Andrzej Domański
Andrzej Domański ma nowy pomysł na dziurę budżetową. Zrzut ekranu: Donald Tusk - kanał oficjalny, Youtube.com

Ministerstwo Finansów proponuje szereg kolejnych zmian podatkowych. Propozycje na stole dotyczą m.in. przedsiębiorców i firm inwestujących w robotyzację, ale także aż 96 proc. gospodarstw domowych w Polsce.

REKLAMA

Ministerstwo finansów przygotowało projekt likwidacji ulgi na internet. Obowiązywała od 2005 roku i miała na celu wesprzeć przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu i upowszechnienie dostępu do internetu w kraju. W 2013 roku doszło do jej ograniczenia – przestała być bezterminowa. Obecnie obowiązuje tylko na dwa lata, a limit jej wartości wynosi 760 złotych lub 1520 złotych przy wspólnym rozliczeniu.

Obecnie, według GUS, ponad 96 proc. gospodarstw domowych ma dostęp do sieci, więc prospołeczny cel ulgi nie ma już sensu, a jej utrzymywanie generuje nieuzasadnione straty w budżecie państwa.

"Potrzeba wprowadzenia projektowanych rozwiązań wynika z konieczności dostosowania katalogu ulg podatkowych w podatku dochodowym od osób fizycznych i w podatku dochodowym od osób prawnych do aktualnych realiów społeczno-gospodarczych oraz priorytetów polityki państwa" – tak ministerstwo finansów uzasadnia tę i trzy kolejne ważne zmiany, które obejmuje wcześniej wspomniany projekt.

Co przewiduje nowy projekt ministerstwa finansów?

Najważniejsze rozwiązania planowane przez ministerstwo finansów dotyczą czterech obszarów:

  1. wcześniej wspomnianej likwidacji ulgi na internet,
  2. zwiększenia limitu odliczenia ulgi podatkowej z tytułu krwiodawstwa,
  3. uchylenia przepisów ustawy PIT i ustawy CIT dotyczących ulgi na ekspansję,
  4. doprecyzowanie i przedłużenie przepisów regulujących tzw. ulgę na robotyzację.

Co do krwiodawstwa, propozycja rządu jest następująca – chodzi o podniesienie stawek odliczenia od dochodu/przychodu za oddaną krew, co ma zwiększyć liczbę honorowych dawców i przełożyć się na poprawę bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli. Dawcy krwi mogą odliczyć od dochodu ekwiwalent za oddaną krew według określonych stawek, co obniża podstawę opodatkowania.

Jeśli chodzi o ulgę podatkową na ekspansję, wprowadzona została w 2022 roku i dotyczyła wydatków na poszerzanie rynków zbytu i zwiększenia sprzedaży produktów poza Polską. Udział w targach, zagraniczna reklama i certyfikacja produktów mogły być dodatkowo odliczona od podstawy opodatkowania. Według ministerstwa finansów przedsiębiorcy rozliczali w ramach tej ulgi wydatki na działania, które i tak realizowaliby w ramach swojej działalności.

W przypadku ulgi na robotyzację zostanie ona wydłużona aż o 10 lat. Okres jej obowiązywania wygasał z końcem roku podatkowego 2026. W tej chwili poziom odliczenia pozostaje bez zmian. To dość korzystna zmiana dla firm, które kupują roboty przemysłowe, bo w tym wypadku możliwe jest odliczenie od podstawy opodatkowania połowy poniesionych kosztów.

Dalsza część artykułu poniżej.

Ministerstwo finansów stawia sprawę jasno: kosztem kwalifikowanym jest kwota dokonywanych odpisów amortyzacyjnych. Nie jest nim za to jednorazowa cena nabycia środka trwałego. Resort w praktyce interpretacyjnej przyjmował właśnie takie stanowisko. Doprecyzowanie przepisów ma zmniejszyć liczbę sporów sądowych i wniosków o interpretację indywidualną.

Szereg zmian podatkowych – rząd łata budżet i deklaruje chęć wspierania klasy średniej

Zmiany w ulgach podatkowych nastąpiły niedługo po małej rewolucji związanej z podzieleniem progów podatkowych na trzy i zmianą ich kwot.

19 sierpnia Donald Tusk z Andrzejem Domańskim zapowiedzieli wprowadzenie stawki 24 proc. dla zarobków od 130 tys. do 150 tys., podniesienie I progu podatkowego do kwoty 130 tys. złotych i podniesienie progu dla najwyższej daniny do 150 tys. złotych.

Politycy zapowiedzieli, że działanie ma na celu ulżenie w presji podatkowej, z którą zmaga się obecnie klasa średnia. Jednocześnie premier i minister finansów wskazali, że sfinansowaniem tych zmian zajmą się największe korporacje i najbogatsi.