Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska i szef CEE Digital Coalition
Europa traci dystans, ale region CEE ma plan. Michał Kanownik przedstawia raport #CEEAIChallenger 2026 Fot. naTemat.pl

Przepaść inwestycyjna między Unią Europejską a USA w obszarze sztucznej inteligencji pogłębia się w zastraszającym tempie. Podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu prezes Związku Cyfrowa Polska Michał Kanownik zaprezentował raport #CEEAIChallenger 2026, pokazujący, jak Europa Środkowo-Wschodnia może odblokować do 700 miliardów euro wartości gospodarczej, jeśli przestanie ścigać się z Doliną Krzemową na jej zasadach.

REKLAMA

Podczas gdy w Danii ze sztucznej inteligencji korzysta ponad 42 proc. przedsiębiorstw, w Polsce wskaźnik ten wciąż nie przekracza jednocyfrowego poziomu. Najnowszy raport koalicji CEE Digital zaprezentowany w Karpaczu obnaża barierę rozwoju małych i średnich firm oraz nawołuje do natychmiastowych zmian w unijnej polityce technologicznej.

Cyfrowa Polska wzywa do utworzenia CEE AI Fund. Ameryka wydaje 194 mld dolarów, cała Unia 15,8 mld

Prawie 75 proc. światowych inwestycji VC w sztuczną inteligencję trafia do spółek ze Stanów Zjednoczonych, podczas gdy cała UE przyciąga zaledwie 6 proc. globalnego kapitału. Prześwietlamy kluczowe wnioski z raportu #CEEAIChallenger 2026 i sprawdzamy, jak zatrzymać ucieczkę europejskich talentów.

Podczas 35. Forum Ekonomicznego w Karpaczu prezes Związku Cyfrowa Polska i szef CEE Digital Coalition, Michał Kanownik, zaprezentował przełomowy raport #CEEAIChallenger 2026: Central Eastern European perspective on AI. Dokument powstał w oparciu o cykl regionalnych szczytów branżowych w Bukareszcie, Pradze, Wilnie, Bratysławie i Brukseli.

Wnioski są jednoznaczne: Europa traci dystans do globalnych liderów, ale Europa Środkowo-Wschodnia (CEE) posiada unikalne atuty, by stać się nowym silnikiem produktywności i wdrożeń sztucznej inteligencji w przemyśle.

Inwestycyjna przepaść: Europa zepchnięta do narożnika

Zaprezentowany raport wskazuje na drastyczną koncentrację światowego kapitału. W 2025 roku globalne inwestycje VC w AI sięgnęły 258,7 mld dolarów, z czego aż 73 proc. wartości stanowiły tzw. mega-deale powyżej 100 mln dolarów.

Amerykańskie spółki przyciągnęły 194 mld dolarów – ponad 12-krotnie więcej niż cała Unia Europejska (15,8 mld dolarów). W efekcie europejskie startupy po osiągnięciu poziomu finansowania Series A i B są zmuszone szukać kapitału w USA, co prowadzi do drenażu talentów, własności intelektualnej i decyzyjności.

Nie musimy kopiować Doliny Krzemowej. Nasza szansa nie polega na bezpośrednim ściganiu się z USA czy Chinami na budowę największych modeli ogólnych. Szansa CEE polega na wykorzystaniu naszych silnych inżynierów, bazy przemysłowej i sektorów tradycyjnych do masowego wdrażania AI w zaawansowanej produkcji, logistyce, obronności i energetyce – podkreśla Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska.

Adopcja AI w Polsce: giganci uciekają sektorowi MŚP

Wyjątkowo niepokojący obraz wyłania się z danych dotyczących bezpośredniego stosowania narzędzi cyfrowych w biznesie. Choć średnio 20 proc. unijnych firm deklaruje korzystanie z AI, występuje tu głębokie pęknięcie:

  • Duże korporacje: 55,0 proc. firm korzysta z rozwiązań AI.
  • Średnie przedsiębiorstwa: 30,4 proc. adopcji.
  • Małe i mikro-firmy (MŚP): zaledwie 17,0 proc. adopcji w skali UE.
  • W Polsce sytuacja jest jeszcze trudniejsza – ogólny wskaźnik adopcji AI w przedsiębiorstwach wynoszący 8,4 proc. plasuje nasz kraj na szarym końcu stawki obok Rumunii (5,2 proc.) i Bułgarii (8,5 proc.).

    Dzieje się tak, ponieważ sektor MŚP rzadko dysponuje własnymi działami IT i nie potrafi przekuć powierzchownej ekscytacji chatbotami w realną transformację procesów biznesowych. Problem ma też głębsze podłoże: kwartał to maksimum, polski mikroprzedsiębiorca żyje bez długoterminowego planu, a wdrożenie AI wymaga horyzontu liczonego w latach, nie tygodniach.

    Symptomatyczne jest też to, jak łatwo entuzjazm zamienia się w rozczarowanie, gdy technologia zostaje użyta bez pomysłu – zwiastun "Rancza" wygląda jak AI, wystarczyło 55 sekund, żeby widzowie się odpalili.

    Kluczowe rekomendacje raportu #CEEAIChallenger 2026

    Aby przełamać kryzys inwestycyjny i uciec z pułapki "półperyferii", koalicja CEE Digital zaprezentowała w Karpaczu zestaw 10 konkretnych postulatów polityczno-gospodarczych. Oto najważniejsze z nich.

    Pierwszy postulat to utworzenie dedykowanego funduszu hybrydowego (publiczno-prywatnego), który zasili firmy na etapie scale-up (rundy Series A/B+). Drugi to bezwzględne ujednolicenie wdrożenia przepisów AI Act i Digital Omnibus w całej UE, by polska firma nie musiała przechodzić 27 osobnych procedur prawnych. Regulacyjnego minimum nie da się przy tym uniknąć – dezinformacja zatruwa umysły, a generatywne modele tylko przyspieszają ten proces.

    Autorzy raportu domagają się programów przekwalifikowania dla pracowników obecnych już na rynku pracy, a nie tylko dla studentów uczelni technicznych. Fundament powstaje jednak wcześniej, w klasach – szkoły nie są bezradne wobec AI.

    Kolejne postulaty to gwarancja powszechnego, taniego dostępu do mocy obliczeniowej (GPU) dla małych firm i instytutów badawczych w regionie CEE oraz przekształcenie piaskownic regulacyjnych z obowiązku biurokratycznego w bezpieczne środowisko testowania innowacji bez ryzyka natychmiastowych kar.

    Nie liczba wdrożeń, a produktywność. Co dalej z AI w polskim biznesie

    Jak podsumowują autorzy raportu w Karpaczu: cel nie polega na wykazaniu w ankietach, jak wiele firm "używa AI". Cel polega na tym, by polski i regionalny biznes wykorzystywał sztuczną inteligencję do realnego podnoszenia marżowości, produktywności i budowania przewagi konkurencyjnej na świecie.

    Najlepiej widać to na przykładach sektorowych, gdzie algorytm rozwiązuje konkretny problem – AI nie zastąpi lekarza, może za to skrócić kolejkę z trzech miesięcy do tygodnia. Dokładnie tego rodzaju wdrożeń raport oczekuje w produkcji, logistyce, energetyce i obronności.