
TV Republika rozkręca narrację, że policjanci pilnujący porządku przed Trybunałem Konstytucyjnym "to patologia" i że jest to "prowokacja służb Tuska". W obronie mundurowych stanęli szef MSWiA i premier. "Mężczyzna z nożem w kieszeni zaatakował policjantkę. Został zatrzymany i odpowie przed prawem" – napisał na X Donald Tusk.
"Mężczyzna z nożem w kieszeni zaatakował policjantkę pilnującą porządku pod Trybunałem Konstytucyjnym. Został zatrzymany i odpowie przed prawem" – napisał na X w piątek po południu (16 października) premier Donald Tusk. "Polityczna odpowiedzialność za wzrost agresji spada na Karola Nawrockiego i Jarosława Kaczyńskiego" – dodał szef rządu.
Premier i MSWiA murem za policjantami. W odróżnieniu od TV Republika
Na wydarzenia przed Trybubałem Konstytucyjnym i to, w jaki sposób relacjonuje je TV Republika, zareagował też szef MSWiA. "TV Republika wulgarnie obraża polskich policjantów. Nie zostawimy tego prymitywnego chamstwa bez odpowiedzi. Każdy, kto atakuje polski mundur, będzie ponosił tego konsekwencje. Policjanci to ludzie honoru. A to pojęcie jest biegunowo odległe od ekipy Sakiewicza" – skwitował na X Marcin Kierwiński.
Na popołudniowej konferencji prasowej szef MSWiA podkreślił, że policja będzie stała na straży prawa, a wszystkie interwencje przed TK są nagrywane. – W związku z narastającą agresją wobec funkcjonariuszy polskiej policji, jako ministerstwo nadzorujące służby mundurowe, zdecydowaliśmy się złożyć zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy TV Republika i pana Sakiewicza – przekazał minister.
I dodał: – Skierujemy zawiadomienie w związku ze znieważeniem funkcjonariuszy, publicznym nawoływaniem do odstąpienia od działań, które muszą wykonywać, w związku z publicznym nawoływaniem o udostępnienie informacji z życia prywatnego funkcjonariuszy i wywieraniem wpływu na czynności urzędowe.
Kierwiński mówił, że "to, z czym mamy do czynienia od kilku dni, to jest nieustanny atak na funkcjonariuszy policji, którzy zabezpieczają sytuację pod Trybunałem Konstytucyjnym i robią to w sposób profesjonalny i nieeskalujący". – Natomiast są takie momenty, kiedy nie można nie reagować na to, co wyprawia jedna z przybudówek PiS-u, nie można nie reagować na to, co wyprawiają politycy związani z tą partią – stwierdził szef MSWiA.
Zobacz także
TV republika i PiS szczują na policjantów obecnych przed TK
TV Republika relacjonuje wydarzenia przed TK na swój sposób. Mundurowych prawicowa stacja nazwała już "wytresowanymi psami", "katami w niebieskich mundurach", "adolfiarzami", a na pasku mogliśmy przeczytać, że "To nie policja, to patologia", a całość skwitowano pytaniem, czy to "prowokacja służb Tuska".
Chodzi o interwencję policjantów w pobliżu biura Adama Borowskiego, który kilka dni temu doznał cudownego ozdrowienia przed TK. W trakcie działań policji do przepychanek, w oknie wybito szybę, a jeden z mężczyzn miał stracić przytomność podczas obezwładniania przez mundurowych. W oświadczeniu policja przekazała, że funkcjonariusze zabezpieczający protest "zauważyli w pobliżu mężczyznę, którego nienaturalne zachowanie i nerwowość zwróciła ich uwagę".
Mężczyzna uciekł do budynku przy ulicy Marszałkowskiej. "W środku zachował się agresywnie. Zaatakował policjantkę, naruszając nietykalność funkcjonariuszki i doprowadzając u niej do urazu głowy" – czytamy w komunikacie mundurowych. Funkcjonariuszka trafiła do szpitala, a obezwładniony mężczyzna został zatrzymany. Policjanci ujawnili, że miał nóż ukryty pod kurtką.
"Nie ma naszej zgody na rozpowszechnianie przekazu, który bez rzetelnego ustalenia przebiegu zdarzenia przypisuje winę za skutki zajścia policjantom. Publiczne oceny powinny uwzględniać fakty, a nie opierać się na dezinformacji, bo tak należy nazwać wiele rozpowszechnianych w tej sprawie wiadomości" – napisali policjanci.
Tymczasem w TV Republika wylano wiadro pomyj na policję. Jak opisał Onet, niektórzy oburzeni ludzie stwierdzili do kamery, że policjanci "w ogóle nie są ludźmi". Nawet gyd jedna z osób powiedziała, że nie każdy policjant tak się zachowuje, pracownik stacji Sakiewicza odparł, że "to cała formacja, przestańmy z wybielaniem" i pokazał przed kamerą zdjęcia mundurowych, wzywając widzów do znalezienia ich, nawet gdy będą w cywilu. Pracownik TV Republika interweniującą funkcjonariuszkę oskarżał też o to, że podszywa się pod policjantkę, a wręcz zarzucał jej, że "prawdopodobnie próbowała dokonać usiłowania zabójstwa". A Tomasz Sakiewicz, który również był na miejscu, nazwał policjantkę "głupiutką panią" i grzmiał, że "zaraz ona pójdzie do więzienia".
"To nie jest krytyka. To celowe, obrzydliwe odczłowieczanie ludzi, którzy codziennie ryzykują zdrowie i życie, żeby chronić obywateli. Polscy policjanci nie są katami. Nie są nazistami. Są funkcjonariuszami państwa prawa, którzy egzekwują prawo, także wtedy, gdy komuś to nie pasuje" – skomentowała rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka.
I dodała: "Media, które porównują polski mundur do zbrodniarzy, tracą prawo do mówienia o wolności słowa i nie są jego domem. To jest mowa nienawiści wymierzona w tych, którzy stoją na straży bezpieczeństwa. Każdy, kto atakuje polski mundur w taki sposób, musi liczyć się z konsekwencjami. Bronimy funkcjonariuszy. I będziemy ich bronić".
Przypomnijmy, że już raz policja pozwała TV Republika – po tym, jak w maju, po akcji w domu Sakiewicza, stacja ujawniła wizerunek i dane jednego z funkcjonariuszy.
PiS jak TV Republika: policjanci są najgorsi
Jednak nie tylko Republika kręci inbę na mundurowych, którzy pilnują bezpieczeństwa od czasu środowych burd przed Trybunałem. "Zapamiętamy twarz każdego funkcjonariusza policji i innych służb, który podniósł rękę na Polaka biorącego udział w legalnej manifestacji. Zapamiętamy i za rok z tego dokładnie rozliczymy" – zagroził we wpisie na X Kazimierz Smoliński, poseł PiS.
Na długi komentarz do wpisu premiera o mężczyźnie z nożem, który zaatakował policjantkę przed TK, zdecydował się także Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta. "Facet od 20 lat jedyne, co potrafi w polityce to zwalać winę na innych i szczuć. Niewiele więcej ma do zaproponowania Polsce i Polakom" – tak rozpoczął swój wpis.
"Cokolwiek się stanie, to zawsze wina kogoś innego. Teraz to wina Prezydenta. Wcześniej wina opozycji. Jeszcze wcześniej każdego innego, byle nie jego" – dodał Przydacz, po czym zrobił wylicznakę, przypominając m.in., że Tusk obiecywał paliwo po 5,19 zł: "A tymczasem: Paliwo nie jest po 5,19, jak obiecywał. W budżecie dziura i brakuje 270 MILIARDÓW. W szpitalach kolejki. W sądach sprawy ciągną się latami. Ludzie mają poczucie, że sprawy gospodarcze idą w złym kierunku. Samorządy nie dostają w zasadzie nic na infrastrukturę. KPO przeżarte na jachty i swingersów".
Współpracownik Nawrockiego ani słowem nie zająknął się o mężczyźnie z nożem przed TK. "Gdzie nie spojrzeć, dramat. A facet jest premierem i jedyne, co potrafi to 'wina tego, wina tamtego'. Poszczuje Polaków na siebie i cyk na winko z Grasiem albo samolotem do Sopotu… Dziadzia, idź już na emeryturę* i daj Polsce żyć. *Tylko pamiętaj, żeby odpowiadać na pytania prokuratorów" – oznajmił Przydacz.






