Taśmy z nagraniami Przemysława Krala z zondacrypto
Nagrania Przemysława Krala z Zondacrypto istnieją? Fot. naTemat.pl

W czwartek 27 sierpnia Prokurator Generalny Waldemar Żurek przekazał podczas konferencji prasowej dotychczasowe ustalenia śledczych ws. afery Zondacrypto. Zapytany o istnienie rzekomych nagrań Przemysława Krala, które mają dokumentować jego spotkania z prawicą, odmówił jednak komentarza.

REKLAMA

Śledztwo w sprawie upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto zdaje się wchodzić na kolejny poziom, co potwierdzają także doniesienia prokuratury. W czwartek 27 sierpnia gruchnęła informacja o tym, że prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz został zatrzymany w związku z aferą Zondacrypto. Chwilę później odbyła się konferencja prasowa Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka, który podał więcej szczegółów w tej sprawie.

Waldemar Żurek o działaniach prokuratury ws. Zondacrypto. Temat nagrań Krala przemilczał

"Oczywiście dzisiaj nie możemy przesądzić jeszcze, jakie będą wnioski prokuratury" – zaznaczył na wstępie Waldemar Żurek, odnosząc się do czwartkowego zatrzymania Radosława Piesiewicza. Prokurator potwierdził, że prowadzone przez śledczych czynności są związane z aferą Zondacrypto, jednak nie może podać pod jakim zarzutem dokonano zatrzymania prezesa PKOl.

– Ja z tego miejsca bardzo bym prosił, także świat mediów, żebyśmy zachowali powściągliwość i cierpliwość – apelował Żurek, zaznaczając, że z uwagi na dobro śledztwa nie może on ujawniać znacznej części informacji dotyczących bieżących działań śledczych.

Prokurator Waldemar Żurek wymijająco odniósł się również do głośnego wątku nagrań, które mają dokumentować relacje Przemysława Krala z posłami prawicy. O istnieniu materiałów, będących rzekomo w posiadaniu szefa Zondacrypto, mówił niedawno w stacji TVN24 europoseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński. – Mogę być dzisiaj pewny, że za chwilę oprócz zdjęć i tych informacji, pojawią się również nagrania z politykami prawicy – wskazywał polityk. Dodał także, że konsekwencje upublicznienia takich nagrań byłyby poważne: "To może rozbić całą prawicę w Polsce".

Zapytany o to, czy wspomniane nagrania faktycznie istnieją, prokurator Żurek odpowiedział, że nie chce tego komentować. – Proszę zrozumieć, że ta sprawa naprawdę ma charakter rozwojowy i nie możemy zepsuć działania prokuratorów i policji – stwierdził. Na pytania o podejrzenia dotyczące ewentualnego upublicznienia tych materiałów również odparł, że nie będzie komentował sprawy.

Warto zaznaczyć, że wątek istnienia nagrań sugerował już wcześniej też poseł KO Roman Giertych swoim wymownym wpisem w mediach społecznościowych. "Postawię wam pisowcy takie ogólne pytanie: lubicie nagrania?" – pisał w serwisie X. Dodajmy, że we wtorek 25 sierpnia adwokat potwierdził, że jest obrońcą szefa Zondacrypto.

Prokuratura wskazuje na przełom w śledztwie

Już we wtorek 25 sierpnia Prokuratura Krajowa informowała o tym, że "w ostatnich miesiącach nastąpił istotny przełom w śledztwie dotyczącym giełdy kryptowalutowej ZondaCrypto".

"Postępowanie w sprawie ZondaCrypto ma charakter dynamiczny – pozyskiwane są nowe dowody, przeprowadzane kolejne czynności procesowe, a w ich wyniku dokonywane są nowe ustalenia, istotne dla pełnego wyjaśnienia okoliczności sprawy" – dodano w komunikacie.

W komunikacie udostępniono konkretną listę wątków, które śledczy obecnie weryfikują "w oparciu o zabezpieczony w sprawie materiał dowodowy". Chodzi o możliwość popełnienia przestępstw w związku z finansowaniem przez Zondacrypto m.in.: fundacji Zbigniewa Ziobry, fundacji Przemysława Wiplera oraz innych osób z nim współdziałających, Telewizji Republika oraz jej prezesa Tomasza Sakiewicza, konferencji środowisk konserwatywnych CPAC, ewentualnej korzyści majątkowej przekazanej Radosławowi Piesiewiczowi, a także działań podejmowanych przez osoby pomagające zbiegłemu Marcinowi Romanowskiemu.

Afera wokół Zondacrypto znów się rozkręca

Przypomnijmy, że sprawa upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto powróciła na pierwsze strony gazet w poniedziałek 24 sierpnia. Wówczas pojawiły się głośne doniesienia Onetu o tym, że Przemysław Kral, szef Zondacrypto, miał usłyszeć zarzut udziału w oszustwie ogromnych rozmiarów. Według portalu to dowód na to, że Kral podjął współpracę z prokuraturą i że będzie zeznawać w zamian za złagodzenie kary.

W mediach na nowo urosła więc burza wokół upadłej giełdy, a kolejni politycy zamieszani w sprawę starają się budować swoją linię obrony przed dalszymi ustaleniami w śledztwie. W naTemat informowaliśmy już chociażby o tym, że Zbigniew Ziobro przerwał milczenie ws. Zondacrypto.