Walacke all inclusive we wrześniu i październiku o wiele tańsze
Wakacje all inclusive tańsze nawet o ponad 4 tys. zł. Wystarczy wiedzieć, kiedy złożyć rezerwację Fot. Wirestock Creators/Shutterstock

Sezon wakacyjny właśnie dobiega końca, a przynajmniej ten dla rodzin z dziećmi w wieku szkolnym. Podczas gdy wrzesień to dla nich zakończenie wojaży, w biurach podróży ceny zaczynają spadać, ale popyt pozostaje bardzo wysoki. Polacy mogą wtedy naprawdę dużo oszczędzić.

REKLAMA

Sezon wyjazdowy w Polsce od dawna nie trwa od lipca do sierpnia. Podróżować zaczynamy już w maju, a wojaże kończymy w ostatnich dniach października. Nie da się jednak ukryć, że poza miesiącami wakacji szkolnych zainteresowanie jest mniejsze, dzięki czemu ceny mocno różnią się od tych z lipca i sierpnia. Jak wskazują Wakacje.pl, w tym roku będzie można wyjątkowo dużo oszczędzić.

Wakacje all inclusive tańsze nawet o 36 proc. A Polacy nie boją się wyjazdów po szczycie sezonu

Jak wynika z badania ARC Rynek i Opinia dla Wakacje.pl, aż 51 proc. Polaków może planować wakacyjny wyjazd we wrześniu lub październiku. Powodów jest przynajmniej kilka. Po pierwsze, tłok w hotelach i na plażach jest wtedy o wiele mniejszy, bo rodzice z dziećmi w wieku szkolnym są już dawno po urlopie. Po drugie, pogoda nadal sprzyja plażowaniu, ale nie są to już piekielne upały, więc można dużo czasu poświęcić na zwiedzanie. Trzecim powodem są natomiast ceny.

Przed rokiem klienci Wakacje.pl oszczędzali średnio 10 proc. względem sierpnia, wyjeżdżając we wrześniu, i aż 20 proc., wybierając październik. W tym roku różnice mogą być jeszcze większe, choć ceny wycieczek we wrześniu w części ofert biur podróży poszły w górę. Średnia cena oferty w najpopularniejszych hotelach i kierunkach na wrzesień już teraz jest o ok. 17 proc. niższa od sierpniowej. Wyjeżdżając w październiku, można oszczędzić nawet 30-36 proc. W przeliczeniu na parę wybierającą klasyczny 7-8 dniowy wyjazd daje to aż 3-4,5 tys. zł oszczędności. A to niemało. Nic dziwnego, że coraz częściej można upolować all inclusive we wrześniu za grosze.

– Nie jest to efekt nagłej wyprzedaży ani fali bardzo tanich ofert last minute. Po zakończeniu wakacyjnego szczytu ceny naturalnie spadają wraz ze zmianą popytu. Dla klienta oznacza to realną korzyść – ten sam hotel i ten sam standard wypoczynku mogą we wrześniu kosztować wyraźnie mniej niż w sierpniu. Jeśli ktoś nie musi dopasowywać urlopu do kalendarza szkolnego, przesunięcie wyjazdu o kilka tygodni może więc przynieść naprawdę odczuwalną oszczędność – przyznała Marzena Buczkowska-German, ekspertka rynku turystycznego w Wakacje.pl.

158 proc. rezerwacji więcej. Bułgaria i Bałkany rozbijają bank po szczycie wakacji

Zaskakujące jest także zestawienie najpopularniejszych kierunków wybieranych przez polskich turystów na wrzesień i październik. Czołówka zostaje co prawda bez zmian, bo znajdują się w niej wakacyjne klasyki jak Turcja, Egipt i Grecja, a dalej mamy Hiszpanię i Tunezję. To o tyle ciekawe, że w tegorocznych analizach rynku widać wyraźnie, jak Polacy porzucają Turcję i Egipt na rzecz tańszych alternatyw.

Zdecydowanie ciekawiej robi się jednak dalej. Szóste miejsce zajmuje bowiem Bułgaria. To już kolejne zestawienie, po tym od eSky.pl, które wskazuje na ogromny wzrost zainteresowania tym kierunkiem. Liczba rezerwacji wypoczynku w Złotych Piaskach jest aż o 158 proc. wyższa w porównaniu do zeszłego roku. A poza szczytem sezonu można tam znaleźć najtańsze all inclusive już za 920 zł. Za Morzem Czarnym znalazł się natomiast Cypr, który ostatnich miesięcy nie może zaliczyć do najbardziej udanych. Czołową dziesiątkę uzupełniają kolejno Włochy, Albania i Malta.

Do drzwi czołówki zaczyna pukać także Czarnogóra. Zainteresowanie nią rok do roku wzrosło aż o 69 proc., a biorąc pod uwagę, że liczba lotów do niej w przyszłym sezonie wakacyjnym będzie większa, można się spodziewać, że może to być jeden z czarnych koni przyszłego lata. W szczycie sezonu bywa to jednak problem, bo Czarnogóra ma więcej turystów niż mieszkańców, a granice i lotniska nie wyrabiają.