Dawid K., Szpital Południowy
Dawid K. usłyszał zarzuty ws. afery w Szpitalu Południowym. Fot. public domain / wikipedia // Fot. KKW Koalicja Obywatelska // montaż: naTemat

Dawid K., lekarz i były radny Koalicji Obywatelskiej, który zamieszany jest w czerwcową aferę w Szpitalu Południowym, został we wtorek doprowadzony przed prokuraturę. Z kolei w środę podczas konferencji prasowej poinformowano o szczegółach przeprowadzonych czynności procesowych oraz zarzutach postawionych lekarzowi.

REKLAMA

Od ujawnienia nieprawidłowości w Szpitalu Południowym w Warszawie przez portal Zero.pl minęły już prawie cztery miesiące. Jednak dopiero we wtorek 6 października, Dawid K., zamieszany w tę sprawę, trafił do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. O szczegółach przesłuchania i zarzutach postawionych lekarzowi poinformowano następnego dnia w środę na konferencji prasowej prokuratury.

Dawid K. usłyszał zarzuty ws. afery w Szpitalu Południowym w Warszawie

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prokurator Piotr Antoni Skiba, poinformował na briefingu prasowym w środę, że aktualnie w prokuraturze są prowadzone cztery śledztwa dotyczące nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym. Dwa z nich zostały wszczęte już w czerwcu po pierwszych doniesieniach medialnych.

Rzecznik poinformował również o tym, że Dawidowi K. zostały wczoraj postawione zarzuty. Jeden zarzut dotyczy "popełnienia oszustwa na mieniu znacznej wielkości w kwocie 583 500 zł, poprzez przedłożenie nierzetelnych faktur, przy pomocy których wprowadzono w błąd odpowiednie osoby w Szpitalu Południowym, które rozliczały te faktury". Jak dodał Piotr Antoni Skiba, spowodowało to niekorzystne rozporządzenie mieniem.

– Mówimy tu o działaniu w okresie kilkunastu miesięcy, kiedy zatrudniony był Dawid K. w Szpitalu Południowym na różnych oddziałach. I chodzi tutaj o kilkadziesiąt faktur złożonych, w których poświadczona została nieprawda co do spędzonego czasu w pracy, niezgodnego z deklaracjami – oznajmił prok. Skiba.

– Dawid K. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Złożył bardzo obszerne, wielogodzinne wyjaśnienia – wskazał Piotr Antoni Skiba. "Prokurator podjął decyzję o zastosowaniu wobec podejrzanego środków zapobiegawczych wolnościowych w postaci dozoru policji, poręczenia majątkowego w kwocie 200 tys. złotych oraz zakazu opuszczania kraju z zatrzymaniem paszportu" – dodał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Nieprawidłowości ujawnione w Warszawskim Szpitalu Południowym

Przypomnijmy, że Dawid K. w czerwcu znalazł się w centrum skandalu po głośnych ustaleniach portalu Zero.pl. Z doniesień wynikało, że młody lekarz i były już działacz Koalicji Obywatelskiej zarobił około 1,6 mln zł w ciągu roku jako koordynator SOR-u w warszawskim Szpitalu Południowym, wykazując przy tym niemal cztery tysiące przepracowanych godzin. Tak wysokie wynagrodzenie osiągał jeszcze w trakcie odbywania specjalizacji z anestezjologii.

Dla porównania, zarobki Dawida K. w Częstochowie, gdzie wcześniej odbywał szkolenie, były nieporównywalnie niższe. Dziennikarz Patryk Słowik ujawnił również, że na podległym lekarzowi oddziale politycy KO mieli być przyjmowani poza kolejnością w tzw. saloniku VIP.

Od tamtej pory ruszyła lawina decyzji podejmowanych zarówno przez władze Warszawy, jak i samego lekarza. Dawid K. zrezygnował z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej, a także złożył mandat radnego dzielnicy Ursus. Oprócz tego został również zwolniony ze Szpitala Południowego. Dziś Dawid K. przyjmuje pacjentów na wsi.