Królewskich. Wrocław uwielbiam od dawna, więc to, że polubił go również Amerykanin, nie jest dla mnie niespodzianką. Niebawem dowie się o nim jeszcze więcej zagranicznych gości, bo Dolny Śląsk stawia na nowych turystów i coraz mocniej promuje się za granicą.
Zobacz także
Jego wizyta nie tylko sprawiła, że ja inaczej spojrzałam na codzienność w Polsce. Setki tysięcy wyświetleń jego materiałów to genialna promocja naszego kraju. Pierwszy materiał z warszawskiej starówki miał ponad milion wyświetleń. Kilka kolejnych na TikToku przebiło 100 tys., 200 tys. i 300 tys. wyświetleń. Jeszcze większe liczby generują jego materiały na Instagramie.
Dla Polski to najlepsza możliwa reklama: podróż przez kolejne miasta, pokazanie naszych największych zalet, różnorodności i krajobrazów. Jeżeli cała seria materiałów jest efektem współpracy Polskiej Organizacji Turystycznej z Amerykaninem, był to genialny ruch. A jeżeli Grossi zrobił to za własne pieniądze dla zasięgów, pokazuje to, jak wielki potencjał drzemie w naszym kraju. Tak czy inaczej, turystycznie na tym zyskujemy. Potwierdzają to również twarde dane, z których wynika, że Polska turystycznym hitem Europy jest już od dłuższego czasu.






