Donald Tusk
Donald Tusk ostro zaatakował Karola Nawrockiego Fot. zrzut ekranu, Donald Tusk - kanał oficjalny / Youtube.com

"To nie pomyłki, tylko metoda" – taki jest sens najnowszego wystąpienia Donalda Tuska. Na kilka godzin przed orędziem Karola Nawrockiego premier opublikował nagranie, w którym oskarża prezydenta o świadome blokowanie działań rządu. I daje do zrozumienia, że polityczna wojna o weta dopiero się rozkręca.

REKLAMA

– Wetowanie ustaw to metoda, to strategia szkodzenia podstawowym interesom państwa, byleby zaszkodzić rządowi i byleby budować pozycję prezydenta absolutnie w niezgodzie z tym, o czym mówi konstytucja – twierdzi Donald Tusk w nowym nagraniu udostępnionym w mediach społecznościowych.

Polityk po raz drugi udał się do studia, by nagrać mniej formalną, stylizowaną na krótki podcast odezwę do narodu. Premier tym razem zmodyfikował nieco tło swojego kadru, dodając nieco kolorytu, a konkretniej plakat z Grand Hotelu w Sopocie. Być może jest to subtelna (lub też nie!) uszczypliwość wobec toczącego się obecnie postępowania pomiędzy Karolem Nawrockim a Onetem w sprawie wcześniej wspomnianego hotelu.

Donald Tusk udostępnił swoje nagranie na kilka godzin przed zapowiedzianym przez szefa gabinetu prezydenta orędziem Karola Nawrockiego. Polityk większość "czasu antenowego" poświęca postaci prezydenta, a konkretniej jego działań. W ocenie premiera Karol Nawrocki działa nie tylko na niekorzyść rządu, ale także na szkodę całego kraju.

"Strategia i metoda" – tak Donald Tusk widzi prezydenckie weta

Premier w trakcie nagrania zwraca uwagę, że Karol Nawrocki zawetował 45 ustaw w ciągu pierwszego roku swojej prezydentury. Polityk spekuluje, że gdyby urzędujący prezydent miał dwie kadencje, użyłby weta prawdopodobnie 450 razy, biorąc pod uwagę "jego dotychczasowe tempo blokowania".

Tusk porównuje sposób urzędowania Nawrockiego do jego poprzedników – w tym Aleksandra Kwaśniewskiego, Lecha Wałęsy, Andrzeja Dudy, Bronisława Komorowskiego, a nawet Lecha Kaczyńskiego. I przytacza garść statystyk: Aleksander Kwaśniewski skorzystał z prawa weta 35 razy przez 10 lat, Lech Wałęsa 27 razy przez 5 lat, Andrzej Duda 19 razy przez 5 lat, Bronisław Komorowski łącznie skorzystał z prawa weta 4 razy, a Lech Kaczyński 18 razy.

Polityk nie ogranicza się do samej liczby. Wypomina prezydentowi konkretne wykorzystania weta:

  1. zawetowanie ustawy o statusie osoby najbliższej,
  2. zablokowanie ustawy łańcuchowej,
  3. weta i blokady w sprawach kryptowalutowych (Donald Tusk wprost nazywa je "sprawami Zondacrypto"),
  4. weto ws. unijnej pożyczki SAFE,
  5. zablokowanie ustawy o transporcie lokalnym,
  6. zablokowanie ustawy ws. polubownego zakańczania spraw rozwodowych w urzędzie cywilnym,
  7. zablokowanie ustawy ograniczającej areszt tymczasowy (czym zresztą Karol Nawrocki naraził się środowiskom kibicowskim).

Donald Tusk przypomniał również inne działania Karola Nawrockiego, w tym: wstrzymanie nominacji szefa Służby Ochrony Państwa i nadania pierwszego stopnia oficerskiego Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, "wprowadzanie celowego zamętu" przy nominacjach na asesorów sądowych, blokowanie nominacji ambasadorskich i wykorzystywanie Trybunału Konstytucyjnego jako blokady legislacyjnej.

– Niestety mamy do czynienia ze strategią i z metodą. Metodą przemyślaną i konsekwentnie stosowaną. Metodą blokowania za wszelką cenę wszystkich dobrych zmian, które wymagają zmiany prawa – ocenia premier.

Według premiera Nawrocki występuje przeciwko założeniom konstytucji

Premier wspomina, że dobrze pamięta czas, w którym powstawała polska konstytucja. – Ci, którzy pisali tę konstytucję, zakładali, że weto będzie jakby wyjątkowo, takim rzadkim narzędziem, że prezydent będzie sięgał po możliwość blokowania ustaw tylko w wyjątkowych okolicznościach, mając na przykład na uwadze bezpieczeństwo państwa – twierdzi polityk.

Stosowanie tego weta to jest próba uzyskania władzy, która nie przynależy prezydentowi zgodnie z konstytucją. I skoro prezydent nie może sprawować władzy, bo konstytucja daje władzę rządowi, to prezydent postanowił tak wykorzystać konstytucję i tak sprawować władzę, żeby wszyscy odczuli dość boleśnie tę jego aspirację, ambicję.

Donald Tusk

premier o Karolu Nawrockim

Donald Tusk nie zapomniał wspomnieć o kosztach wet, które ocenił na "ponad 8 miliardów złotych". Premier posuwa się dalej i stwierdza, że "to wszystko zaczyna wyglądać na bardzo niebezpieczny mechanizm". Polityk odrzuca tym samym perspektywę, w której jest to "zestaw pomyłek" lub strategia, którą może zmienić apelami w kierunku Karola Nawrockiego.

– To już nawet nie jest tylko taka partyjna gra, żeby wesprzeć PiS i Konfederację przeciwko Koalicji Obywatelskiej. To jest strategia na osłabianie Polski, na godzenie w takie polskie interesy i ta strategia "im gorzej, tym lepiej" z całą pewnością będzie przez Karola Nawrockiego kontynuowana – zakłada polityk.

Dalsza część artykułu poniżej.

Co premier zamierza z tym zrobić? Strategia rządu pozostaje bez zmian

Tusk apeluje, by nie przyzwyczajać się do wetowania i blokowania jako "normy, rutyny dnia codziennego albo politycznego urozmaicenia". Polityk deklaruje, że w sprawie wet zamierza nieustannie wywierać presję. Być może jego 15-minutowe nagranie w mediach społecznościowych jest formą takiej presji.

Rząd zamierza dalej omijać blokady i weta, tak jak miało to miejsce w przypadku pożyczki SAFE.

– Prezydent musi wiedzieć każdego dnia, za każdym razem, kiedy blokuje czy wetuje, że robi to wbrew Polakom i Polacy muszą mu to dać do zrozumienia – zaapelował premier pod koniec nagrania. – Wszyscy musimy mu dać do zrozumienia jednoznacznie, że nie godzimy się na niszczenie państwa polskiego przy pomocy tych narzędzi, jakie prezydent ma w ręku – dodał.