
Andrzej Poczobut wrócił na Białoruś. Były więzień polityczny, który po uwolnieniu zapowiadał powrót do rodzinnego Grodna, przekroczył granicę w Bobrownikach. Decyzję podjął mimo świadomości ryzyka związanego z powrotem do kraju rządzonego przez reżim Aleksandra Łukaszenki.
Jak podaje "Gazeta Wyborcza", Andrzej Poczobut udał się w stronę rodzinnego Grodna. Działacz ma się tam spotkać z rodziną i przedstawicielami Związku Polaków na Białorusi (ZPB).
– Strachem się w życiu kierować nie należy – mówił działacz w rozmowie z Bartoszem Wielińskim z "GW". Andrzej Poczobut obawia się ryzyka związanego z podróżą, jednak podkreśla, że ponowne osadzenie go w więzieniu może nie być na rękę władzom kraju, które obecnie starają się poprawić relacje z Zachodem.
Poczobut wraca na Białoruś po ponad 4 miesiącach
Andrzej Poczobut od uwolnienia w kwietniu tego roku zapowiadał, że będzie chciał wrócić do Grodna. Donald Tusk, który powitał go na granicy polsko-białoruskiej 4 miesiące temu, relacjonował, że pierwsze słowa dziennikarza były pytaniem: "Będę mógł tam wrócić?" Premier odpowiedział: "Tylko ty decydujesz. Jesteś już wolnym człowiekiem."
Przypomnijmy – w jego uwolnieniu brały udział służby z wielu państw, w tym z USA. Działacz spędził w białoruskim więzieniu pięć lat. Zatrzymany został 25 marca 2021 roku w Grodnie. Reżim Aleksandra Łukaszenki oskarżył go na podstawie dwóch artykułów kodeksu karnego – chodziło o rzekome "wzniecanie nienawiści" i "wzywanie do sankcji i działań na szkodę Białorusi".
W zamian za uwolnienie Andrzeja Poczobuta stronie białorusko-rosyjskiej miał zostać wydany m.in. rosyjski historyk i archeolog – Aleksander Butiagin. Decyzja o wydaniu go białoruskiemu KGB wzbudziła kontrowersje na Ukrainie. Według tamtejszych służb Butiagin jest odpowiedzialny za zniszczenie kompleksu archeologicznego na Krymie i prowadzenie nielegalnych wykopalisk.
"Ja tam jadę nie dlatego, że mam jakieś tam osobiste motywy. To jest sprawa, której poświęciłem znaczącą część swojego życia" – mówił działacz w trakcie niedawnych obrad Rady Naczelnej Związku Polaków na Białorusi, jak podaje Polskie Radio Białystok. W połowie września miał odbyć się zjazd ZPB, jednak ze względów bezpieczeństwa zostanie on przełożony na kolejny rok.
Andrzej Poczobut wiezie na Białoruś podarunek z Watykanu
Działacz polskiej mniejszości na Białorusi spotkał się niedawno z papieżem Leonem XIV. Prosił go o błogosławieństwo dla siebie, dla rodziny i dla Związku Polaków na Białorusi.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Andrzej Poczobut do Grodna przywiezie ze sobą kopię obrazu Matki Boskiej Kongregackiej, pobłogosławioną przez papieża. Zostanie ona przekazana Związkowi Polaków na Białorusi. W rozmowie z PAP Andrzej Poczobut określił obraz mianem "symbolu polskiego katolicyzmu".
Niedawno działacz został Honorowym Obywatelem Sopotu i Honorowym Obywatelem Miasta Opola. Jak podaje TVN24, Andrzej Poczobut zamierza w niedalekiej przyszłości udać się do USA, gdzie spotka się z Polonią i przedstawicielami władz. W lipcu działacz spotkał się z ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Polsce – Tomem Rose.





