
Walka o wolne niedziele wchodzi na zupełnie nowy poziom. "Solidarność" postanowiła przyjrzeć się temu, co dzieje się za drzwiami sklepów otwartych w dni objęte zakazem handlu. Do swojej ogólnopolskiej akcji chce wciągnąć samych klientów. Związkowcy mają już konkretny plan, a zebrane w całej Polsce materiały wylądują prosto w prokuraturze.
W rozmowie z PAP przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ "Solidarność" Alfred Bujara apelował do klientów o robienie zdjęć paragonów podczas niedzielnych zakupów. Uwiecznione dokumenty sprzedaży trafią prosto do prokuratury. "Solidarności" chodzi o łamanie ustawy o ograniczaniu handlu w niedzielę i święta. Jak wskazuje Bujara, dochodzi do tego coraz częściej.
Pierwszy etap akcji odbył się 6 września. "Krajowy Sekretariat Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ 'Solidarność' rozpoczyna akcję przeciwko sieciom handlowym, które – zdaniem związku – obchodzą przepisy ograniczające handel w niedziele" – czytamy w komunikacie związku na Facebooku.
Według Alfreda Bujary istnieje ryzyko, że prawo do wolnej niedzieli w niedalekiej przyszłości w ogóle nie będzie egzekwowane. Stąd ogólnopolska akcja, która ma pozwolić na zebranie dowodów dotyczących (zdaniem "Solidarności") nieuczciwych praktyk ze strony przedsiębiorców. Mają one zostać przekazane bezpośrednio do prokuratora generalnego – Waldemara Żurka. Co zaś do samych paragonów – mogą one dotyczyć dowolnych zakupów, nawet pudełka zapałek lub wody mineralnej.
"Żabkami też się zajmiemy"
Przedstawiciele NSZZ "Solidarność" wymieniają kilka sieci, które ich zdaniem mogą łamać przepisy. Część naruszeń dotyczy niewłaściwych wyjątków od zakazu handlu. Mowa tu o sklepach, które – przykładowo – przemianowują się na czytelnie lub kawiarnie.
Wątpliwości Alfreda Bujary budzi także działalność sklepów z zielonym szyldem. – Żabkami też się zajmiemy, bo tutaj się kłania przede wszystkim ustawa o franczyzie – deklarował przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Handlu.
Związek od lat postuluje zakaz handlu w siódmym dniu tygodnia. Alfred Bujara jest jedną z osób, które przyczyniły się do powstania obecnie funkcjonującej ustawy regulującej tę kwestię. Jednocześnie "Solidarność" ma pomysł na jeszcze dalej idące zmiany prawne, w tym np. zakaz e-handlu w niedzielę i skrócenie godzin otwarcia sklepów w Polsce. Jednym z postulatów, który pojawia się ze strony przedstawicieli związku, jest kwestia całkowitej likwidacji niedziel handlowych.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Handel w niedzielę od zawsze budzi emocje
Pomysłów na to, jak podejść do kwestii handlu w niedzielę, jest wiele. "Solidarność" konsekwentnie przekonuje, że lepsza egzekucja prawa i dostosowywanie go w taki sposób, by eliminować stosowane przez przedsiębiorców sposoby obchodzenia zakazu to skuteczne sposoby na poprawę sytuacji setek tysięcy pracowników.
Związek zwraca uwagę na kwestię regeneracji, która jest bardzo ważna przy obciążeniach fizycznych i psychicznych charakterystycznych dla pracy w handlu detalicznym. Jednocześnie niedziele mają być czasem dla rodziny i rozwijania relacji społecznych. Co więcej, związek stoi na stanowisku, że pracownicy handlu nie powinni być traktowani gorzej niż pracownicy biurowi czy przemysłowi, którzy standardowo mają wolne weekendy.






