Radosław Sikorski
Radosław Sikorski mówi wprost o rosyjskiej eskalacji i zapowiada stanowczą reakcję Polski. Fot. flickr.com / MSZ Polski / Konrad Laskowski

Radosław Sikorski wypowiedział się na temat postępującej eskalacji ze strony Rosji, szczególnie w kontekście ostatnich prowokacji w pobliżu granic Polski. Zapowiedział przy tym, jakie kroki w obecnej sytuacji zostaną podjęte przez nasze państwo.

REKLAMA

Donald Tusk w związku z ostatnimi rosyjskimi prowokacjami, m.in. kiedy to rosyjski dron uderzył w pociąg Kijów-Warszawa zaledwie 2 km od granicy z Polską, zwołał w poniedziałek zebranie z udziałem ministrów, dowódców Wojska Polskiego oraz przedstawicieli służb.

Jak zaznaczył, rozmawiano tam "na temat kolejnych działań dotyczących wzmocnienia bezpieczeństwa naszych granic". W spotkaniu uczestniczył także minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

Działania Polski w obliczu rosyjskich prowokacji. Radosław Sikorski zapowiada "poważną odpowiedź"

Również w poniedziałek wieczorem szef MSZ wypowiadał się w TVN24 między innymi właśnie na temat tego, czego dokładnie dotyczyło zwołane przez premiera spotkanie. – To bardzo solidne, poważne spotkanie, bo widzimy, że Rosja eskaluje i państwo polskie będzie miało na to taką nieprowokującą, ale poważną odpowiedź, która wzmocni nasze bezpieczeństwo – zapowiedział Sikorski.

Dopytywany o to, z czym konkretnie będą związane zapowiadane działania, odparł, że na szczegóły jest jeszcze za wcześnie. Zaznaczył jednak, że będzie to dotyczyć między innymi ochrony ludności, a być może skończy się nawet zmianami prawnymi.

Jesteśmy w szarej strefie sytuacji kryzysu. I tu potrzebujemy doprecyzować niektóre procedury. Umówiliśmy się, że bardzo szybko nastąpią plany działań wszelakich – zaznaczył minister spraw zagranicznych. Zresztą to nie pierwszy raz, kiedy Radosław Sikorski bije na alarm przed Rosją.

Ataki dronów i dezinformacja. Sikorski o próbach zastraszenia przez Rosję

Szef MSZ na antenie TVN24 był również pytany o ataki przy granicy, takie jak miały miejsce na przykład w zeszłą niedzielę, kiedy jeden z dronów uderzył we wcześniej już wspominany pociąg relacji Kijów-Warszawa, a inny spadł w pobliżu polsko-ukraińskiego przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin. Na pytanie, czy myśli, że tego typu incydenty będą się powtarzać, odpowiedział twierdząco.

– Obawiam się, że tak, bo Rosja wyobraża sobie, że nas w ten sposób zastraszy. I oczywiście, gdy znajduje posłuch, to jest wzmocniona w tym przekonaniu. Ale popełniają błąd – skwitował krótko Sikorski. W podobnym tonie gen. Roman Polko w rozmowie z naTemat ostrzega przed kolejnym ruchem Rosji. Doświadczony wojskowy przestrzega, że Moskwa będzie próbowała wywołać chaos i społeczną frustrację, aby Polska zajęła się własnym kryzysem i odwróciła od Ukrainy.

– Dzisiaj w Polsce my musimy wzmóc czujność, bo jesteśmy poddawani gigantycznej operacji manipulacji. Rosja wydaje na to miliardy i niestety są takie media i tacy politycy, którzy jadą z tą falą (...). To do pewnego stopnia działa, ale na pewno nie ma nic wspólnego z patriotyzmem – podkreślił szef MSZ.

Jak wspomniał, Rosja zawsze działa tam, gdzie można kogoś ze sobą skłócić, a jako główne przykłady podał tu relacje Polski z Zachodem oraz Polski z Ukrainą. – No i pytanie, czy się temu przeciwstawiamy – zaznaczył polityk. Dodał też, że obecna sytuacja na świecie nie pozostawia miejsca na żadne niedomówienia.

Wojna jednak klaruje. Albo jesteś za agresorem, albo jesteś za własnym narodem i sojusznikiem. Jak w Polsce słychać wybuchy i w Polsce wyją syreny alarmowe, to pomagasz agresorowi, czy raczej uważasz, że agresora trzeba odstraszyć? To jest bardzo proste. Trzeba sobie wybrać, czy się jest patriotą, czy kolaborantem wroga – podsumował.