
Przez blisko sześć lat Helsińska Fundacja Praw Człowieka (HFPC) próbowała ustalić, jak zmieniano składy orzekające w Trybunale Konstytucyjnym. Teraz organizacja zawiadomiła prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Julię Przyłębską. Chodzi o zmiany składów sędziowskich, które – zdaniem HFPC – w części przypadków mogły nastąpić z naruszeniem przepisów.
"Helsińska Fundacja Praw Człowieka skierowała do Prokuratora Generalnego zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Prezes TK Julię Przyłębską" – poinformowali przedstawiciele organizacji 7 września.
Sprawa dotyczy manipulowania składami orzekającymi TK. "Przez blisko 6 lat Fundacja starała się o dostęp do danych o zmianach składów. Uzyskała je dopiero po wygranych sprawach przed WSA i NSA" – czytamy w komunikacie HFPC. Fundacja dwukrotnie wygrywała przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym i raz przed Naczelnym Sądem Administracyjnym.
Zgodnie z analizą organizacji, skład sędziowski zmieniony został w 855 sprawach w okresie 2015-2020, a 176 z tych zmian "mogło nastąpić z powodów innych niż śmierć sędziego lub koniec jego kadencji".
Zdaniem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka "opisane działania mogły wyczerpywać znamiona przestępstwa przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego" (przestępstwa z art. 231 K.k).
Dlaczego sprawa Julii Przyłębskiej ma tak duże znaczenie?
HFPC w swoim komunikacie zwraca uwagę na to, że w sytuacji, w której jedna osoba decyduje o tym, kto rozpatrzy daną sprawę: "realna staje się możliwość takiego dobrania składu, by z góry przesądzić wynik postępowania". Jednocześnie praca TK jest regulowana ustawami, które przewidują określony tryb przydziału spraw.
Istnieje katalog okoliczności, w których może dojść do uzupełnienia składu orzekającego. Problem polega na tym, że według HFPC były sytuacje, w których zmiany pojawiały się poza tym katalogiem, a określone w nim przypadki były pretekstem do zmian.
Jako przykład HFPC przedstawia sytuację, w której koniec kadencji sędziego (przesłanka z katalogu) służył uzasadnieniu niepowiązanej z tym zmiany innego sędziego w składzie. Fundacja zwraca uwagę również na inne patologie – obniżanie liczebności składu z pełnego do pięcioosobowego lub trzyosobowego, by większość uzyskała określona grupa sędziów.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Według HFPC do zmian dochodziło w sprawach istotnych dla Zjednoczonej Prawicy, w tym tych dotyczących mediów publicznych, granic prawa łaski, czy kwestii KRS. Fundacja idzie dalej: "W ocenie HFPC opisane działania doprowadziły do szkody w interesie publicznym oraz prywatnym, przejawiającej się m.in. rozpoznaniem spraw jednostek kierujących skargi konstytucyjne w sposób naruszający zasady bezstronności i niezależności" – twierdzą jej przedstawiciele.
Głosy o naruszeniach są w przestrzeni publicznej od dawna
O "porządkach" Julii Przyłębskiej informowali sami członkowie TK. W piśmie skierowanym do byłej prezes Trybunału w 2018 roku siedmiu z nich stwierdziło, że Przyłębska "nie stosuje się do przepisów ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK".
Julia Przyłębska była określana "papierowym prezesem", a w trakcie jej prezesury w budynku TK regularnie gościli politycy związani ze Zjednoczoną Prawicą. O wizytach informowały media, ale także osoby związane z Trybunałem Konstytucyjnym, w tym sędzia Stanisław Biernat.






