po lewej: Kuba Heisig, po prawej: czapka w barwach śląska
Kuba Heisig został pobity w Ostrawie. Fot. Cargo Familia / Facebook.com

Kuba Heisig został brutalnie pobity podczas charytatywnej wyprawy rowerowej. Według relacji organizacji Cargo Familia napastnicy mieli wziąć go za Ukraińca i wyzywać od "banderowców". Powodem pomyłki mógł być kapelusz w żółto-niebieskich barwach Górnego Śląska.

REKLAMA

"Kuba Heisig wczoraj wieczorem w Ostrawie (red. – w Czechach) został pobity" – przekazał w sobotę 12 września profil organizacji Cargo Familia na Facebooku. "Aktualnie Kuba jest w szpitalu na badaniach. Sprawa jest zgłoszona czeskiej policji" – czytamy dalej w komunikacie.

Według relacji Cargo Familii atak mógł mieć narodowościowe tło: "Mężczyźni pochodzenia najprawdopodobniej polskiego krzyczeli, że jest Ukraińcem oraz banderowcem". Organizacja sugeruje, że powodem ataku był kapelusz w barwach Górnego Śląska. Są one podobne do barw Ukrainy.

"Rajza dla Marceliny" – pobity Kuba Heisig podróżował w szczytnym celu

Kuba Heisig podróżował przez Czechy w ramach akcji "Rajza dla Marceliny". Jak podaje profil Miasta Chorzów na Facebooku, mężczyzna miał pokonać na rowerze cargo trasę wokół historycznych granic Górnego Śląska. Łącznie jest to ponad 800 kilometrów. Celem akcji było zebranie pieniędzy na leczenie jego partnerki Marceliny – wolontariuszki i matki trójki dzieci.

Kobieta choruje na nowotwór szyjki macicy i przechodzi intensywną chemioterapię. Nie jest w stanie pracować, a leczenie generuje dodatkowe koszty.

Choć "Rajza dla Marceliny" została wstrzymana z powodu brutalnego pobicia, internauci wciąż wpłacają środki na zbiórkę w serwisie pomagam.pl. Obecnie kwota wsparcia zbliża się do 500 tys. zł (stan na godz. 13:30 w niedzielę). Cel zbiórki był ustalony na 300 tys. zł. Zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na nierefundowane leki, leczenie wspomagające, żywienie medyczne, witaminy i suplementy, dojazdy do ośrodków onkologicznych, wizyty u specjalistów, a także wydatki związane z gospodarstwem domowym – rachunki i wynajem mieszkania.

Wzięli go za Ukraińca. To kolejny incydent o możliwym antyukraińskim tle

Atak na Kubę Heisiga może być związany z antyukraińskimi nastrojami, a w zasadzie ze społecznym amokiem, który w ostatnim czasie dotyka Polskę. W ostatnich miesiącach liczba incydentów na tle narodowościowym znacząco wzrosła (w lipcu "Rzeczpospolita" informowała o wzroście o ponad 30 proc. w ciągu pół roku). Jak widać, problem zaczyna przekraczać granice naszego kraju, a także zaczyna dotykać osób, które nie są związane z Ukrainą.

Skala problemu jest poważna – niedawno informowaliśmy m.in. o pobiciu kierowcy z Ukrainy przez 48-letnią kobietę na oczach dziecka, o pobiciu dwóch 13-latek w Legnicy i niezwykle brutalnym ataku na parę z Ukrainy, w związku z którym zatrzymany został zawodnik "patriotycznej" federacji Gromda. Nastroje polityczne napędzające tego typu ataki mają się w Polsce znakomicie – PiS zapowiada wręcz deportacje niepracujących Ukraińców za pomocą "specjalnych centrów".

Dalsza część artykułu poniżej.

Aż strach zakładać skarpetki z Lidla

Skoro jest to trend, "patrioci" powinni czym prędzej się dokształcić. Nauka może być trudna na tym etapie, więc oto krótka ściągawka, gdzie występują kolory żółty i niebieski (i ich różne warianty):

  1. Na fladze Unii Europejskiej.
  2. W logo sklepów IKEA.
  3. W barwach narodowych Szwecji.
  4. W logo sieci dyskontów Lidl.
  5. W logo hurtowni sieci Makro.
  6. W barwach narodowych Bośni i Hercegowiny.
  7. Na fladze Kazachstanu (choć tu mowa bardziej o błękicie i złocie).
  8. W barwach klubu Arka Gdynia.
  9. W herbie i na fladze Sopotu.
  10. W barwach Republiki Palau.
  11. W logo tanich linii lotniczych Ryanair.

Jak widać, najłatwiejszym celem dla "patriotów" może być kibic Arki Gdynia robiący zakupy w szwedzkim sklepie IKEA tuż przed wylotem do Palau liniami Ryanair.