
Przemysław Czarnek zapowiedział, że jeżeli PiS dojdzie do władzy, to podwyższy rządowe świadczenie na wyprawkę szkolną z 300 do 800 zł. W odpowiedzi ruszył szybko Sławomir Mentzen i zakpił z tej propozycji. Tak właśnie rozwinęła się dłuższa przepychanka między politykami w sieci.
Do wyborów jeszcze długa droga, jednak niektóre partie polityczne już od dawna skutecznie nakreślają, że na koalicję między nimi nie ma co liczyć. Właśnie w ten sposób rozwinęła się trwająca "wojna" PiS z Konfederacją, a to, co dzieje się w sieci, już przypomina przedszkole. Teraz poszło o nowe świadczenia socjalne.
Początek roku szkolnego i polityczna licytacja na prawicy
We wtorek 1 września oficjalnie rozpoczął się nowy rok szkolny 2026/2027, który przyniesie aż 12 zadziwień. Stało się to też dla polityków doskonałą okazją do głośnych zapowiedzi. I tak właśnie Przemysław Czarnek ogłosił w mediach społecznościowych szereg zmian w systemie edukacyjnym, jakie PiS planuje wprowadzić, jeśli partia doszłaby do władzy.
Kluczowym punktem okazała się propozycja podniesienia dotychczasowego rządowego świadczenia "Dobry Start" na wyprawkę szkolną z 300 złotych do 800 złotych. Polscy rodzice narzekają na program 300 plus, bo – jak argumentował były minister edukacji – zmagają się z rosnącymi cenami, przez co dotychczasowa kwota przestała być wystarczająca.
Program "Dobry Start", popularnie nazywany wsparciem na wyprawkę szkolną, funkcjonuje w obecnym kształcie już od dłuższego czasu i przysługuje raz w roku na każde uczące się dziecko, aż do ukończenia 20. roku życia. Propozycja tak gwałtownego wzrostu tej kwoty wpisuje się w szerszą debatę o kosztach utrzymania oraz inflacji, które mocno obciążają domowe budżety. Dla środowisk wolnorynkowych takie deklaracje oznaczają jednak kontynuację polityki socjalnej, która ich zdaniem jest zbyt kosztowna.
Propozycja zwiększenia wydatków socjalnych natychmiast przyciągnęła więc uwagę współlidera Konfederacji. Sławomir Mentzen postanowił wbić szpilę politykowi PiS, wytykając mu skręt w stronę rozwiązań typowych dla partii lewicowych. "To chyba w koalicji z Razem i Lewicą" – skomentował w serwisie X Sławomir Mentzen.
Zobacz także
Do kogo będzie należało ostatnie słowo w przepychance?
Otoczenie PiS nie pozostało dłużne na uszczypliwości Mentzena. W obronie partyjnego kolegi stanął poseł PiS Radosław Fogiel, który uderzył w wewnętrzne środowiska tworzące Konfederację.
"Z kimś, kto nie uważa wsparcia polskich rodzin za obciążenie. Zapytaj kolegów z Ruchu Narodowego" – odpowiedział Fogiel współliderowi Konfederacji w serwisie X.
Ale także główny zainteresowany postanowił odpisać, czyli Przemysław Czarnek. W odpowiedzi na komentarz Mentzena kandydat PiS na premiera zaczął bronić się narracją prorodzinną. "W koalicji z polskimi rodzinami i zdrowym rozsądkiem" – napisał.
Dyskusja nie zakończyła się jednak na tym etapie. Sławomir Mentzen postanowił mieć ostatnie słowo i wytknął przeciwnikom politycznym niespójność w kwestiach gospodarczych, odnosząc się bezpośrednio do aktualnego stanu budżetu państwa.
"Zdrowy rozsądek podpowiada, że jak się ogłasza alarm dla naszych finansów publicznych i krzyczy o zbyt wysokim długu, to się zaraz potem nie ogłasza nowego socjalu" – napisał Mentzen, kończąc (na ten moment) kilkuwątkową dyskusję.






