Konrad Berkowicz wchodzący do Sejmu
Berkowicz nazwał Dobrosz-Oracz "kuryzaną" screen: TVP Info / youtube.com/@tvpinfo

Nawet Sławomir Mentzen przyznał, że jego partyjny kolega tym razem "przegiął". Konrad Berkowicz nazwał Justynę Dobrosz-Oracz "kurtyzaną", a później – zamiast wycofać się ze swoich słów – postanowił dolać oliwy do ognia.

REKLAMA

Konrad Berkowicz nazwał Justynę Dobrosz-Oracz "kurtyzaną". Dziennikarka TVP próbowała zadać posłowi Konfederacji pytanie, czy był w wojsku. Polityk wdał się z nią w krótką dyskusję, odmówił odpowiedzi i stwierdził, że spieszy się na głosowanie. "Rozmowę" z Justyną Dobrosz-Oracz skwitował: "A poza tym, to rozmawiam z dziennikarzami, a nie z kurtyzanami".

Justyna Dobrosz-Oracz stwierdziła, że poseł przekroczył dotąd nieprzekraczalną granicę. Dziennikarka zapowiedziała też, że go pozwie. Berkowicz odpowiedział krótko, w sposób raczej niesugerujący wystąpienie u niego wyrzutów sumienia w związku z sytuacją: "Przekroczyłem nieprzekraczalną granice. Przepraszam wszystkie kurtyzany" (pisownia oryginalna).

Na tym się jednak nie skończyło. Berkowicz postanowił "zabłysnąć" raz jeszcze, publikując w czwartek rano (8 października) wpis, w którym tłumaczył: "Nie zwyzywałem tej pani. Nazwałem ją stosownie do wykonywanej profesji i charakteru warsztatu, który prezentuje".

Politycy komentują zachowanie Konrada Berkowicza

"Konfiarzom mało było ataku posła Mentzena na policjantki, to prostak Berkowicz wulgarnie atakuje dziennikarkę TVP. Chamstwo do kwadratu" – zauważył szef MSWiA Marcin Kierwiński.

"Czy żeby zapisać się do Nowej Nadziei, trzeba obrazić jakąś kobietę i ukraść patelnię?" – zastanawiała się wiceministra obrony narodowej Magdalena Sobkowiak.

"Trzeba to chamstwo uczyć porządku" – stwierdził Bartosz Arłukowicz. "Berkowicz nie powinien nigdy być w Sejmie" – dodał były minister zdrowia.

"Berkowicz (nadworny Mentzena, który próbował ukraść patelnię w IKEI) zwyzywał dziennikarkę od 'kurtyzan', bo zadała mu niewygodne pytanie" – tak sprawę widzi Robert Biedroń. "Cham i prostak. Powinien wrócić po patelnię i puknąć się nią w głowę" – zasugerował europoseł.

"Berkowicz zachowuje się tak, jak partia prowadzi. Robi to, co Mentzen sam zaczął histerią o kobietach w armii i w policji" – tak do sprawy odniosła się współprzewodnicząca Razem Aleksandra Owca. Polityczka nazywa Konfederację "partią chłopaczków, którzy nie dorośli do normalnego społeczeństwa, która jednego dnia nie jest w stanie wytrzymać bez żałosnego popiskiwania ze strachu przed kobietami".

Dalsza część artykułu poniżej.

Sławomir Mentzen nie stanął po stronie Konrada Berkowicza

"Konrad Berkowicz oczywiście przegiął, te słowa nigdy nie powinny paść" – napisał Sławomir Mentzen na X, wskazując jednocześnie, że: "Dobrosz-Oracz jest oczywiście obrzydliwą propagandystką, myślę o niej jak najgorzej, uważam, że szkodzi debacie publicznej i w żadnym wypadku nie powinna być brana poważnie".

Do skandalicznego zachowania posła Berkowicza doszło niedługo po tym, jak Sławomir Mentzen drwił w mediach społecznościowych z policjantek przyjętych do służby na Dolnym Śląsku. – Do dolnośląskiej policji trafiło ponad 150 nowych policjantów. Od razu czuję się bezpieczniej. Gruzińskie gangi, weterani ukraińscy prosto z frontu już drżą ze strachu. Zorganizowana przestępczość po czymś takim się nie podniesie – ironizował polityk na nagraniu, w którym znalazły się zdjęcia funkcjonariuszek.