
Donald Tusk nie zamierza oddawać władzy i fotela premiera, ale pytanie o jego następcę na nieco ponad rok przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi wraca coraz częściej. Sondaże wskazują jednego faworyta i jednocześnie pokazują, że w kolejce jest tłok, a pewniaka brak. W naTemat.pl chcemy poznać Twoje zdanie.
Do wyborów parlamentarnych w 2027 roku został nieco ponad rok. Koalicja Obywatelska wciąż prowadzi w sondażach, ale ma też problem: może nie mieć z kim współtworzyć rządu, a tym samym utrzymać władzy. Chociaż w najnowszym badaniu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski na KO zagłosowałoby 31,5 proc. respondentów, a to oznacza, że Donald Tusk po nowym sondażu przeprosi się z koalicjantem.
Koalicja Obywatelska ma nad PiS taką przewagę, że do utworzenia rządu wystarczyłby jej sojusz z Lewicą (8,8 proc. poparcia w tym badaniu). Gdyby przyszłoroczne wybory zakończyły się takimi wynikami poszczególnych ugrupowań jak w sondażu, KO i Lewica miałyby 231 szabel w Sejmie, czyli koalicyjna większość wisiałaby na włosku 1 mandatu. W tym wszystkim coraz częściej pada także pytanie, które jeszcze rok temu dla wielu zwolenników obecnej władzy brzmiałoby wręcz jak herezja: kto po Donaldzie Tusku?
Kto po Donaldzie Tusku? Radosław Sikorski daleko przed peletonem
Odpowiedź sondażowni jest jak dotąd jednoznaczna. W sondażu SW Research dla Zero.pl na pytanie, kto mógłby w przyszłości zastąpić Donalda Tuska na stanowisku premiera, najwięcej wskazań – 24,7 proc. – zebrał wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski. Za nim uplasowali się Władysław Kosiniak-Kamysz z wynikiem 8 proc. i Szymon Hołownia z wynikiem 6 proc.
Minister spraw zagranicznych wygrywa nawet z samym premierem. W lipcowym sondażu SW Research dla "Rzeczpospolitej" szefa dyplomacji jako lepszego kandydata KO na premiera wskazało 25,2 proc. badanych, a Tuska 17,1 proc. Potwierdzają to także rankingi zaufania. W sierpniowym badaniu IBRiS dla Onetu, z którego zresztą wynika, że Nawrocki traci zaufanie Polaków, Sikorski zajął drugie miejsce z wynikiem 43,6 proc., podczas gdy Tuskowi ufało 36,9 proc. respondentów. Szef MSZ ma jednak słaby punkt. Część politologów i ekspertów ocenia szanse Sikorskiego na tekę premiera jako niewielkie z powodu braku silnego zaplecza w partii.
Wspomniany już Władysław Kosiniak-Kamysz, lider PSL i szef MON, również od miesięcy należy do najbardziej zaufanych polityków w kraju. W czerwcowym rankingu CBOS zajął drugie miejsce z 45 proc. zaufania, tuż za Karolem Nawrockim. Ostatnio jego notowania lekko spadły. W sierpniu IBRiS odnotował spadek zaufania do wicepremiera o 1,2 pkt proc. – do 41,1 proc. Tu jednak też jest problem, ponieważ Kosiniak-Kamysz stoi na czele koalicjanta, a nie partii, która wygrywa wybory. W ostatnich miesiącach sondaże nie dają też szans PSL-owi na przekroczenie 5-procentowego progu wyborczego w przyszłorocznych wyborach. Musiałby się zdarzyć naprawdę nietypowy scenariusz, żeby KO oddała fotel premiera ludowcom.
Zobacz także
A może w takim razie Szymon Hołownia? Były marszałek Sejmu próbuje odzyskać polityczne znaczenie i 17 września, po wielodniowym chaosie w partii, został nowym przewodniczącym klubu Polski 2050. Tyle że notowania jego ugrupowania lecą łeb na szyję od miesięcy, a po tegorocznym rozłamie, gdy z partii odeszła grupa Pauliny Hennig-Kloski, Polska 2050 ma w sondażach około 1 proc. poparcia.
Wśród potencjalnych kandydatów "po Tusku" pojawia się także Włodzimierz Czarzasty, lider Nowej Lewicy, który konsekwentnie poprawia swoje notowania. W sierpniowym rankingu IBRiS zaufanie do marszałka Sejmu wyniosło 34,6 proc., o 2,1 pkt proc. więcej niż miesiąc wcześniej. Ciąży mu jednak wizerunek polityka konfrontacyjnego. Wystarczy przypomnieć, czym Czarzasty podpadł w USA: w lutym Stany Zjednoczone zerwały z nim oficjalne kontakty po jego wypowiedziach na temat prezydenta Donalda Trumpa.
A może... kobieta w fotelu premiera?
Największą niespodzianką sondażowni jest wiceministra obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, która kilka miesięcy temu ogłaszała m.in. historyczne zamówienia dla wojska w ramach SAFE. W sierpniowym sondażu SW Research na zlecenie portalu Zero.pl pełnomocniczkę rządu do spraw instrumentu na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa Europy ogółem wskazało 4,4 proc. badanych, ale wśród najmłodszych respondentów, do 24. roku życia, już 10,3 proc.
Ciekawie jest także poza giełdą nazwisk pojawiającą się w przestrzeni publicznej. W badaniu dla Zero.pl aż 23 proc. respondentów wskazało inną osobę, a 31 proc. nie miało zdania. Bywa także, że w sondażach pojawia się nawet Rafał Trzaskowski. W ubiegłorocznym sondażu Pollster dla "Super Expressu" prezydent Warszawy zebrał 13 proc. wskazań jako potencjalny następca Donalda Tuska.
Kto powinien w przyszłości zastąpić Donalda Tuska na stanowisku premiera?
... odpowiedzi
Trzeba też mieć świadomość, że oczekiwania wyborców nie wystarczą. O tym, kto zostanie premierem, nie decydują sondaże, tylko układy w partii, arytmetyka koalicyjna i – w obecnej rzeczywistości – przede wszystkim sam Donald Tusk, który na razie nie daje sygnałów, że chciałby oddać stery. A kto Waszym zdaniem powinien je przejąć?





