
Kreml najwyraźniej nie szykuje się do zaciskania pasa. Rosja planuje rekordowe od początku pełnoskalowej wojny wydatki na armię, a jednocześnie zwiększa jej liczebność. Z Moskwy płyną liczby, które pokazują skalę przygotowań na kolejne lata.
Jak podaje Reuters, powołując się na dokumenty Kremla, Rosja planuje wydać 17,1 biliona rubli (około 780 miliardów złotych) na zbrojenia w 2027 roku. Mówimy tu więc o kwocie, która stanowi do 20 proc. PKB Polski i około 7-10 proc. PKB Rosji. Nie jest ona bez znaczenia dla kondycji rosyjskiej gospodarki.
W Moskwie mają twardy orzech do zgryzienia. O zatrzymaniu wojennej maszyny nie ma jednak mowy
Do tej pory najwyższe wojskowe roczne wydatki Moskwy od początku wojny w Ukrainie wyniosły znacznie mniej, bo 13,5 biliona rubli. Jednocześnie Rosja ma w planach wydanie nawet do 50 bilionów rubli na cele militarne w ciągu kolejnych trzech lat. Co więcej, nie wszystkie koszty związane z wojskowością są ujęte we wspomnianej dokumentacji, a część z nich może znaleźć się w innych częściach budżetu.
Tak duże wydatki na wojskowość mogą wpłynąć na deficyt budżetowy. Ten, zgodnie z dokumentacją, w 2026 roku ma wynieść około 3,2 proc. rosyjskiego PKB (znacznie więcej niż prognozowane pierwotnie 1,6 proc. PKB). Według dokumentacji, do której dotarł Reuters, dług publiczny w Rosji w 2027 roku wzrośnie do 21,7 proc. Znajdzie się tym samym powyżej bezpiecznego progu, który rosyjskie ministerstwo finansów przyjmuje na poziomie 20 proc. W 2026 roku dług publiczny zmieścił się w limicie – wyniósł 19,9 proc.
Niedawno rosyjskie ministerstwo finansów znalazło kilka potencjalnych źródeł dla finansowania wydatków budżetowych. Mowa tu o wdrożeniu windfall tax (tzw. podatek od manny z nieba) dla sektora produkcji metali i nawozów, opodatkowaniu zagranicznego handlu e-commerce i podniesieniu podatków od dochodów pasywnych osób fizycznych (w tym dochodów ze sprzedaży nieruchomości, odsetek od lokat bankowych i zysków z inwestycji w papiery wartościowe).
Na co Rosja wyda te środki? Widmo mobilizacji się urzeczywistnia
Warto zaznaczyć, że w oficjalnych komunikatach Kremla wydatki dotyczą "obronności i bezpieczeństwa". Jak donosił ukraiński wywiad przed wyborami do Dumy, które odbyły się w tym miesiącu, jednym z kolejnych kroków Rosji w kampanii przeciwko Ukrainie ma być powszechna mobilizacja, która zaangażuje kolejnych rekrutów do walki na froncie.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Według Wołodymyra Zełenskiego mobilizacja jest już w toku. Prezydent Ukrainy przekazał niedawno, że dochodzi do zwiększenia liczby osób zwerbowanych do rosyjskiej armii. W planach ma być również werbunek cudzoziemców.
W nagraniu, które pojawiło się w mediach społecznościowych, prezydent poinformował o nowych doniesieniach na temat rozmieszczenia wojsk z Korei Północnej w Rosji. Według jego relacji w Rosji przebywa obecnie 8 tys. żołnierzy z KRLD, trwają jednak przygotowania do rozszerzenia tego kontyngentu o kolejne 10 tys. żołnierzy.
W ramach współpracy z Koreą Północną Rosja dokonuje transferu technologicznego, w tym głównie technologii dronowych. Wołodymyr Zełenski wskazuje przykład takiego procesu: na terenie KRLD została uruchomiona produkcja dronów uderzeniowych typu Shahed.






