Wołodymyr Zełenski
Zełenski odpowiedział Nawrockiemu Fot. Shutterstock

Wołodymyr Zełenski odpowiedział na list, który otrzymał od Karola Nawrockiego z okazji Dnia Niepodległości. Znalazły się w nim podziękowania i słowa o relacji polsko-ukraińskich. Prezydent Ukrainy stwierdził, że zależy mu na "rozwijaniu więzi między naszymi dwoma silnymi narodami – z szacunkiem i szczerością wobec przeszłości".

REKLAMA

Przypomnijmy, że 24 sierpnia Ukraina obchodziła Dzień Niepodległości. To święto przypada w rocznicę uchwalenia przez Radę Najwyższą Ukraińskiej SRR Deklaracji Niepodległości Ukrainy 24 sierpnia 1991 roku. Tegoroczne obchody miały szczególne znaczenie, ponieważ minęło 35 lat od odzyskania przez Ukrainę niepodległości. Z tej okazji prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał ustawę o Ukraińskim Panteonie Narodowym, która w Polsce wywołała swego czasu burzę.

Nawrocki napisał list przy okazji Dnia Niepodległości Ukrainy

Tego dnia wielu polskich polityków odsunęło wszelkie niesnaski na bok i składało życzenia naszym wschodnim sąsiadom. Do tego grona dołączył także prezydent Polski Karol Nawrocki. Wysłał list do swojego odpowiednika w Ukrainie. "Rzeczpospolita Polska jako pierwsze państwo na świecie uznała niepodległość Ukrainy, co było wyrazem docenienia wolnościowych aspiracji narodu ukraińskiego" – czytamy w jego liście.

"W Polsce wciąż żywa jest świadomość, że Ukraina toczy bój o niepodległość oraz możliwość decydowania o swojej przyszłości" – dodał Nawrocki. Na ten dokument postanowił publicznie odpowiedzieć sam Zełenski.

We wpisie na platformie X podkreślił, że Ukraińcy "zawsze będą pamiętać o wsparciu Polski, jej otwartych sercach i drzwiach, od pierwszych dni rosyjskiej inwazji".

"Zależy nam na rozwijaniu więzi między naszymi dwoma silnymi narodami, z szacunkiem i szczerością wobec przeszłości, realistycznym spojrzeniem na obecne zagrożenia oraz optymizmem co do naszej wspólnej przyszłości w UE i NATO" – podsumował Zełenski.

Ukraina dziękuje też Tuskowi

Dodajmy, że do Ukraińców zwrócił się też wcześniej Donald Tusk. "My, Polacy, wiemy, co znaczy płacić najwyższą cenę za niepodległość. Wiemy, co znaczą słowa 'Za wolność waszą i naszą'. I dlatego Naród Polski jest dziś, w Dniu Niepodległości Ukrainy, całym sercem z walczącym Narodem Ukraińskim" – napisał na platformie X.

Zełenski nie przeszedł obojętnie wobec tych słów. "Jesteśmy wdzięczni Polsce i całemu narodowi polskiemu za wsparcie Ukrainy i Ukraińców od pierwszych dni pełnowymiarowej agresji Rosji. Dzisiaj, gdy bronimy prawa wszystkich narodów Europy do życia w wolności, słowa 'Za wolność waszą i naszą' znów nabierają szczególnego znaczenia. Razem pokonamy naszego odwiecznego wroga i ochronimy nasze wspólne bezpieczeństwo" – odpowiedział prezydent Ukrainy.

Natomiast na obchodach Dnia Niepodległości Ukrainy na Placu Zamkowym, które odbyły się 24 sierpnia, z polskiego rządu pojawił się minister sprawiedliwości Waldemar Żurek i złożył Ukraińcom życzenia osobiście. Jak już wspominaliśmy w naTemat, nie wszyscy przyjęli zaproszenie na te obchody. Odmówił poseł Marcin Józefaciuk. Wspomniał jednak, że to nie znaczy, iż "kwestionuje prawa Ukraińców do obchodzenia własnego święta".

Przypomnijmy, że polsko-ukraińskie relacje od kilku miesięcy są napięte. Kontrowersyjna decyzja Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia "Bohaterów UPA" wywołała dyplomatyczny spór pomiędzy Polską a Ukrainą. To pociągnęło falę kolejnych afer wybuchających w relacjach z naszymi wschodnimi sąsiadami, a Karol Nawrocki odebrał orderł prezydentowi Ukrainy. Nad Wisłą obserwujemy również ostatnio wzrost nastrojów antyukraińskich. Doszło już do co najmniej kilku publicznych ataków Polaków na Ukraińców, w tym na dzieci.