
Białoruskie wojsko rusza na poligony w pobliżu Polski. Mińsk zapowiada kilkudniowe manewry z udziałem wojsk zmechanizowanych i zapewnia, że mają one "charakter czysto obronny". Żołnierze będą ćwiczyć "ochronę granicy" oraz walkę z dronami.
Białoruskie MON zapowiedziało ćwiczenia wojskowe, które będą trwać od wtorku do piątku (15-18 września). Głównym aktorem tych działań będzie Zachodnie Dowództwo Operacyjne. Jak czytamy w komunikacie białoruskiego ministerstwa obrony, głównym celem ruchu wojsk jest "przeszkolenie organów dowodzenia, związków taktycznych i jednostek wojskowych dowództwa operacyjnego we wspólnym rozwiązywaniu zadań podczas przygotowania i prowadzenia operacji strategicznych".
Białoruskie manewry odbędą się przy granicy z Polską – na terytorium obwodów brzeskiego i grodzieńskiego oraz na poligonach Goża, Brześć i Rużany. Do ćwiczeń zostaną zaangażowane bataliony zmechanizowane (czołgowe). Jak wynika z komunikatu białoruskiego MON, "działania praktyczne będą ukierunkowane na przećwiczenie osłony odcinków granicy państwowej". Mowa również o walce z bezzałogowymi statkami powietrznymi, w tym małymi dronami FPV, a także "siłami dywersyjno-rozpoznawczymi przeciwnika".
Białoruskie manewry przy granicy z Polską
"Prowadzone przez nas przedsięwzięcie nikomu nie zagraża. Liczebność wojsk zaangażowanych w ćwiczenia nie przekracza parametrów wymagających zgłoszenia w ramach Dokumentu Wiedeńskiego z 2011 roku" – twierdzi generał Paweł Murawiejko. "Nie rozważamy żadnych działań ofensywnych, w związku z czym wszelkie rozważania, dyskusje i narracje, jakoby Siły Zbrojne Białorusi rzekomo przygotowywały się do ataku na sąsiednie kraje, są całkowicie bezpodstawne i nie mają żadnego oparcia w faktach ani realnych zamierzeniach" – deklaruje szef sztabu sił zbrojnych Białorusi.
Generał zapewnia, że chodzi o uzyskanie odpowiedzi na pytanie, "jak bardzo wojsko jest dostosowane do współczesnych warunków prowadzenia działań bojowych".
W komunikacie czytamy, że ćwiczenia odbywają się zgodnie z planem szkoleniowym na rok 2025/2026 oraz "mają charakter czysto obronny i są ukierunkowane m.in. na zwiększenie zdolności wojsk do obrony suwerenności i integralności terytorialnej państwa".
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Przed czym broni się Białoruś?
W komunikacji Białorusi widać wiele asekuracyjnych frazesów. Trudno nie odnieść wrażenia, że obecność wojsk przy granicy z innym państwem jest elementem pewnego rodzaju presji (dowodem niech będzie chociażby dobitność deklaracji mińskiego MON).
Jednocześnie deklarację o "czysto obronnym charakterze" można interpretować na wiele sposobów. Największy sojusznik Białorusi – Rosja wielokrotnie wykorzystywała preteksty obronne do podejmowania działań ofensywnych. Tak było w Gruzji czy – bliżej Polski – w Ukrainie.
Warto jednak zwrócić uwagę na to, że Białoruś regularnie prowadzi ćwiczenia w pobliżu granic z Polską, Litwą czy Ukrainą. Obecnie władze w Mińsku wysyłają także sygnały świadczące o dążeniu do poprawy relacji z UE – czego przejawem było uwolnienie Andrzeja Poczobuta.






