Kryzys energetyczny i wodny w Tunezji
All inclusive w Tunezji bez prądu i wody? Polskie MSZ ostrzega turystów Fot. Zhuravlev Andrey/Shutterstock

Choć wakacje oficjalnie dobiegły końca, nie oznacza to, że zakończył się okres podróżowania dla Polaków. Wręcz przeciwnie, właśnie teraz wielu spakuje walizki, żeby ruszyć na tegoroczny urlop. Jednak ci, którzy wybierają się do Tunezji, powinni zaopatrzyć się przynajmniej w solidne powerbanki. MSZ ostrzega.

REKLAMA

Wrzesień i październik to początek zmian w pogodzie w Polsce, ale i szansa na tańsze wakacje dla wielu naszych turystów. Właśnie teraz ceny spadają nawet o 36 proc., a aura często sprzyja wypoczynkowi na południu Europy i w północnej Afryce znacznie bardziej niż podczas upalnego lata. Równocześnie jednak z falą upałów mierzy się jeden z najpopularniejszych kierunków w naszych biurach podróży, czyli Tunezja. Polskie MSZ ostrzega przed problemami w dostępie do prądu, które tylko potęgują inne utrudnienia.

Wakacje all inclusive w Tunezji bez prądu i z brakami wody. MSZ ostrzega

Tegoroczne lato w Tunezji jest wyjątkowo upalne. Pod koniec sierpnia temperatura zbliżyła się do granicy 50 st. C, a termometry pokazały 49,8 st. C. To natomiast doprowadziło do masowego wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną – każdy chciał się ochłodzić przy użyciu wiatraka, a najlepiej klimatyzacji, czego lokalna sieć elektryczna nie była w stanie udźwignąć. Stąd przerwy w dostawach prądu.

To pociągnęło za sobą dalsze konsekwencje. Brak prądu unieruchomił bowiem pompy wody, przez co w wielu regionach mimo upałów nie było wody w kranach. Masowo zaczęła znikać także woda butelkowana w sklepach. Ludzie zaczęli robić zapasy. Równocześnie z powodu braków prądu nie mogą działać rozlewnie, przez co produkcja wody odbywa się o wiele wolniej i nie jest w stanie pokryć aktualnego zapotrzebowania.

"Ekstremalnie wysokie temperatury doprowadziły do kryzysu energetycznego na terenie całej Tunezji. Dochodzi do przerw (kilku lub kilkunastogodzinnych) w dostawach prądu oraz bieżącej wody. W sklepach występują problemy z dostępnością wody butelkowanej" – poinformowało w oficjalnym ostrzeżeniu polskie MSZ.

W Tunezji problemem nie tylko prąd i woda. Utrudnienia również na stacjach paliw

W związku z kryzysem energetycznym trudne stało się zwłaszcza samodzielne podróżowanie po Tunezji. Jak podaje nasze MSZ w komunikacie opublikowanym w systemie Odyseusz, w kraju okresowo występują także braki benzyny, które mogą utrudnić zwiedzanie.

W związku z całą sytuacją podróżni muszą się dobrze przygotować do wyjazdu. "W trakcie zwiedzania i pobytu poza hotelem zadbaj o zaopatrzenie w wodę butelkowaną. Unikaj miejsc zgromadzeń i stosuj się do zaleceń policji. Pamiętaj o ładowaniu telefonów, aby bliscy mogli się z Tobą skontaktować" – przypomina nasze MSZ.

Jeżeli dopiero jedziecie do Tunezji, na wszelki wypadek spakujcie do plecaka naładowany powerbank. W razie przerw w dostawach prądu będziecie mogli naładować telefon, korzystając z dodatkowej baterii. Przypominamy, że zgodnie z prawem lotniczym każdy pasażer ma prawo wnieść na pokład powerbank o maksymalnej pojemności do 100 Wh, czyli ok. 27 000 mAh. Jeden podróżny może wnieść na pokład maksymalnie dwa takie urządzenia.

Dodatkowo w związku ze zniesieniem limitu płynów m.in. na Lotnisku Chopina na czas podróży warto zabrać ze sobą większą butelkę z wodą. Przyda się chwilę po lądowaniu, kiedy zderzycie się z afrykańskim upałem w drodze do hotelu.