
Marta Nawrocka udzieliła wywiadu w programie "Rymanowski Live", gdzie otworzyła się na temat prywatnego życia z prezydentem. Wskazała m.in. jakie zachowania Karola Nawrockiego denerwują ją najbardziej, a także co sądzi o jego uzależnieniu od woreczków nikotynowych. Pierwsza dama odniosła się również do występu Skolima w Juracie, który wywołał sporo kontrowersji w mediach.
W czwartek premierę miała rozmowa Marty Nawrockiej z Bogdanem Rymanowskim w ramach programu "Rymanowski Live". Podczas ponad godzinnego wywiadu pierwsza dama opowiedziała o wielu aspektach życia żony prezydenta. Wyjaśniła, jak ta funkcja wpłynęła na nią oraz dzieci, a także zdradziła, jak obecnie wygląda nowa codzienność jej rodziny.
Snus zastępuje Karolowi Nawrockiemu kawę, ale ma jeszcze większe nałogi
Rozmawiając o codziennym życiu z dala od kamer, Bogdan Rymanowski zapytał, czy są jakieś nawyki lub zachowania prezydenta, które denerwują pierwszą damę. Marta Nawrocka odparła, że jej mąż nie odnosi talerzy do kuchni, a także zostawia po sobie filiżanki po kawie. Następnie została dopytana o to, jak patrzy na nałogi męża.
– No myślę, że prezydent nie kryje swojego jednego nałogu. Ale myślę, że ten nałóg, który ma, to zastępuje mu tak naprawdę kawę – stwierdziła. Dopytywana, czy to snusy faktycznie pełnią taką funkcję, potwierdziła. Następnie pierwsza dama wskazała, co jej zdaniem stanowi prawdziwy nałóg prezydenta.
– A tak naprawdę to uzależniony jest zupełnie od czegoś innego. Od książek i od sportu. I to są takie jego, tak naprawdę, uzależnienia – wskazywała. Temat ucięła słowami: "A snusy już były, już wszyscy o nich wiedzą, to po co o nich mówić".
Zobacz także
Kontrowersje wokół koncertu Skolima w Juracie
W trakcie rozmowy poruszono także temat kontrowersyjnego występu Skolima na imprezie Karola Nawrockiego w Juracie. Gdy media obiegła informacja o udziale autora przebojów "Wyglądasz idealnie" i "Palermo" w nadmorskim wydarzeniu, rodzice, którzy uważają, że słowa w piosenkach artysty mogą demoralizować młodzież, wystosowali mocny apel. Dziennikarz zapytał, czy pierwsza dama nie pomyślała wtedy, że ten koncert to może jednak zły pomysł.
– Uważam, że młodzież, która była zaproszona do Juraty, to była dorosła młodzież. To nie były dzieci – zaznaczyła Nawrocka. – Apel był, chyba żeby dzieci nie słuchały takich piosenek. Wiem, że też Skolim śpiewał takie utwory, które nie miały ani wulgaryzmów, ani podtekstów seksualnych, więc uważam, że to było takie niepotrzebne. Jest to młody artysta latino-disco, który pociąga młodych – mówiła.
Dodała również, że program artystyczny w Juracie był zróżnicowany. – Byli też również inni artyści, byli bracia Lee, grali na fortepianie. To było piękne zwieńczenie pierwszego dnia w Juracie. Był jeszcze jeden młody artysta, Kubańczyk – wyliczała. Zapytana, czy sama słucha takiej muzyki, odpowiedziała przecząco, ale zaznaczyła, że na pewno wpada ona w ucho.
Marta Nawrocka wśród swoich ulubionych wokalistek wymieniła natomiast Justynę Steczkowską i Sylwię Grzeszczak, a z zagranicznych artystów – Adele, Whitney Houston oraz Michaela Jacksona.
Kwestia hejtu i zaproszenie dla premiera
Podczas wywiadu pierwsza dama mówiła także o kampanii prezydenckiej i trudnościach, z jakimi spotkała się wtedy jej rodzina. – Kampania była, wszyscy wiemy jaka. Była ogromna fala hejtu i nienawiści skierowana na naszą rodzinę. To przykre doświadczenie. Doświadczona hejtem też została nasza córka Kasia. Na całe szczęście jest na tyle mała, że nie ma zielonego pojęcia, co się działo w sieci i w mediach. Jako dorośli poradziliśmy sobie – zaznaczała.
Bogdan Rymanowski poruszył również wątek historii z utratą przytomności i rzekomym otruciem Karola Nawrockiego w czasie kampanii. – Nie było mnie wtedy przy nim, dowiedziałam się od męża po 2-3 tygodniach, nie chciał mnie denerwować – wskazała pierwsza dama.
W czasie rozmowy padło też pytanie o stosunki do obecnego szefa rządu. Marta Nawrocka przyznała, że zaprosiłaby Donalda Tuska wraz z małżonką na wspólny obiad do Pałacu Prezydenckiego. – Bardzo chętnie poznałabym panią Małgorzatę, nie miałam okazji jej poznać. Pana Donalda poznałam, to osobiście sympatyczny człowiek dla mnie – oceniła.






