
Drugie co do wielkości lotnisko w Polsce od dawna próbuje pozbyć się swojej największej bolączki i wreszcie widać światełko w tunelu. Problem w tym, że zanim sytuacja naprawdę się poprawi, podróżnych może czekać jeszcze niejeden nerwowy poranek lub wieczór.
No i znowu się zaczyna. Balice już we wrześniu mają problem ze złą pogodą. Ze względu na swoje położenie geograficzne port imienia Jana Pawła II od października do stycznia zmaga się z potężnymi utrudnieniami, które powodują (w optymistycznym wariancie) opóźnienia lub przekierowania lotów do pobliskiego lotniska Katowice-Pyrzowice.
Problem nie jest nowy – na lotnisko wpływają bliskość Wisły, ukształtowanie terenu (niecka) i zjawisko inwersji temperatury. Mgły skutecznie uniemożliwiają lądowanie w godzinach porannych i wieczornych. Zazwyczaj problem dotyczy listopada, grudnia i stycznia, ale, jak pokazuje przypadek z wczoraj, Balice mogą nie radzić sobie z mgłą także w środku września. W tym roku doszło też do nietypowej anomalii – lotnisko musiało przekierować kilka lotów w środku lata, 16 lipca.
Balice mają plan, co z tym fantem zrobić
Pewnym rozwiązaniem mglistego problemu byłaby możliwość przeprowadzania operacji "podejścia precyzyjnego kategorii II" (CAT II) przez pilotów lądujących na Balicach. Samoloty mogą lądować przy ograniczonej widoczności, ale tylko przy zachowaniu rygorystycznych norm międzynarodowych i krajowych. CAT II zakłada możliwość lądowania przy widoczności pasa na odległość co najmniej 300 metrów. Warto zaznaczyć, że poniżej tej wartości loty wciąż będą przekierowywane.
Według komunikatów prasowych Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej (PAŻP) 1 października zacznie funkcjonować nowa pomoc radionawigacyjna ILS/DME. Systemy będą pozwalały na wykonywanie podejść CAT I.
W praktyce oznacza to, że problem wciąż będzie występował – port Kraków-Balice historycznie funkcjonował już w ramach tej kategorii. Tu jest jednak pewien haczyk – nowa aparatura będzie zgodna z CAT II, ale po prostu nie obsłuży tego standardu od 1 października.
CAT II docelowo ma zostać wdrożone, ale jest pewien problem – same nowe urządzenia ILS/DME nie wystarczą. Potrzebne jest przeprowadzenie modernizacji na szeroką skalę – w tym montażu oświetlenia i prac ingerujących w płytę lotniska. Roboty są prowadzone w trybie pilnym, ale ze względu na ruch lotniczy nie mogą odbywać się całą dobę.
"Od I kwartału 2027 r., po zakończeniu procesu certyfikacyjnego oraz modernizacji infrastruktury lotniskowej przez MPL Kraków-Balice, a także spełnieniu wszystkich wymogów formalnych i operacyjnych, planowane jest jego wdrożenie operacyjne w CAT II" – podaje PAŻP. Czyli na poprawę sytuacji nie ma co liczyć przed styczniem, a realistycznie – zapewne jeszcze dłużej.
Czy lotnisko Kraków-Balice może zostać całkowicie zamknięte?
Do niedawna nad lotniskiem wisiała nie tylko mgła, ale także wizja całkowitego zamknięcia portu na kilka miesięcy. Nie był to clickbait – władze portu mogły skorzystać z tej "opcji atomowej" w przypadku odrzucenia wniosku o wydanie zezwolenia na budowę drugiego pasa. To inwestycja, której Balice panicznie potrzebują, nie tylko ze względu na to, że w ten sposób wdrażanie systemów umożliwiających wykonywanie operacji w kategorii CAT II jest prostsze, ale też z tego powodu, że główny pas lotniska wymaga gruntownego remontu.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Na szczęście dla lotniska (i pasażerów z regionu) decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach została wydana 27 lutego 2026 roku przez regionalnego dyrektora ochrony środowiska w Krakowie. Przedsięwzięcie budowy nowej drogi startowej na lotnisku Kraków-Balice zyskało ostatecznie od urzędu zielone światło. W Balicach odbędzie się więc spora rewolucja.
Lotnisko czekało na decyzję dekadę. "Droga startowa będzie mieć długość 2 800 metrów, a jej szerokość wyniesie 45 m plus 7,5 m poboczy po jednej i drugiej stronie drogi startowej. W ramach inwestycji planuje się budowę dróg szybkiego zjazdu oraz dowiązanie do istniejącej sieci dróg kołowania" – przekazało lotnisko w komunikacie na swojej stronie. Prace ruszą prawdopodobnie w 2029 roku i potrwają do 2031 roku.






