Marek Kondrat i Dariusz Chojnacki jako Ignacy Rzecki
Stary subiekt nie był stary Fot. materiały prasowe / Netflix i GigantFilms; edycja i montaż: naTemat

Dwóch różnych wiekowo Rzeckich w serialu i filmie przywróciło pytanie, które męczy nie tylko maturzystów: ile lat tak naprawdę miał Rzecki? Ci, którzy twierdzą, że Dariusz Chojnacki w hicie Netfliksa jest za młody, a Marek Kondrat pasuje jak ulał, będą zaskoczeni. Bo jeśli chodzi stricte o wiek, to właśnie serialowy subiekt jest znacznie bliższy bohaterowi, którego opisał Bolesław Prus.

REKLAMA

W serialowej "Lalce" Netfliksa Ignacego Rzeckiego gra 45-letni Dariusz Chojnacki. Nie dość, że aktor wygląda młodziej niż Rzecki, którego znamy z wcześniejszych ekranizacji, to jeszcze w tej wersji jego bohater jest rówieśnikiem Wokulskiego, partnerem biznesowym głównego bohatera, a nawet się zakochuje. Jest energiczny, lubi zjeść i wypić i bynajmniej nie mówi o Napoleonie.

Zupełnie inaczej wygląda to w filmie Macieja Kawalskiego, gdzie w starego subiekta wciela się 75-letni Marek Kondrat (w naTemat porównujemy zresztą bohaterów obu "Lalek", zdjęcie przy zdjęciu). Jego Rzecki jest znacznie bliższy temu, co pamiętamy ze szkolnej lektury: to człowiek przywiązany do przeszłości, dawnych ideałów i własnych przyzwyczajeń, którego całym życiem jest sklep. Wielu widzów właśnie tak wyobraża sobie tę ikoniczną postać, dlatego Rzecki Kondrata uchodzi za tego "właściwego".

A jeśli źle pamiętamy powieść? Bo Rzecki wcale nie był aż tak stary, jak nam się wydaje.

Ile lat miał Ignacy Rzecki w "Lalce"? Nie tyle, ile myślisz

W czasie akcji powieści Bolesława Prusa, czyli w latach 1878–1879, Ignacy Rzecki miał około... 50 lat. Niektóre wyliczenia wskazują nawet, że mógł mieć zaledwie 47 lat. Skąd to wiemy, skoro Prus nie podaje jego dokładnej daty urodzenia? Wiek Rzeckiego można oszacować na podstawie wydarzeń z jego biografii.

Około 1840 roku Ignacy trafił do sklepu Jana Mincla jako uczeń, a ponieważ chłopcy rozpoczynali wówczas naukę zawodu mniej więcej w wieku 12 lat, można przyjąć, że urodził się około 1828 roku. Z kolei podczas Wiosny Ludów w 1848 roku brał udział w powstaniu węgierskim, a więc mógł mieć wówczas około 20 lat. Wszystko to wskazuje na to, że w czasie właściwej akcji powieści Rzecki miał około pięćdziesiątki.

Fot. materiały prasowe / Netflix i GigantFilms

Dla porównania Wokulski był wówczas 45- lub 46-latkiem. Panowie byli więc niemal rówieśnikami, a nie przedstawicielami dwóch różnych pokoleń. Ciężko więc mówić o relacji ojcowsko-synowskiej, którą podsuwa nam nowy film "Lalka". Pod względem metryki Chojnacki pasuje do Rzeckiego zdecydowanie lepiej niż Kondrat. A pod względem charakteru? Tutaj jest już odwrotnie.

Skąd więc ten cały "stary subiekt"? Nie, Prus nie pomylił się w obliczeniach – "stary" oznacza w książce coś innego innego niż podeszły wiek. Rzecki pracował w handlu niemal całe życie. Kiedy poznajemy go w powieści, ma za sobą blisko 40 lat pracy. "Stary" oznacza tu przede wszystkim doświadczonego pracownika, który zna sklep jak własną kieszeń i pamięta czasy, gdy wszystko wyglądało inaczej.

Ale metryka to jedno, a wrażenie, jakie Rzecki robi na czytelniku, to drugie. Bohater Prusa mentalnie zatrzymał się w przeszłości. Wciąż żyje ideałami z młodości, wspomina Bonapartego i nie potrafi pogodzić się z tym, jak zmienia się świat. Nowoczesny kapitalizm, interesy i finansowe spekulacje są dla niego czarną magią. Do tego dochodzą codzienne rytuały, staroświeckie ubrania, jednooki pudel Ir i przywiązanie do tego samego pokoiku, w którym mieszka od lat. Rzecki nie potrzebuje siwych włosów ani osiemdziesiątki na karku, żeby sprawiać wrażenie człowieka z zupełnie innej epoki.

Dalsza część artykułu poniżej.

Zresztą Prus opisuje Ignacego jako człowieka schorowanego, zmęczonego i fizycznie wyniszczonego. Ma zgarbioną sylwetkę i bladą, pomarszczoną twarz. Kiedy dodamy do tego opisu samotność, melancholię bohatera i jego nostalgiczne wspominanie "starych, dobrych czasów", łatwo zrozumieć, dlaczego wyobrażamy go sobie jako staruszka.

Serialowy Rzecki jest bliższy temu powieściowemu. Przynajmniej wiekiem

Ekranizacje tylko utrwaliły ten obraz. Owszem, w filmie Wojciecha Jerzego Hasa z 1968 roku Rzeckiego zagrał 57-letni Tadeusz Fijewski. Z kolei Bronisław Pawlik, który wcielił się w subiekta w kultowym serialu Ryszarda Bera z 1977 roku, miał podczas zdjęć około 50–51 lat, czyli niemal dokładnie tyle, ile jego bohater. Tyle że obaj aktorzy, mimo że wiekiem pasowali do literackiego pierwowzoru, zapadli nam w pamięć jako staruszkowie. Dlaczego?

Charakteryzacja to jedno, ale swoje robią też kostiumy, fryzury i sposób gry aktorskiej. Nie bez znaczenia jest również to, że dawniej pięćdziesięciolatkowie często wyglądali starzej niż ich współcześni rówieśnicy. Cięższe warunki życia, praca fizyczna, powszechne palenie papierosów, brak świadomości szkodliwego wpływu promieniowania UV na skórę czy gorszy dostęp do opieki stomatologicznej odbijały się na wyglądzie. Dziś większą wagę przywiązujemy do pielęgnacji skóry, ochrony przeciwsłonecznej i dbania o uzębienie. Swoje robi też medycyna estetyczna. Słowem: dłużej wyglądamy młodo.

Bronisław Pawlik jako Ignacy Rzecki w serialu "Lalka" z 1977 roku Fot. materiały prasowe

Jest jeszcze kwestia mody, która potrafi nieźle oszukać ludzkie oko. Fryzury, okulary i ubrania sprzed kilku dekad automatycznie kojarzą nam się z naszymi dziadkami, choć w swoim czasie nosili je przecież również młodzi ludzie. Podobnie jest z Rzeckim: ciężki surdut, staroświecka fryzura i zgarbione plecy sprawiają, że widzimy w nim starca. Łatwo zapomnieć, że aktor odgrywający tę rolę wcale nie musiał być w podeszłym wieku – Pawlik miał ledwo pięćdziesiątkę na karku! Mimo to idealnie wpisał się w nasz zbiorowy obraz "dziadunia Rzeckiego" i... dodatkowo go utrwalił.

Przez lata przyzwyczailiśmy się więc do subiekta-staruszka, choć książkowy pierwowzór był mężczyzną w sile wieku. Przynajmniej fizycznie, bo mentalnie był już "dinozaurem". Kondrat może bardziej pasować do wizerunku, który mamy w głowach, i do wcześniejszych ekranowych Rzeckich, ale to Chojnacki jest bliższy metryce postaci Prusa. Prusa, który... we własnej osobie pojawił się w filmie z Marcinem Dorocińskim.