Włochy jednym z największych wygranych wakacji
Wielki wygrany tegorocznych wakacji. Coraz chętniej latają tam zagraniczni goście, ale na popularności zyskuje zwłaszcza turystyka krajowa Fot. A. Emson/Shutterstock

Europejska turystyka rośnie w siłę. Motorami napędowymi są niezmiennie Hiszpania, Francja, świetny sezon ma za sobą Grecja, ale to dla Włochów lato 2026 roku mogło być rekordowe. Najnowsze dane wskazują, że wyjątkowo chętnie urlopy spędzali tam nie tylko zagraniczni odwiedzający. Wyraźnie wzrosła również turystyka krajowa.

REKLAMA

Włochy po raz kolejny udowadniają, że w europejskiej turystyce grają w zupełnie osobnej lidze. Polacy od dawna kochają ten kraj, a w Rimini stanowią jedną z najważniejszych grup turystów. Wielu naszych rodaków dotarło także do Bari, które lokalne media żartobliwie nazwały "przedmieściami Warszawy". Mimo głośnych dyskusji o drożyźnie, tłumach i opłatach w Wenecji słoneczna Italia ma za sobą absolutnie rekordowy sezon letni.

Ponad 276 milionów noclegów. Włochy nokautują Hiszpanię i Francję

Włoskie Ministerstwo Turystyki podzieliło się najnowszymi danymi dotyczącymi ruchu turystycznego w okresie od czerwca do sierpnia 2026 roku. Statystyki jasno wskazują na dalszy wzrost zainteresowania. W trakcie trzech letnich miesięcy do Włoch przyjechało ponad 72,4 mln turystów, którzy zarezerwowali tam 276 mln noclegów. W porównaniu z analogicznym okresem 2025 roku ogólna liczba noclegów podskoczyła o 2 proc.

Co ciekawe, wzrosty odnotowano na każdym możliwym polu, ale istotną kwestią dla Włoch powinien być zwłaszcza wzrost turystyki krajowej. Liczba przyjazdów samych Włochów zwiększyła się o 2,1 proc., a zagranicznych odwiedzających o 1,9 proc.

Szczytem wakacyjnych przyjazdów był tradycyjnie sierpień – co nie jest niespodzianką ze względu na tradycyjne Ferragosto, czyli długi weekend sierpniowy. Co ważne, w poprawie statystyk z tego miesiąca nie przeszkodziła nawet erupcja Etny, która na ponad tydzień sparaliżowała lotnisko w Katanii. Ostatecznie to właśnie w sierpniu liczba przyjazdów skoczyła o 3 proc. rok do roku, a liczba noclegów wzrosła o imponujące 4,2 proc.

Najciekawiej wygląda jednak porównanie Italii z jej bezpośrednią konkurencją w basenie Morza Śródziemnego. Popyt na zakwaterowanie, mierzony za pośrednictwem popularnych platform rezerwacyjnych, sięgnął we Włoszech aż 61,8 proc. W tym samym czasie Hiszpania musiała zadowolić się wynikiem na poziomie 54,7 proc., a Francja zanotowała 45,6 proc.

Włoski magnes na turystów działa. Mimo wyższych cen uciekamy na Południe

Dlaczego turyści tak bardzo lubią spędzać wakacje we Włoszech? Powodów jest wiele, ale jednym z głównych pozostaje ogromna różnorodność. Dla Polaków Italia to przede wszystkim smaczna kuchnia, szerokie plaże z ciepłym morzem, a także relatywnie przystępne ceny. A do tego dochodzą jeszcze klimatyczne, historyczne uliczki Rzymu, Florencji czy Mediolanu.

Dla wielu innych turystów z Europy Włochy są natomiast rajem w kwestii aktywnej turystyki. Region Trydentu to ciekawa opcja na coolcation z widokiem na góry i malownicze jeziora. Tamtejsze trasy rowerowe są uznawane za jedne z najlepszych i najbardziej widowiskowych na Starym Kontynencie. Do tego dochodzą także szlaki trekkingowe w Alpach czy Dolomitach, które w tym roku cieszyły się rekordowym zainteresowaniem.

Rosnące statystyki pokazują też, że mimo wyższych cen w restauracjach i na kempingach turyści nie zrezygnują prędko z wymarzonych wakacji. A te mogą potrwać jeszcze długo, ponieważ wrzesień i październik bywają we Włoszech wyjątkowo słoneczne i bardzo ciepłe. Dodatkowo turystyka np. w Rzymie czy Mediolanie jest w zasadzie całoroczna i nie potrzebuje luksusowych hoteli z all inclusive, aby nieustannie przyciągać zwiedzających.