plansza pilne
Andrzej Poczobut wrócił na Białoruś. naTemat.pl

Andrzej Poczobut wrócił na Białoruś. Były więzień polityczny, który po uwolnieniu zapowiadał powrót do rodzinnego Grodna, przekroczył granicę w Bobrownikach. Decyzję podjął mimo świadomości ryzyka związanego z powrotem do kraju rządzonego przez reżim Aleksandra Łukaszenki.

REKLAMA

Jak podaje "Gazeta Wyborcza" Andrzej Poczobut udał się w stronę rodzinnego Grodna. Działacz ma się tam spotkać z rodziną i przedstawicielami Związku Polaków na Białorusi.

Strachem się w życiu kierować nie należy – mówił działacz w rozmowie z Bartoszem Wielińskim z "GW". Andrzej Poczobut obawia się ryzyka związanego z podróżą, jednak podkreśla, że ponowne zamknięcie go w więzieniu może nie być na rękę władzom kraju, które starają się poprawić relacje z Zachodem.

Andrzej Poczobut od jego uwolnienia w kwietniu tego roku zapowiadał, że będzie chciał wrócić do Grodna. Donald Tusk. który powitał go na granicy polsko-białoruskiej 4 miesiące temu relacjonował, że pierwsze słowa dziennikarza były pytaniem: "Będę mógł tam wrócić?" Premier odpowiedział: "Tylko ty decydujesz. Jesteś już wolnym człowiekiem."

Andrzej Poczobut wiezie na Białoruś podarunek z Watykanu

Działacz polskiej mniejszości na Białorusi spotkał się niedawno z papieżem Leonem XIV. Prosił go o błogosławieństwo dla siebie, dla rodziny i dla Związku Polaków na Białorusi.

Do Grodna dziennikarz przywiezie ze sobą kopię obrazu Matki Boskiej Kongregackiej. Obraz trafi do Związku Polaków. W rozmowie z PAP Andrzej Poczobut określił go mianem "symbolu polskiego katolicyzmu".

Więcej informacji wkrótce.