Korea Południowa na celowniku Polaków
Polacy odkrywają Korę Południową. Jesień jest najlepszym momentem na jej odwiedzenie Fot. doypui/Shutterstock

Azja jest na celowniku Polaków. Jednak wielu turystów lata tam wiosną na oglądanie kwitnących wiśni lub latem, kiedy jest bardzo gorąco. Jeżeli jednak marzycie o prawdziwej egoztycznej przygodzie bez tłumów i z pięknymi widokami, to właśnie jesień jest najlepszym momentem na odwiedzenie Japonii, a także innego kraju, który coraz bardziej intryguje Polaków.

REKLAMA

Polacy chcą podróżować dalej, a na ich celowniku znalazła się Azja. Ogromną popularnością cieszy się tam zwłaszcza Tajlandia, a dla wielu podróżnych spełnieniem turystycznych marzeń jest wizyta w Japonii. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę, że zwłaszcza jesienią warto odwiedzić w tym regionie jeszcze jeden kraj. Zachwyca on bowiem szkarłatem drzew.

Korea Południowa na celowniku Polaków. Wyraźny wzrost liczby odwiedzin

Liczby mówią same za siebie – Azja przeżywa obecnie prawdziwy renesans wśród polskich podróżnych. Bardzo dynamiczny wzrost liczby naszych turystów notuje zwłaszcza Korea Południowa. Z oficjalnych danych Koreańskiej Organizacji Turystycznej wynika, że tylko od stycznia do lipca 2026 roku kraj ten odwiedziło dokładnie 37 470 turystów z Polski. W porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku oznacza to wzrost aż o 27,65 proc. rok do roku.

Polacy wyraźnie docenili komfort bezpośrednich połączeń PLL LOT z Warszawy do Seulu oraz stabilne warunki pogodowe. Dodatkowo loty do Korei bywają dostępne w przystępnych cenach, przez co kraj ten staje się często przystankiem podczas podróży do Japonii.

Do Korei warto jednak podróżować niekoniecznie w lipcu czy sierpniu, albo w kwietniu na okres kwitnienia wiśni. Najlepszym okresem może okazać się właśnie jesień. Podczas gdy latem w Korei doskwierają męczące upały oraz ulewne deszcze, jesienią średnie temperatury w ciągu dnia wynoszą od 10 do 20 st. C. Dni są słoneczne i ciepłe, a chłodniejsze wieczory sprzyjają komfortowemu zwiedzaniu. Do tego dochodzi brak tłumów. Ruch na szlakach jest wyraźnie mniejszy niż podczas wiosennego szczytu związanego ze wspomnianym wcześniej kwitnieniem wiśni.

Dodatkiem do jesiennego zwiedzania może być koreańskie Święto Dziękczynienia, czyli Chuseok (w 2026 roku przypadające od 24 do 26 września). W trakcie tego święta wprowadzany jest całkowicie bezpłatny wstęp do 4 głównych pałaców w Seulu, sanktuarium Jongmyo, 40 królewskich grobowców dynastii Joseon oraz około 40 państwowych lasów rekreacyjnych.

Od Seoraksan po wyspę Jeju. Gdzie i kiedy szukać czerwonych klonów?

Tak jak wiosna w Japonii i Korei słynie z kwitnących wiśni, tak jesienią oba te kraje zachwycają czerwonymi liśćmi klonów. Zmiana kolorów zaczyna się na północy i stopniowo przesuwa na południe kraju, dzięki czemu na łapanie najlepszych kadrów podróżni mają nie kilka dni, ale wręcz kilka tygodni.

Pierwsze oznaki danpung pojawiają się 3 października w górach Seoraksan (Gangwon), gdzie szczyt wybarwienia klonów przypada na około 25 października. W stołecznym parku Bukhansan czerwienie i złoto osiągają swój punkt kulminacyjny około 4 listopada, z kolei w górach Jirisan – 5 listopada. Na południu, w tym w parku Naejangsan oraz na wulkanicznej wyspie Jeju (szczyt na górze Hallasan ok. 13 listopada), kolorowe liście można podziwiać niemal do połowy listopada.

W samym Seulu obowiązkowymi punktami na jesiennej mapie są pałac Gyeongbokgung, Ogrody Seoul Forest oraz Haneul Park ze ścieżkami pośród wysokich traw. Nieco za miastem zachwyca Ogród Botaniczny Hwadam, gdzie kursuje kolejka jednoszynowa wiodąca trasą w koronach czerwonych klonów, a także słynny gaj 2000 miłorzębów w Hongcheon, udostępniany zwiedzającym wyłącznie w październiku.

Wyjazd warto połączyć ze spektakularnymi festiwalami kulturalnymi. Wśród nich wyróżnia się Jinju Namgang Yudeung Festival (3–18 października), podczas którego na rzece Namgang rozbłyskuje ponad 70 000 lampionów, a także kulinarny Gwangju Kimchi Festival (23–25 października).